christine.p
22.03.10, 21:33
Zbliżają się święta, więc pojawia się coraz więcej oszustów, którzy liczą na naiwność ludzką i łatwy zarobek. Na dodatek stają się coraz bardziej bezczelni i widać, że czują się bezkarni.
Gadają bzdury, że inni sąsiedzi zgodzili się na dezynsekcje i są bardzo zadowoleni, a także, że ich firma prowadzi odrobaczanie w żłobkach i przedszkolach - pewnie znajdą się naiwni, którzy w to uwierzą i dlatego wciąż próbują naciągać ludzi.
Proponują tanie dezynsekcje mieszkań, pozbycie się robactwa. - W zeszłym roku spytałam o atest środka i pozwolenie na prowadzenie działalności tego typu - i więcej się nie pokazali.
Teraz mają fałszywe dokumenty, bez pieczęci i podpisów - akurat wracałam do domu i obejrzałam sobie te "papierki" - powiedziałam facetowi, że to nie jest żaden atest i ten papierek nie jest ważny... - a facet, niewzruszony, zaczął pukać do sąsiada... Był wyraźnie w "stanie wskazującym na spożycie", drugi - wyglądający na trzeźwego - czekał przy schodach, przy wyjściu. Chciałam zadzwonić na policję, ale jakoś szybko zniknęli.
Nie dajcie się nabrać! - i jak pokażą się u was, obejrzyjcie te "dokumenty" - może wam się uda wezwać policję, zanim znikną.