O 602 w Wyborczej...

22.07.06, 00:20
"Pani Barbara Adamczyk jest sprzątaczką, wraca z pracy linią 602 kilka razy w
tygodniu. - Niechętnie jeżdżę tymi autobusami, ale nie mam wyjścia. Raz
chuligani tak rozkołysali autobus, że o mało co by się wywrócił. - mówi.
Autobus zatrzymuje się na przystanku, a pani Barbara z obawą spogląda na
wsiadającą grupę pijanych, przeklinających wyrostków z piwami w rękach."
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3500546.html
    • motyla.noga1 Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 00:28
      Basia nie jest osamotniona w swoich odczuciach .Ja też wysiadam do niego z
      dusza na ramieniu. Teraz na szczescie korzystam z roweru ale kiedy przyjdzie
      jesień czy zima znowu bede skazana na transport tymże autobusem chyba ,ze do
      tego czasu zostanie uruchomiona nowa linia przez grota
    • beer_forever Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 00:45
      Cytat z artykulu:".. dodaje, że jeden patrol interweniuje średnio sześć-siedem
      razy na noc, czyli we wszystkich autobusach jest ok. 130 interwencji w ciągu
      sześciu godzin.."

      Jezeli ta liczba jest prawdziwa to wlos jezy sie na glowie.
      A o 602 to mozna napisac niezly horror historyczny. Ta zla slawa tej lini to
      juz sie ciagnie od lat.
      • woodpecker_from_mars Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 13:28
        proponuje zmienic numer tej liniiwink
        • sloggi Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 18:12
          woodpecker_from_mars napisała:

          > proponuje zmienic numer tej liniiwink

          Chyba na 666.
          • panda74 Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 18:35
            Raz - a było to kilka lat temu - wracaliśmy z chłopakiem tym autobusem. Wsiadło
            ośmiu dresów. Nie jestem w stanie opisać mordobicia do jakiego doszło. Wyżywali
            się na dwóch chłopakach z dredami. W autobusie siedziało raptem kilka osób
            sztywnych z przerażenia, kierowca zamiast od razu pędem gnać pod najbliższy
            posterunek, ślamazarnie zaliczał kolejne przystanki swojej trasy. Po tamtej
            historii kilka dni dochodziłam do siebie. I już nigdy nie pojechałam nocnym.
            Wolę u kogos zanocować, jeśli nie mam na taksówkę. Do nocnego już NIGDY nie
            wsiądę.
            • sloggi Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 18:47
              panda74 napisała:

              > Raz - a było to kilka lat temu - wracaliśmy z chłopakiem tym autobusem. Wsiadło
              >
              > ośmiu dresów. Nie jestem w stanie opisać mordobicia do jakiego doszło. Wyżywali
              >
              > się na dwóch chłopakach z dredami. W autobusie siedziało raptem kilka osób
              > sztywnych z przerażenia, kierowca zamiast od razu pędem gnać pod najbliższy
              > posterunek, ślamazarnie zaliczał kolejne przystanki swojej trasy.

              Wy też nie zadzwoniliście pod 112 sad
              • panda74 Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 18:56
                Hejka Sloggy - w tamtych czasach nie każdy miał komórkę... my nie mieliśmy... :
                ( , a szkoda.
                • panda74 Re: O 602 w Wyborczej... 22.07.06, 19:09
                  Oj sorki. Oczywiście miało być Sloggi. Pozdrawiam!! smile
      • lukasz-78 Re: O 602 w Wyborczej... 24.07.06, 09:40
        Witam
        Ten problem dotyczy wszystkich nocnych, a 602 nie jest tu czymś wyjątkowym. W
        artykule bardziej obsmarowali 604 i 611. Czy w 602 jest bardziej "egzotycznie"
        niż w innych liniach nocnych? Nie sądze. To zależy po prostu od szczęścia.
        Wszędzie mogą wystąpić jakies "przygody". Jako przyszły mieszkaniec Bródna a
        jeszcze mieszkaniec Bemowa a wczesniej Woli też widywałem rożnego typu bójki,
        awantury itd. Np. ostatnio w sobotę nad ranem wracałem z znajomym 610 i też
        odbywało się w nim picie alkoholu, palenie papierosów, wulgarne śpiewy i było
        bardzo dziwne towarzystwo. A dość często jeżdzę nocnymi i to jest normalne
        zjawisko.
        Ja bym nie robił z tego tak duzego problemu, bo on jest wszędzie i prędko się
        nie zmieni, bo alkohol robi swoje. Jak ktoś jest nieodporny na takie widoki to
        powinien jeździć taksówkami.
        Pozdrawiam
        • golf1980 Re: O 602 w Wyborczej... 24.07.06, 16:42
          Teraz nagle wszyscy narzekają a jak pisałam o nowym nocnym na bródno to
          niektórzy powiedzieli, że już się do 602 przyzwyczaili.
          Na szczęście po wakacjach ma ruszyć jakiś nocny przez Grota-mam nadzieję, że to
          się w koncu stanie.
          Co się tyczy nocnych linii to jedną z najgorszych jest 605.Nieraz nią jeździłam
          i nie powiem by 602 była bardziej niebezpieczna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja