Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!!

28.03.06, 10:32
Śnieg stopniał ładnych parę dni temu i psie odchody widac na każdym kroku, a
najmniej na trawnikach. Czy jakies służby nie powinny sie zająć sprzątnięciem
tych zwałów błota pośniegowego wraz z kupami?
Sorki, że poruszyłam ten temat - juz kiedys był taki - ale naprawdę nieźle
się dziś wkurzyłam - psie odchody leżą co krok na CHODNIKACH!!!
    • badziewiak_leon Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 28.03.06, 14:30
      W sumie mieszkasz w Polsce. A w Polsce psy srają tam gdzie stoją, z pełną
      aprobatą społeczną. I chyba nawet doszliśmy do takiego poziomu, że w sklepach z
      akcesoriami dla zwierząt nie oferuje się w ogóle szufelek i miotełek na psie
      kupy. No bo i po co - skoro nikt ich nie będzie używał. Jedyne wyjście z
      sytuacji - modlić się o obfite deszcze i nie deptać trawników (zapewne z powodu
      zalegających psich gówien w Polsce nie wolno deptać trawników - to taki przepis
      sanitarny - bardzo słuszny z resztą).
      • renay Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 29.03.06, 14:28
        witam,
        ja sądze,że w Polsce psy mają więcej praw niż dzieci.
        Kiedy mój 2 latek musiał niestety zrobić siku w parku, pewna pani zwruciła mi
        uwagę,że to park. Pies więc może wszystko, a mi pozostaje tylko czyścić buty
        mojego szkraba po psich odchodach. Nic przyjemnego, wie to każda matka.
        pozdrawiam
        • doro1973 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 29.03.06, 14:46
          oj znam to miłe uczucie - moja niunia też niestety jeszcze ni potrafi omijać
          tych paskudztw - uważam, że jesteśmy chyba najbardziej zasraną europejską
          stolicą - a może by tak zakazać trzymania piesków w mieście ? nie byłoby
          zasranych chodników, cuchnących narożników budynków itp.
          • gadek4 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 29.03.06, 22:46
            pewnie będąc małym dzieckiem bardzo chciałaś mieć pieska ale rodzice nigdy się
            na to nie zgodzili?
            • badziewiak_leon Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 30.03.06, 10:56
              gadek4 napisała:

              > pewnie będąc małym dzieckiem bardzo chciałaś mieć pieska ale rodzice nigdy się
              >
              > na to nie zgodzili?

              Piesek fajna rzecz - tzw. przyjaciel człowieka i on nie winien temu, że jego
              człowiek pod stodołą wychowany w myśl zasady, że sra się tam, gdzie popadnie.
              Też chyba zacznę stosować tę zasadę i na wzór Adasia Miauczyńskiego zacznę to
              robić. Proponuję więc osobom zniesmaczonym międzykupowymi slalomami gigantami i
              śmierdzącymi trawnikami - my też srajmy - najlepiej pod drzwiami właścicieli
              psów. W sumie to po świńsku, ale zdrowo!!!
              • agus8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 30.03.06, 12:47
                zgadzam sie z toba...jak dziecko lub dorosly "sra" to afera, a po psich
                przyjacielach nikt nie sprzata...chore...powinny byc kary za to moze by sie
                ludzie i paniusie nauczyli..
              • gadek4 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 30.03.06, 23:36
                Człowiek pod stodołą wychowany jak to napisał pan badziewiak (ciekawe skąd to
                nazwisko lub przydomek) uważa że pies powinien mieszkać w budzie i pewnie
                doczepiony do metrowego łańcucha? Może mylimy się jednak że wszędzie leżą psie
                kupy może to niektórzy z wypowiadających się na tym forum srają na trawnikach i
                chodnikach.
                • sloggi Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 03.04.06, 14:50
                  Gadek, sprzątasz po swoim psie?
                  • gadek4 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 03.04.06, 21:36
                    mój pies załatwia się w moim ogródku. a jak już jesteśmy gdzieś na spacerze to
                    biega zawsze w jakieś ustronne miejsce. a tak naprawdę to myślę że ten problem
                    jest za bardzo rozstrząśniety. mi o wiele bardziej niż psie kupy przeszkadzają
                    śmierdzący bezdomni w autobusach...
                    • aeiou1 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 20.04.06, 23:15
                      To jeżdzij taksówkami!
                      • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 21.04.06, 11:15
                        no bardzo udał Ci sie dowcip z taksówkami. ale sie uśmiałam po pachy. dobre!
            • doro1973 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 30.03.06, 14:49
              gadek4 napisała:

              > pewnie będąc małym dzieckiem bardzo chciałaś mieć pieska ale rodzice nigdy
              się
              >
              > na to nie zgodzili?
              ha, ha nigdy nie chciałam mieć pieska, byłam odpowiedzialnym dzieckiem i
              wiedziałam ,ze to obowiązki a pies w bloku to ciut niehumanitarne
              • pytanie8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 30.03.06, 15:21
                "Dobry kontakt dziecka z psem wspomaga jego rozwój emocjonalny i społeczny.
                Uczy respektu, szacunku, wrażliwości i odpowiedzialności wobec zwierząt i
                ludzi."
                Polecam: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36584
                • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 31.03.06, 18:02
                  moze masz rację. to dlaczego nie uczy również wrażliwości w stosunku do innych
                  ludzi, którzy muszą śmigać między sraczkami psimi. coś Ci się pomyliło. jestem
                  pewna że większość ludzi ma dosyć "zasranej" Polski. Jakby właściciele musieli
                  płacic kolosalne mandaty za niesprzątnięte kupki po swoich pieskach; napewno w
                  mig by zrozumieli zasady kultury.
                  • pytanie8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 10:11
                    No cóż, psie kupy trzeba sprzątać po swoim piesku - to oczywiste. A pies przy
                    dziecku to coś wspaniałego!
                    • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 12:24
                      wiem że dziecko świetnie sie rozwija jak ma zwięrzątko. czy to pieska, kotka
                      lub np. chomiczka. ale to jest tak. po kotku i chomiczku sprzata się z kuwetki
                      bo załatwia się w domu i nam śmierdzi. to dlaczego niektórzy nie mogą pojąć
                      swoimi mózgami że po piesku też śmierdzi i to w miejscu publicznym. czyżby
                      wychodzili z zasadą że co państwowe to należy "zasrać, zaśmiecać i poprostu nie
                      szanować"?
                      • pytanie8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 14:15
                        > to dlaczego niektórzy nie mogą pojąć
                        > swoimi mózgami że po piesku też śmierdzi i to w miejscu publicznym
                        Oczywiście nie mogę wypowiadać się za tych, których określasz
                        mianem "niektórych". Ale osobiście myślę, że chodzi o pewne przyzwyczajenie, a
                        z przyzwyczajeniami bardzo trudno walczyć. Według mnie najlepsze wyniki
                        przyniosłyby jasne i egzekwowane przepisy oraz dobry przykład właścicieli psów.
                        Gdybym miał psa sprzątałbym po nim - nawet w parku.
                        • hasmi Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 14:46

                          ciezko dawac przyklad skoro na okolo wszyscy "sraja" na problem. Nie sadze zeby
                          jedna osoba sprzatajaca po piesku spowodowala, ze wszyscy zlapia za lopatki.
                          Potrzebny jest jakis przymus....
                          • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 15:56
                            niestety brak kultury w tym względzie jest w narodzie polskim tak daleko
                            posunięty i zakorzeniony że chyba oprócz słonych kar nic się nie da zrobić. tak
                            jak przedmówca wyżej, gdybym miała psa też bym po nim sprzątała. a wiecie co
                            jest szcytem hamstwa wg mnie? to jak wysadza się pieska na kupkę pod oknami,
                            balkonem i w dodatku wtedy gdy lokator siedzi w oknie. ja tak miałam, niestety;
                            wieszałam pranie na balkonie a pod moim oknem paniusia ze swoim pupilkiem.....
                            i to przyszła z sąsiedniego bloku. niestety tego nie kogłam już przemilczeć. no
                            i posłałam jej parę "wiązanek", czego staram się nie czynić
                            • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 16:00
                              aha dodam jeszcze iż nienawidzę jak piesek obszczywa opony w moim aucie, które
                              grzecznie stoi na parkingu; pewne jest że zaczną robić to i inne okoliczne
                              pieski. precz z takimi niekulturalnymi właścicielami
                              • slobo58 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 13.04.06, 12:47
                                To dlaczego parkujesz na trawniku?
                                • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 13.04.06, 17:31
                                  slobo58 przeczytaj dobrze post. wyraźnie napisałam że "grzecznie stoi na
                                  parkingu". pozdr
                          • pytanie8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim [...]!!! 03.04.06, 16:17
                            > Nie sadze zeby
                            > jedna osoba sprzatajaca po piesku spowodowala, ze wszyscy zlapia za lopatki.

                            Oczywiście, że nie wszyscy. Ale jeśli jest choć kilka osób, które myślą "ja nie
                            sprzątam, bo nikt nie sprząta", to prosty przykład może już coś zmienić.
                            Oczywiście regulacje prawne i sankcje też są potrzebne, ale według mnie wagi
                            przykładu nie sposób przecenić.
                            (Ahh, jaka szkoda, że nie możemy mieć psa...)
            • zeglin Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 22.04.06, 02:17
              A kto sie chce pobawic moim "piskiem' zapraszam do klubu SLD Lira
              Pozdrowienia i czule pocalunki
              Europejski Zeglin
        • zeglin Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 22.04.06, 02:15
          Trzeba zwracac uwage aby pani nie "zwrucila" - polecam podreczik ortografii
          (polskiej *- nie niemieckiej)
          pozdrawiam - sieg heil - czule w sasiednim jezyku
          Zeglin
      • zeglin Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 22.04.06, 02:13
        Sraja, sraja, a wyjscie, zaje.... wszystkie psy i op klopocie
        pozdrawiam goraco i czule
        Zeglin
    • beata118 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 04.04.06, 08:11
      Jestem właścicielka psa i bardzo chętnie sprzątałabym po swoim pupilku ale
      niestety nie mam gdzie wyrzucić jego kupy. Jak wiecie nie można wrzucać
      odchodów do zwykłych koszy na śmieci. Ale mało tego ja na całej trasie spaceru
      ze swoim psem nie mam ani JEDNEGO kosza. Też mi przeszkadzaja psie g..na i
      jestem za płaceniem podatku za ich sprzatanie np. 10zł miesięcznie od psa.
      Powinni to robić gospodarze domów (bo oni wiedzą najlepiej kto ma pieska) i
      pieniądze wpłacać do gminy. A wtedy gmina Targówek niech zakupi odkurzacze jak
      to jest w innych miastach i będzie czysto.
      • hasmi Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 04.04.06, 08:26

        psie kupy mozna wyrzucac do normalnego kosza byleby byly porzadnie zawiazane.
        Gdzies ktos juz o tym pisal
        • pytanie8 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 04.04.06, 10:30
          > psie kupy mozna wyrzucac do normalnego kosza byleby byly porzadnie zawiazane.

          No to w końcu można czy nie można? Może ktoś ma i mógłby przesłać jakiś
          odnośnik do właściwych przepisów na ten temat?
          • hasmi Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 04.04.06, 14:34

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16112&w=36565248&a=37683276
            chcialem ktoregos razu jakis przepis znalezc ale jakos sie nie udalo
            • badziewiak_leon Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 05.04.06, 14:24
              Pytanie o przepisy to raczej do specjalistów od tzw. prawa miejscowego. Czy są
              tu tacy??????
              Bo w ogólnoobowiązujących ustawach i rozporządzeniach chyba nic na temat psich
              kupek nie nadali. Tak wynika przynajmniej z pobieżnego oglądu sprawy.
              • telimena30 Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 21.04.06, 15:20
                Psia kupka się rozpuści, prędzej czy później, a plastik nie.
                • machara Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 21.04.06, 19:03
                  oooo, witaj telimeno. co tu robisz? ale to miło że ktoś z mojego osiedla tutaj
                  się zabłąkał. pozdrawiam
    • zeglin Re: Dziś omal nie zabiłam się na psim gównie!!! 22.04.06, 02:12
      to i szkoda ze do tego nie doszlo!
      bez pozdrowien
      Zeglin
Pełna wersja