boisko

03.08.06, 21:13
Witam wszystkich - straaaasznie dawno nie było mnie na forumwink))
Mam takie pytanie: jakiś czas temu od drzwi do drzwi chodziła "delegacja"
dzieci z Naszego osiedla (tych starszych) z pismem do Syndyka w sprawie
zrobienia boiska do gier zespołowych. Czy ktoś z forumowiczów wie jakie są
dalsze dzieje tej sprawy?

Pozdrawiam
jaag13
    • tomasz.grala Re: boisko 07.08.06, 13:13
      jaag13 napisał:

      > Witam wszystkich - straaaasznie dawno nie było mnie na forumwink))
      > Mam takie pytanie: jakiś czas temu od drzwi do drzwi chodziła "delegacja"
      > dzieci z Naszego osiedla (tych starszych) z pismem do Syndyka w sprawie
      > zrobienia boiska do gier zespołowych. Czy ktoś z forumowiczów wie jakie są
      > dalsze dzieje tej sprawy?
      chyba ktos pisal, ze sprawa padla wskutek sprzeciwu kogos, kto parkuje samochod
      w garazu naziemnym. ten ktos obawial sie uszkodzen samochodu od pilki.
      Tak to rozumiem.
      A jakby tak oslonic okno garazowe przy pomocy siatki ochronnej za 5pln/mb toby
      pilka nie wpadla, nie ?

      t.
      • magratt Re: boisko 07.08.06, 14:56
        Głosów za i przeciw jest mniej więcej tyle samo, ale przeciwników bardziej
        słychać i widać. Argumenty mają takie:
        -uszkodzenie samochodów
        -możliwość wybicia szyby w budynku
        -hałas czyniony przez grających
        -wydeptana trawa, czyli klepisko zamiast trawnika
        Z możliwością wybicia sztyby wiąże się ewentualne uszkodzenie osób w
        mieszkaniu. W jednej ze wspólnot podobno piłka wpadła do mieszkania przez
        zamknięte okno a szklo z wybitej szyby poraniło lokatora. Oczywiście ranny
        podał do sądu zarząd wspólnoty. U nas odległości są niewielkie, przy silnym
        kopnięciu taka rzecz jest możliwa. Boisko zabezpieczone przed takimi
        ewentualnościami kosztowałoby sporo, a jako upadla spółdzielnia na razie mamy
        myślec o spłacie długów, mamy na karku rade wierzycieli która natychmiast by
        naskarżyla do sędziego komisarza że pienądze są wydawane "na głupoty". Zresztą
        na każdy wydatek ponad 1000 zl sędzia musi wydać zgodę.
Pełna wersja