Dodaj do ulubionych

Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bródnie

10.09.05, 17:38
Dziś sobie uzmysłowiłem, że pamiętamy co raz mniej z naszego dzieciństwa.
Szedłem Rembielińską i cofnąłem się o ponad 15 lat. Przecież ulica przy torach
w sumie jest nowa, przez wiele lat była tam tylko ścieżka. Tu gdzie buduje się
Pasaż Bródnowski był ogromnmy strzeżony parking. A przy Kondratowicza, tu
gdzie teraz stoi kościół przyjeżdzało wesołe miasteczko.
Jestem z 1973 roku i pamietam jeszcze jak zamiast parku było zwykłe pole z
podmurówkami po wyburzonych domach. Zresztą mówiło się - idę na pole. Nie było
alejek tylko między przystankiem przy parku a Wyszogrodzką 12 była wydeptana
ścieżka. Zamiast Wyszogrodzkiej 1-7 stały takie dwa domki z czerwonej cegły i
jak nie było wody to chodziło się z wiadrami po wodę do pompy. A miedzy
przychodnią na Rembielińskiej a Wyszogrodzką był ogromny sad.
Pisać dalej?
--
"z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
/T.Dołęga-Mostowicz/
Bieliźniarka
Obserwuj wątek
      • magoo_king Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 10.09.05, 21:03
        Slog pewnie że pisz, ja pamiętam, że nie było parku tylko rozkopane doły.
        rembielińska była "czarną drogą", a na polanie paliło się ogniska. tam gdzie
        kościół znaleźli saperzy niewybuchy. w sumie rocznik 77 i też jeszcze sporo
        pamiętam. a w pawilonach na kondratowicza była baltona, a na przeciwko
        rozgorzał handel, usankcjonowany później powstaniem bazaru przy kondratowicza.
        Budowlanej nie było (jako ulicy), a wzdłuż cmentarza bródzieńskiego ciągnęły
        się działki.
        --
        Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
      • przemyslaw.burkiewicz Bródno jakie było 11.09.05, 10:31
        Wspaniała opowieść! Jednakże równie interesujące są wspomnienia Bródna, które
        istniało przed wzniesieniem bloków. Gruntowe uliczki, małe domki... Któż dziś
        pamięta, jak środkiem ulicy Wysockiego sunął tramwaj 3? Kto pamięta bazarek na
        Białołęckiej i komisariat MO XXV przy Siedzibnej? Było, jak było- domki biedne,
        niejednokrotnie rozsypujące się, bez wygód. Spróchniałe drewniaki przy
        Palestyńskiej, Syrokomli... Sklep Zakrzewskich na Wysockiego, warsztat
        samochodowy pp. Rysia i Wachowskiego. A kto pamięta ulicę L. Kondratowicza,
        czarną drogę biegnącą od Nowotoruńskiej przez pola Bródna do Zacisza? Bródno
        było niegdyś urokliwe, ale mieszkało się tam fatalnie. Bez ciepłej wody,
        kuchnie węglowe, spróchniałe drewniaki.
        Ja z dawnego Bródna (rocznik 1987) pamiętam niewiele. Przez mgłę widzę dziś
        cała długość ulicy Wysockiego wybrukowaną kocimi łbami- tak samo Julianowską i
        Siedzibną, pamietam gruntową Nowotoruńską, do której dochodziło się od strony
        Rzepichy. Były też ogródki działkowe na osi ob. ulicy Budowlanej. Chodziłem do
        przedszkola nr 16 (Żuromińska 2A) i opowiadałem sobie wraz z kolegami
        niestworzone historie o dziadydze z tych ogródków, który pożera robaki, zwane
        powszechnie tramwajami. Pamiętam też masowe wymiana latarń na Bródnie ok 1992
        roku (stare rtęciowe na nowoczesne sodowe). Uwielbiałem Pewex przy Syrokomli
        5d, którego asortyment (szczególnie klocki Lego) zapierał dech w piersi
        niejednemu dzieciakowi.
        Ech, wspomnień czar...
        Pozdrawiam!
        --
        Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poczekaj
        • daggy Re: Bródno jakie było 12.09.05, 13:36
          Pewex to był na Wyszogrodzkiej fajniejszy, bo większy smile
          Jestem rocznik 1972, na Bródno przeniosłam się w 1979 i mieszkam do dziś
          (jeszcze parę miesięcy). Ale niedaleko się przenoszę smile

          Lodziarnia Betula mi utkwiła, solarium tam jest teraz.

          --
          Kasia z rodziną (F/G)

          Forum osiedla Białe Łąki
          • sloggi Re: Bródno jakie było 12.09.05, 17:40
            Były dwa Pewexy, ten na Syrokomli był tylko spożywczy. Chodziło się na
            Wyszogrodzką po Mentosy smile Wogóle to był inny świat, inne zapachy, wszystko w
            ładnych opakowaniach. Teraz jest tam jakieś biuro i sklep cukierniczy.
            --
            "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
            /T.Dołęga-Mostowicz/
            Bieliźniarka
        • arhe1 Re: Bródno jakie było 17.09.05, 21:04
          hey to ciekawe.
          ja jestem rocznik 73 ale zeby Wysockiego była brukowana to nigdy se nie
          przypominam (no chyba ze ze starych zdjęć); Julianowska i Siedzibna to i owszem
          ostatnio tamtędy szedłem i zdziwiłem się ze nie ma tam już bruku. Co do pewexu
          na Syrokomli to musiął być w ostatnich latach PRLu i krótko bo choć mieszkam
          obok to sobie nie przypominam (zreszta pewno chodzi ci o Wysockiego). Pewex był
          przedewszystkim na Wyszogrodzkiej w nowowybudowanym wówczas wiezowcu
          (17nastopiętrowcu) no a później pojawiła się i Baltona w dawnym sklepie
          sportowym "Olimpijka" na Kondratowicza. Dziki bazar wzdłuż Kondratowicza
          pamiętam - to tam rodziła się wówczas kapitalistyczna Polska i wolny rynek -
          szkoda ze tej wolności gospodarczej nie udało się obronic - pamiętam napoje
          gazowane w plastikowych butelkach sprowadzane z niemiec , kosztowały chyba z
          10razy więcej niż ptyś w SAMie i pamiętam sprzedawców ze sklepów panstwowych,
          którzy wogóle nie wiedzieli co się dzieje i czemu nikt do nich nie zagląda....
        • slobo58 Re: Bródno jakie było 25.11.05, 14:10
          Przemuś coś zalewasz,bo jak możesz pamiętać brukowaną Wysockiego jak wtedy nie
          było cię na świecie ( jeśli jesteś rocznik 1987 ).Dwujezdniowa Wysockiego powstała
          w latach 1973-75.Dobrze pamiętam bo 1973 zburzona została piękna kamienica,która
          miała adres Białołęcka 59,gdzie mieszkałem.Wyburzyli ją bo kolidowała z planami
          nowej dwupasmowej Wysockiego.Może przypomina ci się do dzisiaj istniejący bruk
          i tory tramwajowe dawnej Wysockiego pozostałe równolegle do nowej trasy na
          wysokości wylotu Bazyliańskiej.
      • arhe1 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 16:19
        Kriss !!!! no to pisz .... tylko nie Leszek.

        ja pamiętam sklep "urwis" nazywany przezemnie inaczej (dodawałem litere K na
        początku). mieścił sie w 17pietrowcu obok "polifoto" (które istnieje do dziś).
        były tam modele do sklejania , zołnierzyki i inne deficytowe wowczas towary; no
        i chamska obsługa była też. co do "polifoto" to nie miałem do niego szczęścia -
        zawsze coś spieprz... a to filmy wszystkie przeswietlili i wciskali mi nie moje
        zdjecia, a to film porysowali...
        A na Nadwislanskiej była zawsze slizgawka, tam gdzie teraz parking. tylko
        sąsiedzi Krissa jak dorosli i przestali sie slizgac zaczeli jezdzic samochodami
        i ... ślizgawki juz nie ma.
            • rene8 Wróciły wspomnienia. 13.09.05, 21:41
              Okolice Syrokomli.
              "Miasteczko Ruchu" teraz zdaje sie os.Topolowa?
              tam sie zbierało kasztany,uczyło jeżdźić na rowerze i maluszkami(moja siostra
              jeszcze dużym fiatem)W zimie zawsze wyjeżdżona górka.
              do Betuli na lody wyciągało sie od rodziców.
              Przy szkole 206 zamiast parkingu był plac zabaw (szybko zniszczony),Ale i tak
              szło sie na "opony" i do sadku(dzisiejszy LOK przeniesiony z t.z.w MR.
              W pewXie kupowałam ulubiona Nestle mleczna i kasety magnetofonowe.No i moje
              pierwsze dźinsy z PeweXu -Easy.
              Po zakupy chodziło sie do "malucha".
              W Urwisie kupowałam naklejki na dzrwi z postaciami z kreskówek.
              I pamietam pana Grobelnego!Rozwalonego przed swoim zakładem przez ściane z
              Betulą!grube i obleśne .Ale psa miał fajnego-owczrek nizzinny(Dulux) wtedy nie
              wiedziałam jaka to rasa.
              A Świt?
              Świt był zawsze.
              c.d.n
              --
              ----------
              Damy radę!
              Bo siła jest w nas!
              Iniemamocni!
              • daggy Re: Wróciły wspomnienia. 14.09.05, 12:41
                W miasteczku Ruchu uczyłam się jeszcze jeździć samochodem smile A do Świtu
                chodziłam na kurs tańca.
                A na Wysockiego, nieopodal Świtu, był bazarek - tam kupiłam pierwszy stanik smile
                I oglądałyśmy z koleżankami w budkach na tymże bazarku kosmetyki, spineczki,
                frotki i inne duperele. Teraz tam chyba nic nie ma (jakiś magazyn meblowy mi
                majaczy). Magicznie kolorowe pierdółki typu spineczki chodziłyśmy też oglądać w
                kwiaciarni na Kondratowicza (tam, gdzie teraz jest chyba Domino Pizza).
                Nadal chyba istnieje księgarnia przy parku, do której chodziłam, tylko kiedyś
                była większa i był też antykwariat.
                Po zabawki, zeszyty i takie tam chodziłam do pawilonu na Poborzańskiej.
                --
                Kasia z rodziną (F/G)

                Forum osiedla Białe Łąki
                • magoo_king Re: Wróciły wspomnienia. 18.09.05, 18:42
                  daggy napisała:

                  > W miasteczku Ruchu uczyłam się jeszcze jeździć samochodem smile
                  na tym miasteczku uczyłem się jeździć na rowerze (sam, bo instruktor w szkole
                  to nam kazał tylko po ósemce jeździć)
                  > A do Świtu chodziłam na kurs tańca.
                  ja do Świtu to chodziłem na poranki i tam po raz pierwszy obejrzałem "E.T."
                  > A na Wysockiego, nieopodal Świtu, był bazarek - tam kupiłam pierwszy
                  stanik smile
                  ja staników nie noszę, ale tam pamiętam za bazarkiem były takie ceglane ruiny,
                  to była jakaś pozostałość po kolejowej jakiejś budowli, ale wyobraźnia działała
                  dla nas to był zamek i łaziło się tam "szukać skarbów" ("gó..." i to dosłownie
                  żeśmy tam znaleźli, ale zabawa była przednia,
                  > I oglądałyśmy z koleżankami w budkach na tymże bazarku kosmetyki, spineczki,
                  frotki i inne duperele. Teraz tam chyba nic nie ma (jakiś magazyn meblowy mi
                  majaczy).
                  na bazarku ostała się tylko jedna budka w tej chwili z częściami
                  samochodowymi ... szkoda, a nazwa funkcjonalna na Bródnie to "mały bazarek"
                  (choć dużego nie pamiętam smile) )
                  > Magicznie kolorowe pierdółki typu spineczki chodziłyśmy też oglądać w
                  > kwiaciarni na Kondratowicza (tam, gdzie teraz jest chyba Domino Pizza).
                  > Nadal chyba istnieje księgarnia przy parku, do której chodziłam, tylko kiedyś
                  > była większa i był też antykwariat.
                  Księgarnia istnieje smile
                  > Po zabawki, zeszyty i takie tam chodziłam do pawilonu na Poborzańskiej.
                  a pamiętacie jaki był układ sklepów w tym pawilonie ??
                  odliczam od tramwajów : Warzywniak, Mięsny, Spozywczy, Papiernik, Gospodarstwo
                  domowe, a teraz ... nie ma nic ... echh
                  i od zawsze jest kiosk na Poborzańskiej przy tramwajach, i od zawsze pamiętam
                  jest tam pani Wanda jako sprzedawczyni (teraz już właścicielka)

                  acha a pamiętacie jak była dostawa srajtaśmy ... hmm ... znaczy papier
                  toaletowy do wspomnianego papiernika ??
                  i sprzedaż limitowana 10 sztuk na głowę, zawsze stawałem po 2 razy z kumplem,
                  doszło do tego, że mieliśmy w domu po 40 - 50 rolek "taśmy szczęścia" smile

                  End transmission
                  --
                  Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
        • moni60 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 26.01.06, 20:45
          Tak tak ja również pamiętam Urwis (rocznik 77) kupywałam tam naklejki literki z
          różnymi postaciami np.panterki, smerfy kiedyś to był bajer.Pamiętam Betulę na
          Syrokomli a tam pyszną bitą śmietanę, rurki z kremem,i lody na kulki-pyszota.I
          super Pewex na Syrokomli i bazarek na Wysockiego gdzie był papiernik i tam
          zawsze były olbrzymie kolejki po okładki na zeszyty.Fajnie sobie powspominać.
    • honora Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 11.09.05, 17:49
      No cóż, ja rocznik '78, a moim najlepszym wspomnieniem są chyba niedzielne
      spacery po trasie toruńskiej smile) Całe wycieczki tam chodziły, bo z kościoła
      blisko, piekarnia niedaleko - ciastka można było kupić... Nawet pamiętam, że z
      koleżanką chodziłyśmy tam rano biegać (dla zdrowia, tylko 2 razy, ale zawsze) -
      trasa do wiaduktu, dziś to by było chyba do Głębockiej...
      I te pola za trasą... smile) Dziś już takich niema... smile)
    • jokl Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 12.09.05, 07:57
      No ja się urodziłam troszkę wcześniej, ale sprowadziliśmy sie na Bródno na
      początku lat 70. Pamiętam, że pierwszego poranka obudziły mnie koguty, gdyż tuż
      przy naszym bloku była najzwyklejsza wieś ze starymi domkami,kurnikami, polami.
      To było tam, gdzie teraz jest całe osiedle podgrodzie, Malborska i gimnazium na
      Krasiczyńskiej.
      Na początku po ziemniaki czy warzywa chodziło się do "chłopa", który wychodził
      z gracą, czy tam innym narzędziem i kopał prosto z pola.
      Pamiętam też, że często w niedziele chodziliśmy na spacer, który kończył się
      pysznymi lodami w lodziarni na Artyleryjskiej. I chociaż często tamtędy
      przejeżdżam za nic nie mogę sobie przypomnieć gdzie dokładnie ta lodziarnia
      była
      jokl
    • sloggi Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 12.09.05, 17:45
      Pamiętam, że koło przystanku przy Wyszogrodzkiej, wzdłuz torów stały domy na
      Wąsowskiej (nie wiem czemu zmienili nazwę na Rembielińską). Domki zbudzyli przy
      budowie bloku Rembielińska 10-14. A pamiętacie bruk na styku Wyszogrodzkiej z
      Bartniczą? Albo zakupy na "bazarku" na Wysockiego? A jak 156 spadło z wiaduktu
      przy szkole na Toruńskiej?
      --
      "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
      /T.Dołęga-Mostowicz/
      Bieliźniarka
      • elek75 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 09:21
        sllogi jesteś tylko 2 lata starszy ode mnie i tyle pamiętasz jestem pod
        wrażeniem...
        ja pamiętam ziemną górkę na środku Parku Bródnowskiego... i olbrzymie chaszcze
        w miejscu gdzie jest teraz staw... oraz jak budowali basen (może dlatego że
        mieszkałam wtedy pod 10) niezapomniamy "Pawlak" gdzie kupowało się gumę w
        kształcie papierosa oraz słodką piankę i leżały banany na widok których ciekła
        ślinka..
        • anka75 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 09:39
          Góra była super- pełniła w naszych zabawach rolę zamku,podczas gdy my byłyśmy
          uwięzionymi królewnami smile))
          Ale moim ukochanym wspomnieniem są wyprawy na owoce do "lasku", czyli dawnego
          sadu, pomiędzy blokami Wyszogrodzka 1-7 i Kondratowicza 4. Do jakiejś zimy
          stulecia były tam najpyszniejsze gruszki stulecia!!!
          • 1robi Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 13:11
            teraz ja teraz jatongue_out
            rocznik 79'
            a bruk na styku Wyszogrodzkiej-Bartniczej[wtedy sie dziwiłem]
            b 2 pewexy-nie zapomnę zapachów w tym sklepie ,istny raj
            c brak rembielińskiej ,tumany kurzu tam i haszcze przy budowanym teraz Pasażu
            d bazar na kondratowicza[szczęki]
            e Betula[najlepsze lody z automatu
            f Pawlak[pianki:}}}}}
            g budowę widuktu na Głębockiej ,[Toruńskiej oczywiście też],obok pola i
            przystanek z blachy[ja wiem 1 samochód na godzinę i to jak sie miało szczęście
            e tramwaj na annopolu który nie jechał na wiadukcie a dołem po dzisiejszej
            trasie
            f działki itp wiecej nie pamietam:p
    • roborobi Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 09:33
      Witam
      Ja od początku mieszkałem na Bródnie, od 12 lat tam nie mieszkam, ale z
      przyjemnością obserwuję forum o nim. Wracając do tematu to najmilej wspominam
      wycieczki do kościoła na Echa Leśne, a po drodze był stadion piłkarski
      (Polonez, kiedyś chyba po prostu KS FSO) i rzadko dochodziliśmy do kościoła
      zostając na meczu. Z okolic Podgrodzia mile wspominam także budowę na
      Wyszogrodzkiej 11 - zabawy na niej. Jak chodziliśmy z rodzinką na cmentarz to
      wspominam mile Betulę. Z Pewexu, to pamiętam gumy balonowe - Donaldy, i
      historyjki w nich. Nie mogę tez zapomnieć o "kapslowych" MŚ i Wyścigach Pokoju.
      Pozdrawiam, Robert rocznik '71.
      • daggy Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 13:16
        Aha, ja pamiętam sklep Intershop na Wyszogrodzkiej, gdzie nie kupowałam, a
        sprzedawałam czekolady, które ciotka mi przysyłała smile
        Teraz jest od lat w tym miejscu dogorywający sklepik z obuwiem czy bielizną...
        Raz sprzedałam nadgryzioną i zaklejoną z powrotem (nie bijcie, miałam chyba z
        10 lat czy 12...)
        --
        Kasia z rodziną (F/G)

        Forum osiedla Białe Łąki
    • bolz Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 13.09.05, 14:21
      Kiedyś chodziliśmy do sadu albo na pole, a nie do parku. Czereśnie tylko
      dojrzewały tylko na czubkach drzew, bo inne były wcześniej zjedzone.
      Jak spadło 156 to jakaś kobiecina powiedziała że PKS spadł z mostu.
      Klub nazywał się Stal FSO, a na Chodeckiej 8 był Inchem (na boisku gdzie grali
      postawili 11-tkę). Pamiętne były również wyprawy po kukurydzę i słoneczniki do
      PGR-u. Przez pewien czas na pegeerowskim polu przy Kondratowicza stały
      olbrzymie betonowe kręgle gdzie można było świetnie się bawić.
      Pamiętne były również letnie wyprawy nad zatoczki Kanałku Żerańskiego. Niekiedy
      można było podjechać torami drezynką, że nie wspomnę o zjazdach nią z górki
      rozrządowej.
      Rocznik 72
        • bolz Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 14.09.05, 10:12
          Inchem był drużyną która grała bodajże w okręgówce czy też A-klasie. Przez
          kilka lat miał szatnie na Chodeckiej 8, a boisko po drugiej strony ulicy na
          miejscu komisariatu i górki.
          Najbardziej utkwił mi w pamięci derbowy mecz z wyżej notowaną Stalą FSO (albo
          już z Polonezem) zakończony wynikiem 1:1. Niekiedy boisko na meczach
          obstawione było całkiem spora grupą widzów.
          Co się później stało z drużyną nie pamiętam. Szatnie przerobili na magiel, a
          teraz jest tam jakiś klub emerytów. Boisko przez kilka lat funkcjonowało kilka
          lat na tyłach 11-tki. Jowisz zorganizował na nim raz rozgrywki drużyn
          osiedlowych, podczas których moja Vega zajęła 3 miejsce.
    • skiela1 Nauka jezykow 14.09.05, 03:49
      Kiedy Wy delektowaliscie sie guma marki Donald i drazniliscie nozdrza
      peweksowskimi zapachami ja wkuwalam jezyki na Kondratowicza w EMPIKU.
      Ksiegarnia na dole byla zawsze dobrze zaopatrzona i te kolorowe
      czasopisma:burda,fraundlin.....ach wszystkie chcialo sie miecsmile)
    • envoi Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 14.09.05, 12:44
      ja pamietam jak pływało sie po smródce na styropianach, któregoś dnia
      dopłyneliśmy do kanału żerańskiego.
      jak budowali kościół przy echa leśne i biegalo się tam co groziło zamknięciem w
      piwnicy przez księdza.
      pamiętam też jak niebylo jeszcze szkoły 308 i przyjężdżał tam jakiś gość z końmi
      i kucami gdzie można było pojeździć
      na polu przy lasku rosła kilka razy kukurydza i bawiło sie tam w sandokana,
      akurat leciał w telewizji
      i jeszcze niedawno stały 2 stare domki na przeciwko dzisiejszej gminy

      Pozdrawiam,
      rocznik 73
      • sierratequila Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 15.09.05, 01:30
        a pamięta ktoś sklepik "Kaśka"? w pawilonach obok szkoły 277, chodziło się tam
        na lody z automatu, ale wafelki było strasznie cienkie i lody kapały i topniały
        w rękach- to było zabawasmile
        Dla mnie jeszcze w przedszkolu albo początkach podstawówki strasznie daleką
        wyprawą było pójście "za blok", poza pole widzenia babci, albo jordanek- to był
        full wypas smile
        rocznik 82
    • arhe1 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 15.09.05, 09:59
      jak autobus 156 (chyba 156) zleciał z trasy to pamiętam. był przegubowy i tył
      został na górze, a dól zwisał. to było przy samym podjeździe. trase jeszcze
      budowano w tamtym miejscu (i nie tylko)i autobusy dużym łukiem omijały
      dzisiejszy podjazd. a kierowca pojechał tym asfaltem który nagle się kończył
      nad przyszłą estakadą...
      tę trasę tam tak długo budowali, ze zawsze jadąc do szkoły zastanawiałem się
      czy wczesniej skończą ją budować czy ja szkołę.
      bruk na bartniczej przy wysockiego faktycznie był - dopiero sobie przypomniałem.
    • artur_54 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 15.09.05, 14:08
      To i ja się dołączę (a.d. 1971). Moje rewiry to bardziej okolice szkoły 308 i
      lasku bródnowskiego. Oczywiście pamiętam spływy "smródką" na styropianie. Aktem
      odwagi było przejście kanałem w profilu konstrukcyjnym, który jest od spodu
      mostka na owym cieku wodnym (mowa o mostku przy Malborskiej). Pamiętam także
      gościa, który nad smródką siedział z wędką. Już wtedy dziwnie na niego
      patrzono, ale coś małego faktycznie łapał!
      Kilkakrotnie wleźliśmy w pola kukurydzy (obecnie CH Targówek) tak głęboko, że
      autentycznie zabłądziliśmy. Zabawa w chowanego w kukurydzy była super!
      Z budowy szkoły 308 "pożyczaliśmy" aluminiowe patyki na których mocowano
      jarzeniówki. Miały one na końcu plastikowy lejek do osłony kabli i haka na
      którym je wieszano, więc były dla nas szpadami.
      No, i "zwałka" czyli góra w lasku bródnowskim. Wypasem było w ogóle tam
      pojechać, a potem najlepiej "downhill" czyli zjazd ROMETEM z samej góry.
      No, i picie wody z pompy przy ul. Ostródzkiej.
      Bliżej domu bawiliśmy się w chowanego na wiecznej budowie przy Kondratowicza,
      najczęściej w budynku dzisiejszego ELE/Kredyt Banku. Rozkład pomieszczeń
      znaliśmy chyba lepiej od konstruktorów. I to po ciemku! Zabawę psuł tzw. cieć -
      cóż, wtedy dzieci bały się cieciów.
      Acha - po Bożym Narodzeniu na pustym polu pomiędzy kwiaciarnią Tuberoza a
      szkołą 308 i Malborską, paliliśmy choinki - to też był wypas.
      Ciekawe czy ktoś pamięta "puszczanie bączków" - saletra+cukier ładowane do
      kapsla po wódce, zamykanie tekturką, dziura z obu stron, zapałka i lot do 10
      piętra. Nie pamiętam nazwy sklepu "przy tramwajach" do którego chodziło się po
      tzw małe żołnierzyki - pamiętacie je?
      A z najdalszych rowerowych wypraw, pamiętam spore rozlewisko jakiegoś kanału
      melioracyjnego przy którym wtajemniczeni się opalali a dzieci się kąpały.
      Naprawdę to było urokliwe miejsce wśród łąk. Były tam ślady po przegrodzie na
      tym rowie i woda się naturalnie rozlewała, było jej po kolana i była czysta. To
      było po drugiej stronie Trasy Toruńskiej, na wys. CH Targówek, Tam gdzie teraz
      czerwone domki jednorodzinne. Ale ten rów chyba pozostał.
      Sklep papierniczy na Kondratowicza, w którym bywały chińskie gumki do
      ścierania. To też był wypas, bo były kolorowe i pachniały (absolutnym hitem
      była ananasowa). A zeszytów kupowało się po 10, bo po tyle "dawali" - ROTFL!!!
      Pozdrawiam.
    • cdsoftware1 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 15.09.05, 14:45
      Ja dodam swoje z niedalekiego Zacisza wink

      Pamiętam chodzenie na przełaj przez pole PGR-owe zboża, wtedy to było wielkie to
      zboże że jako dziecko z niego nic nie widziałem, najlepsza była jazda rowerem i
      uważanie żeby w nikogo nie wjechać wink
      W lasku bródnowskim najlepszy były wypady na tzw. "bunkry" - w chwili obecnej to
      już wiem że to pozostałości po masztach radiostacji wink Jako dzieciak naprawdę
      miewało się pietra chodząc tam big_grin
      Oczywiście zwałka i wieczne zjazdy rowerami z niej big_grin do upadłego
      Cała masa bagnisk w okolicach zwałki po których teraz nie ma nawet śladu ...
      jednak teren ten osuszono ...
      Oczywiście pamiętam budowę TT i wiaduktów, zawsze się chodziło po tych
      budowanych wiaduktach i nikt nikogo nie przeganiał ...
      Jazdę motorowerem po budowanej TT bez tłumika też pamiętam, Romet rozpędzał się
      do licznikowych 60km/h czyli zamykał "szafę" tworząc przy tym tyle huku co
      przynajmniej TIR wink
      Z samego bródna wiele niepamiętam chociaż na Chodeckiej 8 często jako dziecko
      bywałem ... na 10-tym piętrze - to były widoki ...
      A brak rembielińskiej pamiętam, i brak budowlanej jak tramwaj jechał praktycznie
      przez pole ...

      Pozdro !!
        • arka3333 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 18.09.05, 21:31
          releks napisała:

          > no tak było. ja pamiętam jak jeżdziłem w wieżowacach na dachu windy i
          > sterowałem kursem windy. a ludzie się dziwili ze winda zamiast do dołu jedzie
          > do góry, albo na odwrót. smile takie za komuny były zabawy ...
          To pamiętam, była z tego nie zła zabawa smile
          Pamiętam też basen w okolicy Wysockiego obok Reduty. Potem poszedł w ruinę, w
          latach późniejszych piliśmy w jego szatniach wiśniówkę przed dyskoteką w 206-
          tce.
          Wspominam też mecze rozgrywane przez nas na tyłach kina Świt, szałas na
          cmentarzu gdzie chodziliśmy na wagary, czy też też tunel przy Kiejstuta gdzie
          przesiadywaliśmy by w ukryciu palić papierosa...
          Z perspektywy lat miło wspominam lata dziecięce spędzone na Bródnie, głównie
          okolice szkoły 206 smile Jednak od 1997r. gdy wyprowadziłem się z Bródna na
          Grochów , a obecnie do Wesołej i przyglądam się staremu osiedlu z perspektywy
          odwiedzin swoich staruszków, za żadne skarby nie wróciłbym z powrotem na
          Bródno.
          Pozdrawiam
          rocznik 76'
    • kiwi77 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 18.09.05, 23:24
      no no miło się to czyta . ja z przyjemnością wspominam dostawę arbuzów do
      warzywniaka na ul.poborzańskiej, a mniej miło było kupować zielone pomarańcze
      przed Bożym Narodzeniem. Jak już rozpisuję się o owocach to dodam że na polance
      przy obecnej Rembielińskiej rosły super morwy i inne pyszności.
    • rysia_mama_wiktorka Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 20.09.05, 20:21
      Miło sobie powspominać te czasy jak na parkingu przy bloku stały dwa samochody
      a na pole chodziło się aby pograć w piłkę. Ale najardziej pamiętam jak razem z
      kolegami chodziliśmy na koguty do MPO ( dla tych co nie wiedzą to podpowiem -
      chodzi o lampy błyskowe ze śmieciarek ) - to dopiero była wyprawa.

      Paweł 73 (SP 277) i nadal na BRÓDNIE
      --
      mały lokator będzie za

      wiktorek teraz ma
      • material Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 24.01.06, 22:24
        Ludzie dzięki, przypomniałam sobie dzieciństwo i młodość jak to miło poczytać.
        Nie mieszkam na Bródnie od 14 lat, ale zawsze jak jadę do rodziców to patrzę i
        opowiadam mężowi i dziecku po raz setny moje dzieciństwo na Bródnie. czy ktoś
        pamięta szczypiorek, żonkile, owoce i inne trofea (a także trochę dalej
        zniszczony cmentarz żydowski w małym lesie - co to było za odkrycie dla 8-
        latków) w miejscu gdzie teraz jest centrum handlowe. Mam pytanie do waruni -
        jestem rocznik 68 mieszkałam gdzieś niedaleko Ciebie chodziłam do 285, do
        jakiej klasy chodziłaś? Pozdrawiam wszystkich z SERCA WARSZAWy oczywiście z
        Bródna
    • markow_77 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 05.10.05, 23:48
      ja tez mieszkam na Bródnie od urodzenia i nie chce stad uciekac. tu jest moje
      miejsce. chodzilem do SP 277 (rocznik 77 P Ganko) i tez pamietam wiele rzeczy
      ze starego Brodna. jak zamiast na religie chodzilem na mostek na Ostrodzkiej
      palic moje pierwsze papierosy. tak tam wtedy bylo pusto i cicho. i dziewczyne
      mozna bylo zabrac na spacer. kolejka za kubanskimi pomaranczami w warzywniaku
      na Kondratowicza przed Bozym Narodzeniem. sprzedawali tylko po 2 szt na
      osobe. "pole" na ktorym sie bawilem a dzis stoi tam zamkniete osiedle na
      Suwalskiej...ah... ale milo ze inni tez tak wspominaja tamte czasy i zachwycaja
      sie owczesnym Brodnem. fajnie poczytac
      • sztompel Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 06.10.05, 00:41
        Mimo żem młodszy (rocznik 85) to pamiętam:
        1. Wesołe miasteczko w miejscu kościoła św Włodzimierza i bazarku.
        2. Mecze i festyny na Polonezie.
        3. Cukiernię w pawilonie na rogu Bazyliańskiej i Wysockiego (tam gdzie teraz
        Telepizza jest). W tym samym pawilonie był taki sklep z uprzężami i stał taki
        duży wypchany koń na wystawie - ktoś pamieta?
        4. Księgarnie w pawilonie na "tyłach" ogródka Jordanowskiego (w apwilonie,
        gdzie teraz jest jakiś ośrodek pomocy społęcznej)
        5. Sam ogóredk Jordanowski. Będąc dziecięciem nie wiedziałem co mieści się w
        domku i myślałem, ze tam panie zamykają za karę niegrzeczne dzieci.
        6. Resztki ogródków działkowych tam, gdzie teraz powstaje Pasaż Bródnowski
        7. Budowę Trasy Toruńskiej (od samego początku stąły filary, które do tej pory
        sterczą na skrzyżowaniu z Łabiszyńską)
        8. Tramwaj na annopol jeździł nie na wiadukcie tylko dołem.
        9. Rurki z kremem w barze stokrotka
        10. Przychodnia na Poborzańskiej chyba (?)
        11. Budki z hot-dogami na Kondratowicza
        12. Wspominane wyżej Pewexy na wyszogrodzkiej i syrokomli (tam było kupione
        moje pierwzsze lego) i Baltona na Kondratowicza
        13. Kolorowe gazety w Empiku
        14. Klub "pratyczna Pani" - co to do cholery było???
        15. Sklep "Ryś" z art. papierniczymi na Bazyliańskiej koło Junony.
        16. Autobus "M" - pośpieszny, trrzeba było bilet autobusowy z obu stron kasować
        17. Bar "Kos" - były tam wesela
        18. Kluski z serem w barze Kefirek (chyba jest cały czas)
        Mam gdzieś trochę zdjec z Bródna z lat 88-90. - musiałbym ich poszukać.
        A jak miałem 6 lat to sie na Targówek przeprowadziłem (wcześniej z rodzinką
        mieszkałem na Wysockeigo, potem na Łabiszyśnkiej i chwilę na Turmonckiej
        • magoo_king Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 06.10.05, 07:37
          sztompel napisał:

          > Mimo żem młodszy (rocznik 85) to pamiętam:
          > 1. Wesołe miasteczko w miejscu kościoła św Włodzimierza i bazarku.
          > 2. Mecze i festyny na Polonezie.
          > 3. Cukiernię w pawilonie na rogu Bazyliańskiej i Wysockiego (tam gdzie teraz
          > Telepizza jest). W tym samym pawilonie był taki sklep z uprzężami i stał taki
          > duży wypchany koń na wystawie - ktoś pamieta?
          Cukiernia jest cały czas, tylko ona jest nieco głębiej w tym pawilonie. Koń
          jaki był każdy widział smile
          > 4. Księgarnie w pawilonie na "tyłach" ogródka Jordanowskiego (w pawilonie,
          > gdzie teraz jest jakiś ośrodek pomocy społęcznej)
          ???
          zdaje mi się że mówisz o pawilonie Suwalska 11, ale pomocy społecznej to ja tam
          nie widziałem.
          > 5. Sam ogródek Jordanowski. Będąc dziecięciem nie wiedziałem co mieści się w
          > domku i myślałem, ze tam panie zamykają za karę niegrzeczne dzieci.
          > 6. Resztki ogródków działkowych tam, gdzie teraz powstaje Pasaż Bródnowski
          Resztki to teraz jeszcze widać. a najbardziej widać to na ścieżce łączącej
          rembielińską z ww bazarkiem. Piach został wydmuchany przez wiatr i odsłaniają
          się coraz to nowsze fragmenty fundamentów i ścian domów.
          > 7. Budowę Trasy Toruńskiej (od samego początku stąły filary, które do tej
          pory sterczą na skrzyżowaniu z Łabiszyńską)
          > 8. Tramwaj na annopol jeździł nie na wiadukcie tylko dołem.
          > 9. Rurki z kremem w barze stokrotka
          Rurki są do tej pory, moje pociechy tam czasami mnie wyciągną.
          > 10. Przychodnia na Poborzańskiej chyba (?)
          Na pewno, przychodnia w stanie krańcowej agoni, dzięki klerowi. Może przenosiny
          do pawilonu na poborzańskiej odratują tą namiastkę przychodni.
          > 11. Budki z hot-dogami na Kondratowicza
          Tam powstawał wolny rynek smile
          > 12. Wspominane wyżej Pewexy na wyszogrodzkiej i syrokomli (tam było kupione
          > moje pierwzsze lego) i Baltona na Kondratowicza
          > 13. Kolorowe gazety w Empiku
          > 14. Klub "pratyczna Pani" - co to do cholery było???
          A gdzie to było ???
          > 15. Sklep "Ryś" z art. papierniczymi na Bazyliańskiej koło Junony.
          Cały czas jest ten sklep, tylko asortyment rozbudował.
          > 16. Autobus "M" - pośpieszny, trrzeba było bilet autobusowy z obu stron
          kasować.
          > 17. Bar "Kos" - były tam wesela
          > 18. Kluski z serem w barze Kefirek (chyba jest cały czas)
          Jest jest smile
          > Mam gdzieś trochę zdjec z Bródna z lat 88-90. - musiałbym ich poszukać.
          Poszukaj. Jak znajdziesz daj znać.

          --
          Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
    • tukee Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 10.10.05, 20:53
      A kto pamieta fan-club Republiki w Tip-Topie na Wincentego? Nie mieszkam tam
      ale czesto bylwalam, to byly czasy. Pamietam, ze na Brodnie byla mocna brygada
      Republikanow - i wszyscy urodzeni wlasnie w latach 70-tych. Oj dzialo sie,
      dzialo! A dzialki wzdluz cmentarza - przy Rembielinskiej? teraz to chyba
      ul.Balkonowa. Jeszcze kilka lat temu robilismy tam imprezy przy ognisku - bylo
      super. Najmilsze wspomnienie to widok bujanych golebi. Jak one sie sluchaly -
      kochane! Przypomina mi to motyw z filmu Alternatywy 4 jak Pyrkosz nie mogl
      przezyc rozstania ze starym Brodnem i hodowal te golabki na balkonie w bloku.
      Zlapal mnie za serce ten odcinek w ktorym wywozili te rodzine - na tak zwane
      lepsze. Jak sobie jeszcze cos wspomne to napisze wiecej. A jeszcze pamietam
      taki piekny domek-a'la dworek gdzies przy Goscieradowskiej. W dziecinstwie
      przyjezdzalam tam do mojej cioci i caly dzien siedzialam z kotami w ogrodzie.
      Pozrawiam
      Tukee
    • aeiou1 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 23.10.05, 23:57
      Jak miło poczytać wasze wspomnienia...
      Jestem rocznik 73'a Bródnie mieszkam od urodzenia z krótką przerwą którą
      spędziłam na Pradze nieopodal Stalowej (ach tam też jest super)ale wracając do
      naszego osiedla...
      Pamietam obuwniczy na Kondratowicza i to co się działo jak rzucili buty.Moja
      mama w pośpiechu kupiła jeden mniejszy smile
      Pamietam straszliwe kolejki do papierniczego (Kondratowicza) przed 1 września.
      Lodowisko w Ogródku Jordanowskim na Suwalskiej i wypożyczalnię łyżew na których
      nie dało się jeździć bo ciężko nóżkę było utrzymać w pionie.Wszystkie łyżwy
      przekoszone niemiłosiernie.
      Kwiacirnię na Kondratowicza (tam gdzie teraz jest Dominium pizza) gdzie
      kupowałam gumki i spinki do włosów.
      Wesołe miasteczko na Kondratowicza /Rembielińska (teraz stoi tam kościół)na
      którym z siostrą w drodze do kościoła "przepuszczałyśmy" niedzielne datki na tacę.
      Warzywniak pani Ani na Suwalskiej gdzie tata wysyłał mnie po wodę w syfonie...
      Bar Kos na Łabiszyńskiej gdzie były najlepsze na świecie lody Bambino a obok
      podwórko z bardzo wysoką huśtawką.
      Sadzenie drzewek w Lasku Bródnowskim w czynie społecznym czy coś w tym rodzaju.
      Otwarcie komisariatu na Chodeckiej gdzie obowiązkowo musiała być cała nasza
      szkoła...
      Oczywiście Intershop na Wyszogrodzkiej z pysznymi żelkami o smaku coli i
      oczywiście Pewex powiew innego świata.

      • ania.zalogowana Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 19.01.06, 14:20
        aeiou1 napisała:


        > Jestem rocznik 73'a Bródnie mieszkam od urodzenia
        > Pamietam obuwniczy na Kondratowicza i to co się działo jak rzucili buty>
        Pamietam straszliwe kolejki do papierniczego (Kondratowicza) przed 1 września.
        > Lodowisko w Ogródku Jordanowskim na Suwalskiej i wypożyczalnię łyżew na
        których
        > nie dało się jeździć bo ciężko nóżkę było utrzymać w pionie.Wszystkie łyżwy
        > przekoszone niemiłosiernie.

        a traz lodowisko by sie przydało, bo łyżwy można kupić bez problemu, a do
        lodowidska daleko...

        > Kwiacirnię na Kondratowicza (tam gdzie teraz jest Dominium pizza) gdzie
        > kupowałam gumki i spinki do włosów.

        a co poniektóre koleżanki "organizowały" klipsy, kolczyki, tudzież inne ozdoby,
        nie koniecznie płacąc za nie

        > Wesołe miasteczko na Kondratowicza /Rembielińska (teraz stoi tam kościół)

        > Warzywniak pani Ani na Suwalskiej gdzie tata wysyłał mnie po wodę w syfonie..

        Pani Ania ciągle warzywniak prowadzi...

        > Bar Kos na Łabiszyńskiej gdzie były najlepsze na świecie lody Bambino a obok
        > podwórko z bardzo wysoką huśtawką.

        jedyną na osiedlu..

        > Sadzenie drzewek w Lasku Bródnowskim w czynie społecznym czy coś w tym
        rodzaju.
        > Otwarcie komisariatu na Chodeckiej gdzie obowiązkowo musiała być cała nasza
        > szkoła...
        o przepraszam, mnie na otwarciu komisariatu nie było...smile

        > Oczywiście Intershop na Wyszogrodzkiej z pysznymi żelkami o smaku coli i
        > oczywiście Pewex powiew innego świata.

        ...a pamiętacie warzywniak na kondratowicza, na miejscu wieżowca Kondratowicza
        4 gdzie były pyszne banany cukrowe tzw. ptysie, i andruty i pętlę M i 169 na
        Toruńskiej i to, że autobusy jeździły ul Rembielińską do Kondratowicza i
        osławione Pompy-naszą bródnowską szkołę dla "geniuszy"...

        • magoo_king Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 19.01.06, 19:31
          > ...a pamiętacie warzywniak na kondratowicza, na miejscu wieżowca
          Kondratowicza 4 gdzie były pyszne banany cukrowe tzw. ptysie, i andruty i pętlę
          M i 169 na Toruńskiej i to, że autobusy jeździły ul Rembielińską do
          Kondratowicza i osławione Pompy-naszą bródnowską szkołę dla "geniuszy"...

          Ania ja nie wiem o czym Ty mówisz jeśli chodzi o kondratowicza. A już
          absolutnie nie zgodzę się, że autobusy do kondratowicza jeździły po
          rembielińskiej, chyba, że mówisz (piszesz) o czasach nieodległych czyli
          ostatnich wakacjach, gdy jeździły linie zastępcze. Jak już wspominałem ul.
          rembielińska (jezdnia) w obecnym kształcie istenieje stosunkowo niedawno (15
          lat ?? ) wcześniej była to szutrowa ( czy tam żużlowa) droga niemiłosiernie
          podziurawiona.


          --
          Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
    • ja_qb Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 21.11.05, 15:07
      Jestem z 1973 roku, a na Bródnie mieszkam od 1975 (wcześniej Targówek).
      Pamiętam:
      - komendę MO w bloku na Kondratowicza (do dziś kraty w oknach)
      - PGR-owskie tunele foliowe przy Wincentego, dziś jest tam Zielone Zacisze
      - autobus nr 490 (dziś 500)
      - niesamowity, ogromny, drewniany magiel na ulicy Krasiczyńskiej (w
      dzisięciopiętrowym bloku przy Suwalskiej) - dziś już takich magli nie ma, no
      chyba że w muzeum
      - las bródnowski który był prawdziwym lasem, a nie "parkiem leśnym"
      - i to że taksówkarze nie wiedzieli gdzie jest ulica Tokarza smile
    • piotr_olimpijka Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 17.01.06, 18:00
      Ale miło poczytać.Mieszkam na ul.Krasnobrodzkiej od 29 lat czyli od początku
      os."Podgrodzie". Poczatkowo chodziłem do podstawówki nr.52 na Zaciszu bo na
      Bródnie we wszystkich szkołach było przepełnienie. Jeżdziło się tam autobusem
      120.A później był jakiś remont ulicy. Ze szkoły z ul.Samarytanki chodziło sie
      do ul.Wincentego na piechotę. Potem podstawówka 308. Pływanie na styropianach
      po "smródce" w lato, w zimę jazda na łyzwach. Wyprawy na sanki na "zwałke" w
      zimę. Oczywiście bączki z saletry z cukrem bo wtedy nie było fajerwerków tylko
      zimne ognie. Jazdy na dryndach(motorynkach)po budowanej TT i wszelkich
      możliwych przyległościach Bródna. Opcja bez tłumika też była przećwiczona.
      Jazda na jednym kole też. Picie wody z pompy na Ostródzkiej. Sklep sportowo-
      papierniczy na Kondratowicza i Intershop oczywiście
      Ogniska i pieczone ziemniaki przy drzewach na polach PGR niedaleko dzisiejszego
      CH Targówek. Ten pas drzew ptostopadły do "smródki" jest do dzisiaj lecz w
      okrojonym stanie. Jazdy na dachach wind. Obserwacje astronomiczne i nie tylko,
      przez lornetkę z dachów bloków. Pierwsze papierosy po religii w kościele na
      ul.Echa Leśne etc...etc...
      Długo by wspominać


      Piotr rocznik '71
      --
      ___________________________
      TT-Łabiszyńska A2-Komorniki
    • mili28 Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bród 22.01.06, 15:26
      Witam. ja jestem z roku 1980 i bardzo chętnie zaglądam na forum o mojej
      dzielnicy. wesołe miasteczko na kondratowicza to było super. A pamietacie
      słynną Betullę, wracając z kościoła zawsze tam wstępowałam po lody.
      A może ktoś pamięta jak była pepsi w puszkch o pojemności 0.5 litra. tak tak to
      było na serio.
      Pamiętam jak budowali nowe bloki przy Balkonowej. i działki poszły w
      zapomnienie, a tam chodziło sie na jabłka i ogólnie połazić.
      A ktoś pamięta słynne wafelki kuku ruku. cdn
    • konsuag Re: Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bró 23.01.06, 13:54
      Przyjechalam na brodno bezposrednio z karowej gdzie sie urodzilam. Mieszkalam
      tu do osiemnastki by przeniesc sie na tarchomin i za miloscia swego zycia
      wrocic znowu na brodno. Ale moja siostra mieszkajaca teraz w paryzu nienawidzi
      brodna, wszystkie jej koszmary senne dzieja sie na brodnie. Fakt mieszkalysmy w
      bloku, do ktorego nawet kobieta z łomianek przyjechala, aby wyskoczyc z X
      pietra.W parku ciagle ktos zaczepial albo sie obnazal. ale mialysmy fajowa
      szkole-67, ja do dzisiaj mam tu przyjaciól. Przechodzac koło Globiego wspominam
      czasy jak stało sie w kolejce po kubańskie gruboskórzaste pomarańcze po wyjsciu
      ze szkoły. albo piekarnia na julianowskiej, ktora miala taki wybor bułek i co
      sobota byla ogromniasta kolejka. Oj duzo bylo, ale to bardzo osobiste
      wspomnienia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka