Antresola i cieknąca woda...

23.02.05, 18:49
Problem odprowadzania wody tak stary jak budynek - niestety. Kilka razy w
roku pojawiają się ekipy próbujące naprawić co zostało spartaczone, usuwają
wodę z kloszy lamp. I nic. Ciągle to samo.

O takim pojęciu jak "rękojmia" możemy zapomnieć - z przyczyn wiadomych. Ale z
drugiej strony - jak długo będziemy dopłacać z funduszu remontowego za to co
powinno być od samego początku wykonane jak należy. Nie trzeba znać się na
budownictwie, by wiedzieć że tak być nie powinno. Może ktoś się wypowie co
się stanie za kilka lat, jeśli nie powstanie porządny system odwadniający?
    • smootek Re: Antresola i cieknąca woda... po roku 12.02.06, 15:07
      Minął prawie rok. W jednej z dziur w okolicach apteki - całkiem nie-nowa, za to
      porządnie namoczona -> tektura.
    • sloggi Re: Antresola i cieknąca woda... 12.02.06, 15:10
      Wczoraj przed spożywczym spadł spory kawał betonu (przy dużum drzewie).
      • smootek Re: Antresola i cieknąca woda... 12.02.06, 16:50
        ... najgorsze, że jeszcze trochę zostało do spadania;
        - pod spodem uczęszczany ciąg dla ruchu pieszych;
        - wszyscy wiedzą o tym partactwie od samego początku - czyli ponad 4 lata - i
        niewiele robią - bo przecież kilka razy to już było naprawiane;
        - dziennik budowy ma chyba zapisy kto to budował, odbierał, itd.
        - w kloszach oświetlenia można rybki hodować po deszczu;
        • smootek Re: Antresola i cieknąca woda... 04.04.06, 19:01
          Jak Wam się mieszka w takim corazbardziejzdewastowanym otoczeniu? Bo mi nie
          bardzo. I zastanawiam się jak długo jeszcze tak będzie?
          • magratt Re: Antresola i cieknąca woda... 20.04.06, 20:00
            smootek napisał:

            > Jak Wam się mieszka w takim corazbardziejzdewastowanym otoczeniu? Bo mi nie
            > bardzo. I zastanawiam się jak długo jeszcze tak będzie?
            Ostatnio usłyszałam dobre wieści. Chyba już niedługo, przynajmniej jeśli chodzi
            o antresolęsmile
            • smootek Re: Antresola i cieknąca woda... 22.04.06, 14:15
              To super - bo ogrom postępujących zniszczeń jest mocno przygnebiający.
              "Murator" miałby dobrą dokumentację błędów w sztuce.
              Smutne tylko to, że zapłaciliśmy już za porzadnie zbudowaną antresolę - a teraz
              kolejny raz zapłacimy za jej naprawę sad
              • magratt Re: Antresola i cieknąca woda... 22.04.06, 16:22
                Z tego co wiem to nie zapłaciliśmy smile
                • smootek Re: Antresola i cieknąca woda... 23.04.06, 00:00
                  Ale za co nie zapłaciliśmy? Chyba za pierwotny stan musieliśmy zapłacić???
                  Jeśli nie - to OK, tylko czemu tyle lat to musi trwać przywrcanie do porządku
                  tego, co powinno być zbudowane na początku.
                  Obawiam się, że niewiele więcej sięuda zrobić przed końcem ery syndyka -
                  jeszcze tak dużo innych spraw - elewacja, dziwnie niewytrzymałą się okazuje -
                  widać zwłaszcza w okolicach banku - większość płyt z odpryskami;...
                  i zagrzybiony garaż... i pewnie jeszcze wiele niespodzianek kryje ten budynek.
Pełna wersja