kriss67
25.08.06, 21:41
I po Masie urodzinowej. Niespodzianki opatrznośc zapewniła w drugiej części
trasy, juz na Bemowie.
Zaczeło sie odswiętnie , od odspiewania 100 lat z okazji setnej Warszawskiej
Masy Krytycznej. Atmosfera miła, wręcz podniosła.
Nagle ozywienie reporterów: nadjeżdza Pani Waltz na swojej machinie firmy BH.
Paparazzi przepychają sie, dochodzi nawet do ostrej wymiany zdań. Pani Waltz
pozuje jak modelka do setki fotografii. Akurat nasza grupa Bródnowska stoi
dosłownie na metr od niej. Jako tło do sesji zdjeciowej posłuzył rower
Sloggiego i kawałek flagi Karola. Sloggi nie omieszkał pociągnąć Pani Waltz
za język


Aha, Karol zauwazył, że Pani Waltz ma nowiutki bieznik - włoski
nawet na środku jeszcze były. Pewnie tak duzo pomyka, że musiała ogumienie
wymieniać

Straszny gadłuła z niego

Kulumna ruszyła powoli. Wózeczki z muzyczką przygrywały, trąbki i gwizdki
poszły w ruch.
Na horyzoncie powoli zbierały sie czarne chmury.
Bemowo - szerokie arterie. Zaczynają się pogawędki, szukanie znajomych. Tempo
średnie, szybsze niz miesiąc temu.
Ciagle Bemowo - i nagle jak nie lunie, i to nie jakis tam deszczyk, tylko
potęzna ulewa. Towarzyszyła nam do samego końca.
Co bardziej zapobiegliwi zabrali płaszcze przeciw deszczowe, wiekszośc jednak
była w samych koszulkach. Najbardziej szkoda mi było maluchów posuwających na
swoich bobo i małych góralach. Nie wszystkie zdązyły sie schować pod wiaty
przystanków i zadaszenia.
Zapadły egipskie ciemności.
Fajna sytuacja miała miejsce na Powstańców Sląskich. W tramwajach wiecej było
rowerzystów niz "cywilnych" pasażerów

Ktos w naszej części peletonu krzyknał: "Wspomnienia dostajesz za darmo"

Na trasie przez ten cholerny deszcz było kilka upadków. Zaliczyłem glebe na
trasie AK w kierunku tunelu pod Dworcem Zachodnim. Jeżeli czyta to dziewczyna
w którą przydzwoniłem, to przepraszam. Na szczęście nie leżała. Ja sie troche
poobijałem i pościerałem.
Urawany mam tylny hamulec, a przedni w tych strugach deszczu nie działał
wcale.
Na trasie człowiek klął na czym świat stoi, teraz zaczyna juz miło wspominać
dzisiejszy przejazd.
Pozdrówka dla wszystkich zmoczonych dziś uczestników balowej, mokrej,
urodzinowej Masy.
W szczegółności dla załogi z Bródna, Targówka, Pragi Północ. Dojechalismy na
Zamkowy w sile około 20 osób.
I imienne serdeczności: dla kochanej, naszej słodkiej Buni. W końcu sie
zjawiłaś na Masie. Bunia, masz moją kurtałe, pamietaj. Do zwrotu

Dla Sloggiego, Krzycha, Karola

Dla Czajnika, Melona z brajdakiem, Yarosha,
Świstaka.
Chłopaki, było mokro, ale cudownie

Jak zawsze.
Życze wszystkim, żebysmy, juz jako weterani, doczekali Masy nr 200

Pozdro dla Wszyskich

Krzysztof