witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie...

03.11.05, 17:31
Witam wszystkich,
jestem zainteresowana jednym z mieszkań na ul.Kondratowicza w bloku 18, ale
właśnie dowiedziałam się o upadłości spóldzielni, mieszkanie, które chcę
kupić jest hipoteczne, całkowicie spłacone, ale jednak obawiam się czy na
pewno to nie oznacza kłopotów, czy możecie mi powidzieć, czy już istnieje
wspólnota czy nie i na jakim etapie jest ta upadłość?
Od tego zależy czy będziecie mieli nową miłą sąsiadkę czy niesmile)))
Pozdrawiam serdecznie
c.
    • pieskuba Re: witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie... 04.11.05, 13:25
      Witaj!

      Wspólnoty jeszcze nie ma, upadłość - no cóż, trudno powiedzieć jednoznacznie na
      jakim jest etapie - syndyk sprzedaje wolne lokale i według jego szacunków
      wartość tego, co jest do sprzedania przekracza długi, które pozostały do
      spłacenia. Ale myślę, że najlepiej on sam Cię poinformuje, umów się na
      spotkanie.

      Upadłość w żaden sposób nie dotyka osób, które wpłaciły wszystko i mają już akt
      notarialny, więc nie masz się czego obawiać :o)))

      Mieszka się tu całkiem miło, sąsiedzi w zdecydowanej większości bardzo
      sympatyczni, dla dzieci bezpieczne podwórko i świetny plac zabaw.

      pieskuba
      • cymbeline dzięki:) 04.11.05, 22:20
        Witaj i dzieki za odzewsmile

        Umówienie się telefoniczne z syndykiem graniczy z cudem,dzwoniłam do niego w
        godzinach urzędowania,ale odpowiedziało mi eeechooooo....a ciężko mi przyjechać
        tak z dnia na dzień, bo jak na razie dzieli mnie kilkaset km od Wawysad
        Tak więc dałam sprawę do poprowadzenia zaprzyjaźnionej kancelarii prawnej w moim
        mieście i właśnie dowiedziałam się,że wszystko ok i mogę kupowac mieszkanko,
        bardzo się cieszęsmile))

        Pozdrawiam serdecznie
        C.
        • smootek Re: dzięki:) 05.11.05, 22:03
          No to czekamy. Tylko nie wierz w bajki przy kupnie o cudownej jakości
          wykonania smile Jak sobie pochodzisz to zorientujesz się okiem nieuzbrojonym, że
          tu i ówdzie odpada, a gdzie indziej pęka lub się leje (ostatni spółdzielnia
          usuwała dziurę w dachu, która od nowości nawadniała lokatorów ostatniego
          piętrasmile
          I nie spodziewaj się wyższego standardu obsługi niż to, co spotkało Cię przy
          okazji umawaiania z Syndykiem. Może kiedyś to się zmieni - ale mocno wątpię,
          jesli po ponad 3 latach jest jak jest - czyli byle jak.
          Z plusów - jest kameralniej niż gdzie indziej w okolicy.
      • sloggi Re: witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie... 05.11.05, 22:00
        Milczysz o pysznej pizzy tongue_out
        • smootek Re: witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie... 05.11.05, 22:03
          ... i głośnejsmile
          • cymbeline Re: witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie... 05.11.05, 23:36
            Możesz rozwinąć wątek, co znaczy głośniej...???
            Czyżby jakieś imprezy typu "wieczorki zapoznawczo-rozpoznawcze" dla nowych
            lokatorówsmile)))
        • cymbeline Re: witam wszystkich i proszę o wyjaśnienie... 05.11.05, 23:38
          Sloggi, może coś wiecej o tej pizzy? Bo ja jestem "ragazza innamorata in Italia"
          więc uwielbiam kuchnię włoską, szczególnie wszelakiej maści pasty.A w tej
          pizzerii jest tylko pizza czy jeszcze coś serwują?
          Dobra pizza nie jest złasmile
          • pieskuba Pizza to drażliwy temat. 06.11.05, 21:17
            Podobno jest znakomita, przyrządzana przez prawdziwego Włocha. Włoch i jego
            narzeczona jednak za nic mają ciszę nocną i lokatorom dwóch klatek nie dają żyć
            sprzątając i przestawiając stoły po północy, "nawołując się" nawzajem klaksonem
            samochodu, wrzeszcząc "ciao" oraz "buona sera" na całe gardło o bardzo
            niestosownej porze oraz twierdząc, że nie obchodzi ich, co robią i jak
            zachowują się ich goście siedzący na zewnątrz. A powinni zamykać o dziesiątej sad
            Po prostu brakuje im kultury :o(, umiejętności kulinarnych chyba nie.

            W której klatce jest mieszkanie, które chcesz kupić?

            pieskuba
            • cymbeline Re: Pizza to drażliwy temat. 06.11.05, 23:26
              "ło matko,ło matko", a miałam nadzieję na cichutkie mieszkanko,a tu się szykuje
              teatr pt "miłość po włosku"smile))
              Ups.....nie wiem która klatka, wiem tylko które mieszkanie więc jakbys mógł mi
              napisac w jakiej klatce jaka numeracja to zlokalizuję moje mieszkanko.
              Oby tylko w tej spokojniejszej czesci bloku....Jak dłuzej poczytam Wasze posty
              na tym forum to zaczynam się poważnie zastanawiać nad tą okolicą.
              Może teraz coś na zachętęsmile))
              Pozdrawiam
              C
              P.S.W tej chwili wynajmuję mieszkanie na Srodkowej i dopiero po zamieszkaniu
              zauważyłam,ze mieszkam jakoby na przystanku tarmwajowym....na szczęscie rzadko
              tam bywam.
              • pieskuba Re: Pizza to drażliwy temat. 07.11.05, 09:06
                He, he.

                Klatki są ponazywane od A do F, numeracja mieszkań natomiast jest taka, że
                najniższe numery są w F, najwyższe w A :o) Klatki E i F są od strony ulicy
                Kondratowicza, pozostałe od Dwudziestej Dywizji Piechoty, czyli od Urzędu Gminy
                Warszawa Targówek, z wyjątkiem klatki C, która przebiega przez środek podwórka
                i hałas z żadnych ulic do nich nie dociera, za to do większości mieszkań
                wchodzi się z antresoli (tak to się chyba nazywa).

                Nigdzie nie jest idealnie, ale osiedle jest dość kameralne i już się nie
                rozrośnie, bo nie ma gdzie, w przeciwieństwie na przykład do Zielonego Zacisza,
                które stale się powiększa. Po osiedlu nie jeżdżą samochody, chyba, że ktoś coś
                przywozi i musi podjechać pod klatkę. Jest naprawdę bezpieczne dla dzieci i
                wygodne - wjazd do klatki schodowej na poziomie chodnika, obszerne windy.
                Jestem mamą dwojga dzieci, z których starsze bez obaw wypuszczam samo na
                podwórko, a z młodszym, które jeszcze czasem jeździ spacerówką nie muszę sie
                męczyć na żadnych podjazdach. Jest estetycznie i czysto. Rzut kamieniem do
                Parku Bródnowskiego, do lasku tyż niedaleko, kino, supermarket, pływalnia,
                przedszkole, szkoła, gimnazjum (marne), liceum (kiepskie)przychodnia, kościół -
                wszystko w takiej odległości, że nawet spacerkiem dotarcie w te miejsca nie
                zajmuje więcej niż 15 - 20 minut a samochodem to dosłownie moment. Dobre
                połączenie komunikacją miejską do centrum.

                Aha, pyszne bułki w spożywczym, dobra kawa w GT, dwa gabinety somatologiczne,
                apteka na miejscu, w bloku naprzeciwko weterynarz i fryzjer, restauracja.

                I coś dla ducha: kilka razy dziennie pięknie dzwonią u Świętej Faustyny :o))

                Jeśli masz jakieś jeszcze pytania, to pisz na priv.

                pieskuba
                • dlug1 Re: Pizza to drażliwy temat. 07.11.05, 11:01
                  ...a pizza jest rzeczywiście dobra i w duchu włoska. Jednak najlepsze są
                  makarony (kilkanaście rodzajów), a od czwartku do soboty/niedzieli można zjeść
                  również świeże mule. Z hałasem nie mam problemu (klatka C).

                  pozdrawiam
                  dlug1
                  • jeruba Re: Pizza to drażliwy temat. 23.11.05, 21:23
                    heja,

                    mi sie udalo kolege namowic i kupil bez zastanowienia mieszaknie na biuro,
                    nie narzeka,
                    mi sie tez dobrze mieszka w klatce C big_grin,
                    do tego znam psakube i smootka i jeszcze kilku milych sasiadow smile,
                    wiekszosc sasiadow sie usmiecha i mowi dzien dobry,
                    tak sie zasiedzialem na tym naszym brodnie, ze nawet bank mam w tym samym bloku
                    na piwo chodze do GT, czasem po pizze do wlocha, mule ma chyba kiepskie bo wspolnik moj krecil nosem na toto, wszytsko byloby fajnie gdyby pieskuba i smootek nie doswiadczali urokow malej gastronomii,
                    znajome rodziny z dziecmi wpadaja na pogawedke, my sobie na laweczce siedzimy, a dzieci hulaja po placu zabaw smile ,
                    i mam piekny widok na warszawe, cudowny wrecz,

                    ale co ja moge narzekac, jak dobrze do zycia nastawiony jestem i nie skupiam się na zlej stronie smile, to i moja opinia mało wiarygodna pewnie jest big_grin ,
                    mi sie tutaj mieszka dobrze, to w duzej mierze takze dzieki zyczliwym i milym sasiadom

                    pzdry,
                    j.j.
                    • cymbeline Re: Pizza to drażliwy temat. 05.12.05, 22:52
                      Witaj,
                      w takim razie cieszę sie, ze będę mieszkała pośród takich miłych sąsiadówsmile))
                      W końcu sprawdziłam,w której kaltce kupiłam mieszkanko, wyszło,ze w klatce"D",
                      wiec chyba dobrze...

                      pozdrawiam serdecznie i już nie mogę się doczekać,kiedy się wprowadzę!

Pełna wersja