Koniec ścieżki:(

10.08.06, 08:38
Nie ma już niebieskiego szlaku rowerowego, który od lat prowadził skarpą od
Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w stronę Młocin. - Był bardzo
popularny. Nie wiem, dlaczego został zlikwidowany - oburza się Aleksander
Buczyński ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

Od kilku tygodni odbiera mnóstwo skarg od rowerzystów. Do Lasu Bielańskiego
legalnie mogą wjechać tylko asfaltową ul. Dewajtis. Poza tym wszędzie stoją
znaki zakazu. Całkowicie martwe. Wczoraj po południu widzieliśmy kilkoro
rowerzystów wjeżdżających i wyjeżdżających z lasu. - Tu jest zakaz? Nie
wiedziałem. Straszna głupota. Przecież rower nie wyrządza żadnych szkód -
dziwił się Paweł Nowakowski.

Po raz pierwszy do Lasu Bielańskiego wybrali się wczoraj z Grochowa Jakub
Dmeński i Anna Simińska. - Chcieliśmy trochę pojeździć po ładnych terenach
zielonych. Szkoda, że nie możemy wjeżdżać do lasu - zmartwili się.

Okazuje się, że poza jednym odcinkiem w Powsinie na rowerze nie można
wjeżdżać także do Lasu Kabackiego, który tak jak Bielański jest rezerwatem. W
każdy weekend zakaz ten łamią tysiące rowerzystów. Większość z nich nawet o
tym nie wie.

W sprawie jazdy rowerami po lasach Zielone Mazowsze napisało list do ich
zarządcy, czyli Zarządu Oczyszczania Miasta. To jego pracownicy ustawili
znaki zakazu dla cyklistów. Powołują się na ustawę o ochronie przyrody, która
zakazuje poruszania się na rowerze po parkach narodowych i rezerwatach.
Zielone Mazowsze uważa, że można do tego wyznaczyć najbardziej uczęszczane
alejki. Tak jak np. w Kampinoskim Parku Narodowym. Stowarzyszenie wytyka
miejskim służbom, że represjonują rowerzystów, a jednocześnie pozwalają w
rezerwatach na hałaśliwe koncerty podczas juwenaliów czy na puszczanie psów
bez smyczy.

Iwona Fryczyńska, rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta, wyjaśnia, że
powstaje mapa leśnych dróg, na których zostanie dopuszczony ruch rowerowy.
Wczoraj ZOM zaprosił Zielone Mazowsze do leśniczówki w Lesie Kabackim. Nikt z
urzędników nie chciał jednak z nimi rozmawiać o zakazie wjazdu do lasu.
Urzędnicy pokazywali za to, jak wandale na rowerach niszczą rezerwat. Razem z
konserwatorem przyrody, policją i strażą miejską oglądali rozkopany wąwóz
między Nowoursynowską i ul. Gąsek. Miłośnicy ekstremalnej jazdy na dwóch
kółkach urządzili tam górki do skoków i wykopali dwumetrowe doły. Anna
Roniker-Dolańska, wojewódzka konserwator przyrody, apelowała, żeby sprawców
złapać i ukarać.

- Niszczenie lasu jest karygodne. Tylko dlaczego wszyscy rowerzyści są
traktowani jak przestępcy? - dziwił się po spotkaniu Aleksander Buczyński.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3540170.html

Pozdro
Krzysztof
    • 1robi Re: Koniec ścieżki:( 10.08.06, 10:46
      patrząc na zakazy,słaba siec ścieżek.fatalna jakość nawierzchni daje to sygnał
      ze rower w Polsce jest nie mile widziany i bedzie tępiąny .
      Szkoda słów.
      Dlaczego nie ma zielonego mazowsza przy hałdach śmieci przy terenach kolei,przy
      dzikich wysypiskach? Dlaczego? łatwiej rowerzystę zgładzić .Wiadomo.
      • kriss67 Re: Koniec ścieżki:( 10.08.06, 11:38
        Cześc Robismile
        Byłeś ostatnio może na wale przeciwpowodziowym pomiędzy Mostem Gdańdskim a
        Grota?
        Mówie ci, jaki bajzel. Jak z futurystycznego filmu since fiction!!!

        Robi, w tym miesiącu Warszawska Masa Krytyczna namber 100smilesmilesmile
        Musimy jako Bródno coś wymysleć...
        Na razie kołuje flage dzielnicy. I mysle nad czymś jeszcze...
        Pozdro
        Krzysztof
    • gajowy771 Re: Koniec ścieżki:( 10.08.06, 13:34
      no tak, cykliści wszystkiemu winni...jak i mniejszość węgierska. a przy okazji
      zom(o)powinno zająć się koniarzami, kopyta końskie tak niszczą nawierzchnię w
      lasach, że wygląda to jak po nalocie. a ja idę do spowiedzi, bo jeździłem po
      wszystkich rezerwatach i Kampinosie.
      • kriss67 Re: Koniec ścieżki:( 10.08.06, 21:43
        Co tu duzo gadać. Obecne władze stolicy nie są przyjazne rowerzystom. Wrecz
        wrogośc widać. Patrz, odremontowali Marszałkowską, a na scieżke...zabrakło
        miejsca. Niebieski szlak do Młocin, to była wyprawa dla całej rodziny....A i
        to tym k...om przeszkadzało.
        Ci, co jeżdzą na co dzien, mają gdzieś zakazy ZOM. I słusznie. W końcu mamy
        jezdnie i kolejny element korków miasto ma z bańki.
        Skandalem było zamykanie lasku na Bielanach, ale Kabaty to przechodzi wszelkie
        pojęcie.
        A Ty Gajowy rzecziwście do spowiedzi jedź. Jeszcze Cie za te bazbożne jazdy na
        antenie z miasta Pierników Starych napiętnują.
        I Pisowi podpadnieszsmile

        Pozdro
        Krzysztof
        ps. jeżdze po staremu, mam gdZieś ich zakazy
    • pszeszczep666 Re: Koniec ścieżki:( 10.08.06, 19:24
      podobno wierzejewski powiedział, że on to by cyklistów do jednego worka z pedałami i do wisły. jego mniej radykalni koledzy proponują hasło "cykliści na bornholm". chodzą też słuchy że cykliści robią macę z rezerwatów a wielu z nich to hulajnogofile.
    • xeroca Re: Koniec ścieżki:( 17.08.06, 21:11
      Kriss,
      zakaz wjazdu do lasku bielańskiego to dzieło ekologów. Lasek bielański jeszcze
      przed wojną to było miejsce rodzinnych wypraw całej Warszawki od arystokracji
      po klasę robotniczą. Dopiero w latach 60tych XX wieku ekolodzy komuchy zrobiły
      tam rezerwat. Dzis tego są efekty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja