Protest w obronie szkoły przy Toruńskiej 23

06.09.05, 17:47
Kilkudziesięciu rodziców, nauczycieli i uczniów z jedynej w Warszawie szkoły
dla dzieci nadpobudliwych pikietowało wczoraj pod ratuszem. Domagali się, by
miasto ją przejęło

"Nie możemy dłużej płacić za szkołę" - napisali na transparentach. Czesne
wynosi tu 500 zł miesięcznie. Wielu ludzi, których dzieci mają ADHD, dysleksję
czy dyskalkulię, nie stać na taki wydatek. Efekt jest taki, że często muszą
zmieniać im szkoły, bo tacy uczniowie nie zawsze są mile widziani.

O problemach podstawówki przy Toruńskiej na Bródnie pisaliśmy już kilka razy.
Groziło jej zamknięcie, bo miała 80 tys. zł długu wobec ratusza (miasto
naliczyło jej zbyt wysoki czynsz). Po naszej interwencji dług rozłożono na raty.

Odpowiedzialny za oświatę wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański tłumaczył
jednak w "Gazecie", że miasto nie może wspierać szkoły, która sobie nie radzi.
- Będziemy dalej działać jako szkoła niepubliczna, ale utrzymywać się
wyłącznie z należnej nam od miasta subwencji. Rezygnujemy z czesnego.
Udowodnimy swoją wartość! - zapowiedziała wczoraj Magda Zawadzka, wicedyrektor
podstawówki. Nauczyciele zdecydowali, że nadal będą pracować za darmo. - Uczą
się u nas dzieci, którym trzeba pomóc - tłumaczyła Beata Semeniuk, pedagog,
która w szkole przy Toruńskiej codziennie spędza siedem godzin. Zarabia,
udzielając korepetycji.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2902619.html
    • heniek34 Re: Protest w obronie szkoły przy Toruńskiej 23 07.09.05, 09:07
      Brawo dla rodziców i nauczycieli!
Pełna wersja