sloggi
22.07.06, 00:20
"Pani Barbara Adamczyk jest sprzątaczką, wraca z pracy linią 602 kilka razy w
tygodniu. - Niechętnie jeżdżę tymi autobusami, ale nie mam wyjścia. Raz
chuligani tak rozkołysali autobus, że o mało co by się wywrócił. - mówi.
Autobus zatrzymuje się na przystanku, a pani Barbara z obawą spogląda na
wsiadającą grupę pijanych, przeklinających wyrostków z piwami w rękach."
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3500546.html