mazowszanka7
21.09.06, 12:11
Witam wszystkich tubylców!
Zwracam sie do Was z prośbą. Pewna dziewczyna rozpaczliwie poszukuje swojego
psa, który został odwiazany i skradziony z pod sklepu spozywczego przy ul.
Bazyliańskiej koło poczty 14.09.2006.
Przemierza ona wszystkie ulice na naszym osiedlu od rana do wieczora w
poszukiwaniu Miśka.
To duzy pies mieszany z kaukazem troche wychudzony po chorobie,uszy
przylegające do głowy nie "klapniete", pies jest bardzo łagodny dlatego tez
dał się odwiązać obcym osobą.(widzieli to ludzie którzy handlują przy tym
sklepie)
Może ktoś widział błakającego sie dużego psa, może ktoś napotkał go w
autobusie lub tramwaju (takie numery półgłówki też robią)lub widział tego
dnia dwóch młodych facetów którzy prowadzili dużego psa i pamietają chociaż
w którym kierunku.
Jest mi bardzo szkoda tej dziewczyny, bo wiem że pies może być członkiem
rodziny, sama chyba bym oszalała gdyby cos takiego przytrafiło sie mnie.
A wszystkim właścicielą psów radzę NIE ZOSTAWIAJCIE ICH POD SKLEPAMI idiotów
w naszym nieczułym społeczeństwie nie brak.