o wyborach Pan Stasio

14.11.06, 22:23
50 tysięcy na karku

Felieton · „Tygodnik nr 1” (pow. poznański) · 14 listopada 2006 |
www.michalkiewicz.pl



Wygląda na to, że ogólnopolski konkurs na posady w tak zwanych samorządach
terytorialnych, wzbudził umiarkowane zainteresowanie tych, którzy będą
musieli za to wszystko zapłacić. Przypomnijmy: mamy 2826 rad. W tym – 16
sejmików wojewódzkich, 314 powiatów, 65 miast na prawach powiatów i 2478 gmin
lub miast-gmin.

Do tych wszystkich instancji samorządowych wybraliśmy 46 790 radnych, w tym
do sejmików wojewódzkich – 561, do rad powiatowych – 6284 i do rad gminnych
lub miejskich – 39 538 radnych. Już na pierwszy rzut oka widać, że coś tu się
nie zgadza, ale takie właśnie dane są na stronach internetowych Państwowej
Komisji Wyborczej.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że system przeliczania głosów na mandaty jest
bardziej skomplikowany niż to proste dodawanie, to – po pierwsze – wcale się
nie dziwimy, że ustalanie wyników wyborów trwa tak długo, a po drugie – że w
tym zamieszaniu nikt już się nie połapie, jak to naprawdę z tym głosowaniem
było. I o to pewnie w tym wszystkim chodzi, bo jeśli mamy do czynienia z
jakimści na pozór szaleństwem, to zawsze musimy pamiętać spiżowe słowa
Szekspira, że „tym szaleństwie jest metoda”. Ano – nie da się ukryć, że chyba
jest.

Ale revenons a nos moutons, czyli – jak mówią wymowni wielce Francuzi –
powróćmy do naszych baranów, czyli radnych, wójtów, burmistrzów i
prezydentów. O ile wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast są, jak się
wydaje, niezbędni – o tyle radni powiatowi, a zwłaszcza radni sejmików
wojewódzkich, to już zupełnie zbędny, a nawet szkodliwy luksus, na który nie
powinno pozwalać sobie państwo nawet znacznie bogatsze od naszego. W jakim
właściwie celu państwo ma brać na swoje utrzymanie prawie 50 tysięcy ludzi,
skoro nie został jeszcze wynaleziony taki aparat fotograficzny, który
potrafiłby utrwalić ich pracę?

Bo też i nie o żadną pracę na rzecz dobra wspólnego chodzi; kiedy tak
ostatnio jeździłem po Polsce, zauważyłem, że do rad kandydowały całe rodziny;
jedni do gminnych lub miejskich, inni – do powiatowych, a jeszcze inni
członkowie klanów – do sejmików. Jeśli każdemu z nich by się powiodło,
rodzina na cztery lata zyskałaby całkiem solidny fundament finansowy.

Średnia płaca krajowa w gospodarce waha się wokół 2400 zł i taka jest właśnie
maksymalna dieta radnego w gminie powyżej 100 tys. mieszkańców (2477,50 zł).
W gminach od 15 do 100 tys. mieszkańców maksymalna dieta wynosi 1858,13 zł, a
w gminach poniżej 15 tys. mieszkańców – 1238,76 zł. Jeśli więc członkowie
rodziny obsadzili radę gminy, powiatu i sejmik wojewódzki, to przez cztery
lata mają rozwiązane problemy socjalne.

Oczywiście daj Boże każdemu, ale właściwie za co dostają te forsę? Prawidłowa
odpowiedź brzmi – za nic, bo też i podczas kampanii wyborczej głównym motywem
mającym nastręczyć kandydata była jego rzekoma umiejętność pozyskiwania
pieniędzy unijnych. Tymczasem każdemu z kandydatów, a teraz właściwie już nie
kandydatów, tylko radnych można by zadedykować słowa ministra Nawrockiego
skierowane do załogi jednego z państwowych przedsiębiorstw: „gówno robicie!”.

Stopień wykorzystania unijnych pieniędzy wynosi 3,5%, a więc tyle, co nic.
Nie jest to oczywiście wina naszych samorządowych Machiavellich, bo o tym,
ile będą mogli dostać, zadecydowali wcześniej znacznie od nich mądrzejsi;
jeszcze przed referendum w sprawie Anschlußu, które odbyło się 8 czerwca 2003
roku, brytyjski sekretarz Skarbu zapytał Guntrama Verheugena, czy w związku z
przyłączeniem do Unii 10 biednych państw nie zaistnieje konieczność
podwyższenia składki. Komisarz ds. rozszerzenia odpowiedział wówczas, że nie
ma takiej obawy, bo „my obłożymy te fundusze takimi warunkami, których nowe
kraje członkowskie nie będą w stanie spełnić”.

Więc tak naprawdę był to konkurs o znakomite posady. Znakomite – bo bez
żadnej odpowiedzialności. Według raportu NIK, znaczna część gmin w Polsce
utrzymuje płynność finansową zadłużając się po granicę bezpieczeństwa, jaką
stanowi 60% dochodów. Jak zauważył nieżyjący już amerykański ekonomista
Murray Rothbard, każdy człowiek, jeśli chce uzyskać jakiś dochód, musi umówić
się z innym człowiekiem, tzn. albo coś mu sprzedać, albo wyświadczyć mu jakąś
przysługę. Jedynym wyjątkiem są funkcjonariusze publiczni, którzy swoje
dochody zwyczajnie wymuszają siłą. Właśnie wzięliśmy sobie ich na kark w
liczbie prawie 50 tysięcy.


Stanisław Michalkiewicz
www.michalkiewicz.pl
    • mk968 Re: o wyborach Pan Stasio 14.11.06, 22:32
      a jak UPR Marcinku klapa
      • ziulek2 Re: o wyborach Pan Stasio 15.11.06, 18:36
        a co to jest UPR ?
        • mk968 Re: o wyborach Pan Stasio 15.11.06, 19:25
          wolne żary Unia POLITYKI REALNEJ
          • kryso_mago Re: o wyborach Pan Stasio 16.11.06, 20:45
            buchacha
            to to jeszcze istnieje?
            • ziulek2 Re: o wyborach Pan Stasio 16.11.06, 22:02
              istnieje tak jak unia wolności i partia demokratyczna
              • brunerherman Re: o wyborach Pan Stasio 17.11.06, 20:38
                już nie istnieje
                • ollin1 Re: o wyborach Pan Stasio 18.11.06, 12:20
                  zamiast wypisywać bzdety, czytajcie lepiej co Pan Stasio napisał był.
    • malwina701 Re: o wyborach Pan Stasio 21.11.06, 15:45
      Szanowny Panie Michalkiewicz! Pisze pan prawdę,ale nie cała.Może w sejmikach
      ktoś pomyśli o funduszach z UE/nawet te 3,5%/. Tu na dole, zwłaszcza w
      dzielnicach Warszawy, a znam temat-tragedia.Większość radnych przychodzi po
      dietkę co miesiąc,tyle ich obchodzi.Znam pijaka co jeszcze posadę za10 tyś.
      miesięcznie PIs-owcy mu załatwili/nawet w tej pracy rzadko bywa/. Chłop był
      bida i nędza, a niech kto zobaczy, po dwóch kadencjach jego oświadczenie
      majątkowe.Rrzadko bywał wchodził na posiedzenia i wychodził.A inni niewiele
      lepsi.. No i co "ludność" ponownie go wybrała.Dobrych radnych się zwalcza
      • kryso_mago Re: o wyborach Pan Stasio 23.11.06, 11:25
        A ja też znam takiego pana pijaka. tylko mu posadę załatwiło jeszcze SLDe do
        spólki z Unia Wolności (obecnie PO).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja