Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie

25.03.10, 11:43
Popatrzmy:
Część I, Pozycja 1 (?) "Bieżące utrzymanie czystości w częściach wspólnych" -
149 340,00
Sprzątanie 6 dni w tygodniu, 52 tygodnie - 312 dni, w tym dni wolne od pracy.
478PLN/dzień, a sprzątanie całej klatki odbywa się tylko w poniedziałek, od
wtorku do soboty - sprzątanie obejmuje tylko parter.

520PLN/dzień kosztuje ochrona - 190 000,-/365dni

Najciekawiej jest w przypadku administrowania i księgowości - łącznie wydać
mamy 198 000PLN - co przy założeniu, że jest 5 dni roboczych x 52 tyg daje to
260 dni.
1 dzień administrowania i księgowania wynosi 761,5 PLN w tym dni
wolne smile
W miejscu, gdzie nie ma pracowników etatowych, wszystko na zewnątrz, przy
dużej konkurencji?

Miesięcznie na księgowanie i administrowanie w planie jest 16 500,- +
4000 PLN dla Zarządcy/Zarządu
Całość dopełnia obsługa prawna - 10 000,- na rok. Ciekawe, czy w ramach tej
obsługi dowiemy się, kto będzie składał sprawozdanie za czas przed listopadem
2009?

Warto to porównać z poprzednimi wyliczeniami - ktoś ma dostęp?
I tym co dzieje się na rynku - w innych wspólnotach.


    • dobry-cham Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 25.03.10, 21:26
      jeśli wybierzecie Zarząd ( który popracuje społecznie przez rok )
      zaoszczędzicie 48.000 tysięcy .To pensja roczna Zarządcy
      przymusowego .
      Jeśli chodzi o ADMINISTROWANIE ( firma ma prawnika -odpadają więc
      konsultacje )to kosztuje to od 55 do 60 groszy za m2 powierzchni
      budynku.
      Łatwo obliczyć ile powinno być.
      OCHRONA -jeśli dwoch ochroniarzy na dobę (razem 6-ciu )to może wyjśc
      190 .000 tyś rocznie.
      UTRZYMANIE CZYSTOŚCI/SPRZĄTANIE --firma wystawia rachunek licząc ok
      40-50gr za m2 miesięcznie .>>>> sprząta albo powinna sprzątać
      codziennie .

      Wiecie co czytam,czytam to sprawozdanie i mam propozycję
      :
      JA WAM MOGĘ SPRZĄTAĆ ZA 120.000 TYS ROCZNIE......I COŚ CZUJĘ ŻE NIE
      BĘDĘ NARZEKAŁ !!!!!
      oj bogaci ludzie mieszkają u was w bloku .





      • sasiad500 Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 26.03.10, 08:13
        Będąc mieszkańcem Naszego Osiedla jak kto woli Naszej Wspólnoty
        zaglądam czasami na to forum. Czytam i czytam teksty tych samych
        pieniaczy i pokrzywdzony przez życie nieudaczników. To forum jest
        chyba tylko dla was. Ja też jestem nie zadowolony z tego że przez
        naszą indolęncje Sąd nam naznaczył zarządcę przymusowego. Nie mam
        nic do Pana T.Ż. każdy pracuje jak potrafi i za to bierze pieniądze.
        Czy potrafi okaże się na zebraniu. Na razie zrobił więcej niż
        Spółdzielnia czy Syndyk przez ostatnie lata. Przynajmniej coś
        zaczeło się dziać w dobrą stronę. Tak jak obiecał zorganizował
        zebranie (fakt w ostaniej chwili) i przedstawił nam jakieś konkretne
        propozycje (statut, regulaminy,plan gospodarczy). Czyli facet
        pracuje i myśli. Od nas teraz zależy czy to przyjmiemy. Z tego co
        się orięntuję a trochę na tym znam ceny w planie są cenami
        rynkowym. W reszcie ktoś zauważył że pokrywaliśmy wszyscy koszty
        garażu wielopoziomowego. Przeliczył nam zaliczki i wiemy kto za co
        ma pałcić. Trudno też wymagać żeby zrobił nam remont całego domu i
        garaży w 4 miesiące zimowe. Więc malkontenci życiowi nim coś
        napiszecie zastanówcie się trochę, może trzeba się nauczyć czytać
        ze zrozumieniem i trochę porozglądać się po W-wie. Chyba jeszcze
        sie taki nie narodził co by nam wszystkim dogodził (prawie 300
        właścicieli).
        • pieskuba Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 26.03.10, 10:34
          Sąsiedzie, mam do Ciebie jedno bardzo istotne pytanie. Od jak dawna
          jesteś mieszkańcem naszego osiedla?
          • sasiad500 Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 26.03.10, 12:53
            Oj długo. A może na zebraniu pojawil by się Zarząd Spółdzielni
            przeciesz jeszcze istnieje i zdał relacje ze swej działalności w
            2009.
            • pieskuba Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 26.03.10, 12:54
              Długo to pojęcie względne. Od którego roku?
              • smootek Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 26.03.10, 13:40
                Pisałem kiedyś, że tak właśnie będzie - w zamian za drzwi do śmietnika, płotek i
                plan gospodarczy + pracę wszyscy zapomną, w jaki sprytny, a nieuczciwy sposób
                zarządca przymusowy się tu znalazł.

                Czy ktoś uważa, że za 20500,- - bo takie łączne koszty administrowania - nie
                będzie chętnych do tego, by tu działać?

                A ja nie bardzo wierzę, że za 4000pln brutto - bo tak wynika z planu, mamy takie
                zaangażowanie i świetną pracę - co zresztą wcale nie jest trudne wobec
                nicnierobienia syndyka i ograniczania działań przez syndyka.
                Kim innym jest obecny zarządca przymusowy jak nie przedłużeniem syndyka, który
                musiał sobie stąd pójść.
                W kraju korupcji wszechobecnej - jeśli jedna osoba ma władzę nad kasą i roczny
                budżet na ponad 1 mln - do WYŁĄCZANEJ dyspozycji - to czy te 4000pln nie jest
                "na cukierki"?
                Ktoś widział złożone oferty? Ktoś porównywał je? Przecież to zebranie - jeśli ma
                przypieczętować nieuczciwe wprowadzenie zarządcy będzie farsą.

                Problemem tego miejsca nie jest moje niezadowolenie - tylko bierność reszty
                właścicieli - tych co wynajmują i nic oprócz czynszu ich nie obchodzi. I pewnie
                jeszcze wielu, którzy mają coś do ukrycia - z powodów ciągle niewyjaśnionych
                przekrętów osób,które budowały ten budynek. Ale nie to jest teraz ważne.

                Dla mnie najważniejsze jest to, by nie zapomnieć o tym, że syndyk wrzucił
                przecież nieprzypadkowo tego człowieka, że on się zgodził, i niezależnie ile
                płotków i rzeczy tu zrobi - samo wejście w ten biznes było nieuczciwe i
                zwyczajnie odbyło się bez zapytania właścicieli. Syndyk złożył wniosek, zarząd
                złożył wniosek. NIKT nie sprawdzał kompetencji tego człowiek. I mówienie, że się
                stara, że jest lepiej - to można sobie między bajki włożyć.
                Bo czy każdy wybrany demokratycznie by tego nie zrobił? Poczytajcie sobie na
                stronie www.kondratowicza18.pl/ - tam znajdziecie i dokumenty i oferty
                innych firm - które przyszły nie dlatego, że zarządca dał ogłoszenie w
                internecie - tylko dlatego, że to zrobiłem ja. Zwyczajnie w 10 minut. Po stronie
                zarządcy było powieszenie ogłoszenia na klatkach... I to jeden z przykładów tego
                jak na się otacza opieką.
                A brak wpisu do rejestru wybranego administratora - czy to też oznaka pieniactwa
                - czy fakt - pokazujący, że wcale nie chodzi o zdobycie ludzi z doświadczeniem -
                a takich, którzy będą wygodni.

                Złą rzeczą jest to, że bez poszanowania zasad demokratycznego wybierania zarządu
                wspólnoty ten człowiek się tu pojawił, nie pojawił się sam - tylko dogadał
                zapewne z syndykiem (jakie Panowie z tego mają profity? - bo co - syndyk tak z
                dobrej woli, z troski o nas to zrobił?). I mamy uwierzyć, że znał takiego
                świetnego speca od maszyn papierniczych, który nagle zechciał być zarządcą
                nieruchomości? Nikt się nie zapytał właścicieli czy im to odpowiada - to
                zwyczajny skok na kasę i tyle. Cóż z tego, ze stawki rynkowe - pewnie i tak jest
                - ale jaki mamy jako wspólnota wpływ na to, komu je płacimy? O to mi chodzi - o
                to, że nie ma kontroli nad działaniami zarządcy przymusowego i jest wielce
                prawdopodobne, że jakaś kasa z tego ponad miliona wraca. I jeśli obronę przed
                takimi potencjalnymi działaniami nazywać pieniactwem - to nie wiem, jak ma się
                nazywać pieniactwo.

                Przecież nawet sąsiad500 w takie bajki nie uwierzy - choć stara się być
                przekonujący, że zarządca przymusowy rzucił swój biznes i nie dogadał się z
                syndykiem - BO JAK SIĘ TU znalazł?

                Piszę i nie zamierzam przestać - zawsze zapraszałem wszystkich do tego, by także
                pisali. Sąsiad500 też mile widziany.
                Tylko jak czytam peany na cześć tego, co spadł nieuczciwie wcale nie z nieba - a
                teraz ma być na rękach noszony - to mi się słynna szafa Prezesa Klubu "Tęcza"
                przypomina i postać niejakiego Jarząbka - trenera klasy którejś tam.

                www.youtube.com/watch?v=DhecpGGOP40&feature=related
                Piszmy i spierajmy się - ja tam takiego kitu z wrzuceniem przez syndyka
                znajomego zarządcy, co milinami obraca - nie kupuję!
                Rozważcie sobie sami, gdzie jest racja!




                • dlug1 Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 27.03.10, 00:25
                  "wrzucenie przez syndyka znajomego zarządcy", "w jaki sprytny, a
                  nieuczciwy sposób zarządca przymusowy się tu znalazł", "samo
                  wejście w ten biznes było nieuczciwe i zwyczajnie odbyło się bez
                  zapytania właścicieli" itd, itp. A niby dlaczego miało być inaczej?
                  Syndykt normalnie wybrał znajomego, a nie bawił się w pytanie
                  właścicieli, ogłoszenie i wybór najlepszej oferty itp. Mógł tak
                  zrobić, miał prawo to wybrał swojego, a nie obcego. Przecież już
                  premier Pawlak powiedział, że rodzinie i znajomym jak można to
                  trzeba pomagać. Trudno aby pomagać obcym, jak można swoim. Skoro
                  mieszkańcy nie są w stanie wybrać swojego zarządu to ktoś musi
                  decydować za nich. Sprawa jest prosta i oczywista.
                  "Problemem tego miejsca ... jest bierność reszty właścicieli-tych
                  co wynajmują i nic oprócz czynszu ich nie obchodzi". Toż to są
                  fakty wiadome od dawna. Z faktów należy zaś wyciągać wnioski.
                  Delektowanie się własną forumową "aktywnością" i celnością w
                  ustalaniu faktów jest tylko biciem piany.
                  Sprawdzono już doświadczalnie, że nie ma możliwości wybrania
                  własnego zarządu i ustalono dlaczego tak jest. Nie ma nowych
                  przesłanek, które pozwlałyby przypuszczać, że w najbliższej
                  perspektywie taki stan mógłby się zmienić.
                  Wniosek?
                  • smootek Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 27.03.10, 06:27
                    Dla mnie nie jest wcale oczywiste,że wobec bierności ludzi można ich nie szanować i walić taką ściemę. Syndyk nie pojawił się na pierwszym zebraniu z ludźmi, którzy po kilku latach problemów liczyli, że ta upadłość coś zmieni. I wtedy nikt nie wiedział jeszcze, że ustępujący zarząd był ostatnim, jaki był wybrany demokratycznie.
                    Potem był czas robienia niewiele, sprzedaży za śmieszne pieniądze garaży, bezprawne anteny - które są jak najbardziej doświadczalnym dowodem na bezczelność, brak poszanowania prawa i właścicieli. A finałem tej wielkiej smuty było obsadzenie na tronie zarządcy przymusowego. Jak zobaczyłem w planie, że syndyk przekazał 250tys. - to się rozbawiłem - patrząc na lata, gdy nie potrafił z tej kasy skorzystać. I czy to nie wygląda dziwnie? Że teraz zarządca dostaje taki kapitał, a ludzie nie mogli się doprosić o naprawy? Popytajcie administratora jak było z tymi remontami.

                    A bicie piany - jedni lubią - inni nie. Wolę pisać niż dołączyć do tych, którzy nie będą nic robić.
                    • sasiad500 Re: Plan gospodarczy na rok 2010 - opinie 27.03.10, 13:31
                      Oj Misie chyba czytać nie potrficie w planie jest więcej kasy od syndyka. Czytajmy uważnie to co nam dają. Tam ja zauważyłem więcej niż 250 000 zł a mianowicie prawie 550 000 zł. A gdzie reszta może się dowiemy od TŻ. A jak nie to niech nam Syndyk i zarząd spółdzielni powie ile pieniędzy przekazali do nas.
Pełna wersja