Dodaj do ulubionych

Bicyklowanie po bródnowsku

24.04.05, 13:16
W tym wątku chcę Was zapytać, że macie swoje ulubione trasy do jeżdzenia na
rowerze? Może wymienimy się ciekawymi uwagami na temat tras oraz tego, co się
przy nich znajduje? Jadąc na rowerze mijamy często obiekty i miejsca o których
nie wiemy zbyt dużo, a czasami wogóle nie zdajemy sobie sprawy z ich
przeznaczenia i historii.
Obserwuj wątek
    • hassani Re: Bicyklowanie po bródnowsku 24.04.05, 18:58
      Witam,

      Właściwie to, po samym Bródnie to nie ma za dużo do jeżdżenia, obrowerowanie
      całości to kilkanaście minut – chociaż dobre i to smile
      Moją podstawową trasą jest wschodnia białołęka, w skrócie tu
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=22552543&a=22644387) opisana, co
      prawda dla człowieka za tarchomina ale to akurat niewiele zmienia.
      Jak będzie potrzeba to opiszę szczegółowiej.

      Co do historii tego co mijam, to moja ciekawość zazwyczaj jest już zaspokojona smile

      Pozdrawiam,
      M.
    • dario05 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 25.04.05, 12:07
      Moja trasa to: Kondratowicza, Łabiszyńska, Sołecka, Bogoriów, Ostródzka,
      Mochtyńska, Kobiałka do Płochocińskiej i z powrotem. Długość około 20
      kilometrów. Czasami przedłużam ją przez dodatkowe okrążenie: od Ostródzkiej w
      Berensona, Kąty Grodziskie, Zdziarska, Ruskowy Bród, Kobiałka. Długość około 23
      kilometrów. Ale ja jeżdże na rowerze szybko, nie po to by zwiedzać a po to by
      się zmęczyć.
      • nornik mala poprawka 11.05.05, 15:31
        dario05 napisał:

        > Moja trasa to: Kondratowicza, Łabiszyńska, Sołecka, Bogoriów, Ostródzka,
        > Mochtyńska, Kobiałka do Płochocińskiej i z powrotem. Długość około 20
        > kilometrów. Czasami przedłużam ją przez dodatkowe okrążenie: od Ostródzkiej w
        > Berensona, Kąty Grodziskie, Zdziarska, Ruskowy Bród, Kobiałka. Długość około 23
        >
        > kilometrów. Ale ja jeżdże na rowerze szybko, nie po to by zwiedzać a po to by
        > się zmęczyć.


        Na wiekszosci planow Warszawy wystepuje blad. W miejscu opisanych Soleckiej i Bogoriow przebiega
        ulica Artyleryjska, czyli przedwojenna Kosciuszki. Na tabliczce na jednym z najstarszych domow
        widnieje jeszcze stara nazwa smile
    • kriss67 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 26.04.05, 15:09
      Cześc Slogiismilesmile
      Moja podstawowa trasa: Wysockiego i Odrowąża do Żaby. Dalej na most gdański.
      Zjazd z mosty po małej górce i skręt w kierunku Żoliborza. Dalej plac Wilsona,
      Krasińskiego, Broniewskiego do Trasy AK i potem ścieżką az do tunelu koło
      dworca Zachodniego. Po drodze mozna zobaczyc forty Bema i zrobic mały rajd po
      Lasku Wolskim. Po prawej mijamy Park Moczydło. Jest kapitalna góra, podjazd i
      zjazd bardzo techiczny - ostre zakrętysmile.Dalej do ulicy Bitwy Warszawskiej i
      Banacha. Jeszcze troszke, i mamy Pola Mokotowskie. Tytaj drobny poas i w droge -
      Przez pola ściezką do Ronda Jazdy Poslkiej. Scieżką do placu na Rozdrożu i w
      dół Agrykolą. Tutaj próba prędkości. Sciezkami na most Swiętokrzyski i jesteśmy
      na Pradze. Przecinamy Park Praski i mamy Żabę. Uff, Bródnosmile Trasa ma około 35
      km. można ja wydłuzyc o Lasek Bielański, wyjdzie ponasd 40. Co wazne -
      praktycznie cały czas ściezkami rowerowymismile
      Pozdrawiam Bródnowskich Biekrówsmile
      Kriss Warszawa-Bródno
      • barokka Re: Bicyklowanie po bródnowsku 11.06.05, 20:23
        Kriss67- przejechaliśmy dzisiaj z mężem opisaną przez Ciebie
        trasę.Przyjemnie,miejscami nawet pachnąco.Trochę dużo skrzyżowań ze światłami i
        przejść podziemnych (chyba,że coś żle pojechaliśmy).Ale przeciez w jeżdzie po
        mieście nie da się takich utrudnień pominąć.Dla nas była to nowa trasa aż do
        agrykoli,dalej już było znajomo.Dziękujemy za podpowiedż.
    • zawadziele Re: Bicyklowanie po bródnowsku 26.04.05, 16:52
      Jeśli chodzi o jazde tylko po Bródnie, często jeżdżę po lasku bródnowskim, po
      kilka okrążeń, podljazd i zjazd na stoku. Jak mam mało czasu to tam jade, ale
      jak chcę gdzieś dalej pojechać to już różnie. Lubię jeździć po białołęce, do
      choszczówki a potem po lasach legionowskich. Można wybrać się też do kampinosu,
      około 60- 80 km w obie strony w zależnoości od trasy.
      • kriss67 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 26.04.05, 17:23
        Cześc Zawadzielesmile
        Lasek rzeczywiście super. Nie wiem czy byłeś w 2003 roku na maratonie w lasku.
        Robił go Decathlon wspólnie z Urzędem Gminy. Fajnie było, pogoda pod psem,
        błoto takie, że jak ukończyłem to jak kominiarz. W sumie to ukończyło chyba z
        15 osób tylko. Szkoda, że tylko raz taka impreza była w Lasku Bródnowskim.
          • kriss67 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 26.04.05, 22:33
            Sloggi, nie ma sprawy. Jeżdzimy nią 2-3 razy w tygodniu, po pracy oczywiście,
            około 17-17,30. Plus wiłkendy. Dam ci majla, kiedy sie wybieramy. Jeździ nas od
            dwóch do trzech osób. Może jutro się wybierzemy. Wstepnie około 17.Pasuje Ci?
            • rene8 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 27.04.05, 10:25
              Mój syn ma 4,5 roku i jest Wielkim Rowerowcem. Nie mogę więc bez niego jeżdzić.
              Jezdzimy wokół cmentarza, to dobra trasa dla dzieci.Ale raz pojechaliśmy na
              Lewandów przy Głębockiej.Miał problem z powrotem. Bo przyszalał w lasku bród.
              I tak jestem z niego dumna. Aha zaczynamy od "Świtu".
              • kriss67 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 27.04.05, 11:26
                Cześc Rene8smile
                To Twój synek całkiem spory biker. Jak robicie trase wokół cmentarza i daje
                rade, to mogę ci polecic inny wariant. Skoro ruszacie spod Świtu, to jeździe do
                Żaby i dalej do mostu Gdańskiego. Cały czas po ściezkach, miło sie jedzie.
                Mozna sie koło ZOO pokręcic, tam jest niski murek od ulicy Wybrzeże Heslkie.
                Fajnie zwierzaki widać, jakies antylopy i podobne. Powrót tą samą drogą, albo
                przez obrzeża Parku Praskiego ulicą Ratuszową. Myśle, że Twoja pociecha
                objeżdza cmentarz, to spokojnie sobie poradzi do zoo. To jest w obie strony 6-7
                km.
                Pozdrwaiamsmile
                Kriss Warszawa Bródno
              • rene8 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 27.04.05, 23:04
                Dzięki Kriss.
                Dobry pomysł bo już mi się znudziło to samo.
                A swoją drogą to on ma lepszą kondycję niz ja.
                Czy kask u dzieci jest obowiązkowy? Bo mały za nic nie chce włozyć.
                Twierdzi ze "mało widzi na boki, a mama też nie ma"
                • kriss67 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 28.04.05, 08:54
                  Cześc Rene8smile
                  Kask jak najbardziej. Przekonaj malucha jakoś. Widziałem kiedyś na ulicy
                  Pieknej taką oto scenke: facet jechał przede mną na rowerze z fotelikiem. W
                  foteliku mały chłopczyk. Przejeżdał przez jezdnie koło ambasady USA, gdy na
                  pasy wolniutko wjechało auto. Samochód puknął leciutko rower w bok. Rowerzysta
                  upadł. A ten mały tak walnął głową o asfalt, że jadać pare metrów za nimi
                  słyszałem uderzenie. Małego odwieziono do szpitala. Na szczeście nic się nie
                  stało, kontaktowałem sie potem z ojcem chłopczyka jako świadek.Ale nauczka
                  jest. Sam jeżdze w kasku.
                  Pomysle jeszcze o jakiejs fajnej trasie dla Wassmile
                  A Ty łap kondycjesmile
                  Pozdrawiam serdeczniesmile
                  Kriss Warszawa Bródno
                • swistak-69 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 28.04.05, 17:18
                  > Czy kask u dzieci jest obowiązkowy? Bo mały za nic nie chce włozyć.
                  > Twierdzi ze "mało widzi na boki, a mama też nie ma"

                  Kask jest dla własnego bezpieczeństwa, tak jak odblaski. Małe dzieci, to tym
                  bardziej powinny mieć kask, gdyż są bardziej narażone na wypadki. Jego
                  twierdzenie to jest wymówka na pozbycie się kasku, może ten co ma jest taki a
                  obecnie jest wiele różnych rodzajów. Więc się nie daj przekonać i niech
                  naśladuje ciebie jeżdżąc w kasku.
                  Jako stały uczestnik masy (każdy miesiąc w roku) to widzę coraz więcej osób w
                  kaskach. Przejedz się razem z nim na masę to może sam się przekona.
                  Pozdrawiam
        • zawadziele Re: Bicyklowanie po bródnowsku 28.04.05, 19:23
          w 2003 raczej mało jeździłem po lsaku i o maratonie nie wiedziałem, ostatnio
          często tam wpadam jak mam nie więcej niż godzinę na rowerowanie smile
          Fajnie by było gdyby jakiś maraton się tam odbył, z pewnoścą bym wystarował smile
          • arhe1 Re: Bicyklowanie po bródnowsku 29.04.05, 16:16
            Jesli chodzi o ciekawe miejsca w okolicach Bródna, którymi często sie jeździ to
            warto wspomnieć o ulicy 11 listopada (pomimo iż żadna ścieżka rowerowa nią nie
            prowadzi to warto o niej wspomnieć) - jadąc z Bródna mijamy po lewej stronie
            osiedle Nowa Praga powstałe w połowie XIX wieku, a po prawej koszary carskie.
            Ale ciekawy jest przebieg i rodowód samej ulicy , która ma się nijak do siatki
            ulic Pragi. Prosze zwrócić uwage na skrzyżwania z ulicami Konopacką i
            Strzelecką oraz Kowieńską i Środkową (te skrzyżowania faktycznie są oddalone od
            ul. 11 listopada raptem jakies 7 metrów)odnieść można wrażenie jakby ktoś ulicą
            11 listopada odciął kawałek miasta. Tak też było, bo plany Nowej Pragi sięgały
            dalej w kierunku Wisły. Po jednym z powstań, kiedy car nakazał wybudowanie
            cytadeli, została wytyczona także jej esplanada (obszar gdzie ze względu na
            zachowanie widoczności i zasięg armat obowiązywały ograniczenia w zabudowie).
            Granice jej przecieły Nową Pragę i Bródno (stąd na Bródnie obowiązywał zakaz
            budowy obiektów murowanych)tworząc w ten sposób na Nowej Pradze ulice
            Esplandową i Śliwicką, które po odzyskaniu niepodległości (chyba w latach
            30tych XX wieku) dostały wspólną nazwę ulicy 11 listopada. A więc ulica 11
            listopada jest granicą esplanady cytadeli i tym samym rzadkim przykładem ulicy
            której powstanie wynikło z chęci burzenia miasta a nie jego budowania.
    • rene8 Re: Panowie Pomocy:-)! 22.05.05, 21:30
      Zchodzi mi powietrze.To chyba wina wentyla.
      Pomijam,ze nie mam zielonego pojęcia ale wyślijcie mnie gdzieś gdzie mi pomogą
      i przy okazji,ze się nie znam nie zedrą.
      Dziękuję.

      p.s. To jest najnormalniejszy rower firmy "krzak".
      • kriss67 Re: prosba o komentarz 30.05.05, 14:52
        Cześc Slogii
        Po pierwsze nie było żadnych bijatyk. Po drugie taki jest cel masy,
        przyblokowanie na kilka minut niektórych ulic. A uciązliwośc dla kierowców???
        Nastawienie do nas szoferów aut zmienia sie na plus. Sa oczywiście "nerwowcy",
        ale to rzadkość. Zarzut o rysowanie karoserii, nie wiem, nic takiego nie
        widziałem.A poza tym, zobacz, że masa jest RAZ w miesiącu. Sloggi, jak byłeś na
        poprzedniej masie, tej do Ursusa, to weź pod uwage, że jest to częśc miasta
        odcięta od roweru. Dojazd fatalny, a dzieki masie można tam było spokojnie i
        bezpiecznie dojechac.
        Zobacz, jak masa integruje warszawkich rowerzystów. Wiek uczestników waha sie
        od na oko 8-10 lat do 100smileI to jest piekne, poczucie rowerowej wspólnoty.
        Pozdrawiamsmile
        Krzysztof

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka