(Od tematu) Historia polskiego roweru...

04.08.06, 15:15
Link do całości na dole. To fragment...

"...Jeszcze przed odrodzeniem Polski na naszych ziemiach znajdowały się
fabryki i wytwórnie zajmujące się produkcją welocypedów. Jako pierwsza w
końcu lat 80- tych XIX wieku welocypedami zajęła się łódzka fabryka maszyn
włókienniczych braci Lange, a po niej kolejno: zakłady L. Wolskiego w Łodzi
(1889), W. Sierpińskiego i E. Krugera w Łodzi (1891), B. Wahrena w Warszawie
(1893), S. Pietruszewskiego oraz A. Plandeka w Sosnowcu. Ich produkty
wytwarzane w niewielkich seriach nie nadążały za nowinkami rowerowymi
napływającymi ze świata, a jakość sprzętu była niska. Lepszej jakości pojazdy
pochodziły z angielskich, niemieckich i austriackich wytwórni. A ich
sprzedażą zajmowały się różne przedstawicielstwa, których w roku 1918 w samej
Warszawie było aż 18! Ceny importowanych rowerów były bardzo wysokie. W
zaborze rosyjskim wynosiły średnio 150- 300 rubli, przy czym koszt
całodobowego utrzymania jednej osoby nie przekraczała 1 rubla!
Sytuacja stopniowo zaczęła zmieniać się po odzyskaniu niepodległości.
Niektóre polskie firmy zaczęły opanowywać produkcję wszystkich podzespołów
rowerowych jak np. fabryka rowerów W. Sierpińskiego w Łodzi, czy Krajowa
Fabryka Rowerów i Części Rowerowych Fr. Zawadzki w Warszawie.
Paradoksalnie sytuację zmieniła niemiecko - polska wojna celna. Niemcy
chcieli nas przydusić. Ale wpłynęło to jedynie na ożywienie polskich
producentów i zwiększenie importu z innych krajów. Mimo wszystko na początku
lat 30 - tych rodzimy przemysł zaspokajał zaledwie 25% zapotrzebowania na
rowery w kraju. Pozostałą część sprzedaży stanowił import. Celem poprawienia
swojej sytuacji w 1934 roku polscy wytwórcy utworzyli "Grupę Przemysłu
Rowerowego Polskiego Związku Przemysłowców Metalowych". Skupiała ok. 60 firm
krajowych i miała na celu ochronę interesów tej gałęzi przemysłu.
HURAGAN
PAŃSTWOWE FABRYKI ROWERÓW
BYDGOSZCZ, LATA 1950. 1960.
Zbiory p. Roberta Wójtowicza
Rower szosowy wyścigowy, czterobiegowy, wytwarzany początkowa w trzech
wersjach różniących się wymiarami odpowiednio do wzrostu zawodnika: R270 dla
zawodników o wzroście 155- 156 cm, R271 dla zawodników o wzroście 166-175,cm,
R272 dla zawodników o wzroście 176- 185 cm, w latach 60. pojawiła się czwarta
odmiana wymiarowa. Niektóre części wykonano z lekkich stopów aluminiowych,
dzięki czemu pojazd ważył 12kg. Eksportowany egzemplarz o barwie wiśniowej to
model R271 z około 1957 roku, egzemplarz o barwie zielonej R272 z około 1965
roku.
Cały tekst i fajne foty macie tutaj…….

www.bikeboard.pl/index.php?d=sprzet&g=10&art=357
Pozdro
Krzysztof
    • kriss67 Re: (Od tematu) Historia polskiego roweru... 20.08.06, 10:21
      Człowieku, po co ty to robisz? Nie szkoda ci czasu?
      Jeden troll Olin znikł, pojawił sie nowy Vinicjusz. Widze, że masz teraz nową
      formułe, obrażania ludzi.
      Załóż sobie jeszcze z 10 ników, wtedy będziesz miał z kim gadać.
      • panda74 Re: (Od tematu) Historia polskiego roweru... 20.08.06, 10:56
        Mnie już też zaczyna denerwować ten osobnik....

        Hejka Kriss!!
      • ollin1 Re: (Od tematu) Historia polskiego roweru... 21.08.06, 08:52
        Krzysiek,
        miałem się już nie wpisywać, ale zostałem wywołany do tablicy.
        1. nie mam nic wspólnego z zadnym winicjuszem
        2. nikogo nie obrazam, a czytając ten wątek, odnosze wrazenie ze próbujesz mnie
        obrazić samemu. Próbujesz,ale ci sie to nie uda, bo nie jestes w stanie.
        3. jak ja jestem troll, to ty jestes gnom.
        4. nie odpisuj na ten wątek, bo ja juz i tak nie bede wchodził na strony gazety
        koszernej.
        • vinicjusz_reaktywacja Re: (Od tematu) Historia polskiego roweru... 22.08.06, 19:51
          a ja też nikogo nie obrażam. Zobacz że nie ma tu zadnego mojego wpisu!
    • krzyk007 Re: (Od tematu) Historia polskiego roweru... 20.08.06, 14:23
      >vinicjusz napisał:
      Mocny jesteś w gębie.
      Łatwo szmaciarzu pisać takie rzeczy, anonimowo no nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja