pieskuba
08.09.05, 23:26
Różnica w kosztach powinna być dość duża, ponieważ teraz ochrona "chroni" nas
już tylko przed nami samymi, to znaczy interweniuje wyłącznie na terenie
osiedla. Wobec tego musiałam sama interweniować w sprawie czterech
barczystych, łysych panów w krótkich majtkach, którzy ryczeli tubalnie
pod "Bella Napoli". Ochronie już nic do tego, jak zarządził w swej łaskawości
Pan Syndyk. Reasumując, ochrona zadziała sprawnie, gdy dzieci będą rysować
kredą po chodniku i każą im ten chodnik czyścić chusteczkami (widziałam!!!)
natomiast nie mrugnie okiem, gdy nie będziecie mogli zmrużyć oka przez całą
noc lub ktoś Was zechce zarżnąć na chodniczku pod spożywczakiem. Ooo,
zapomniałam o funkcji domofonu, którą ochrona spełnia dość sprawnie... Ale
może tańszy byłby sam domofon?
pieskuba