przemyslaw.burkiewicz1
06.01.07, 11:49
nie było w nim przejętego po "Expressie Wieczornym" dodatku "Kulisy". Dzwonię
zatem do redakcji, odbiera starszy pan. Oto jak potoczyła się moja z nim
rozmowa"
- "Życie Warszawy", słucham?
- Dzień dobry, kupiłem dzisiejsze "Życie Warszawy", i nie było w nim "Kulis".
- Jakich "Kulis"?
- No dodatku takiego.
- Ahaaa...Bo wie pan, musi pan kupić gazetę z dodatkiem, ona jest troszkę
droższa.
- A o ile droższa?
- Hmmm... No nie wiem, naprawdę. Jakieś dwa złote..
Jeśli sami redaktorzy nie wiedzą ile kosztuje ich gazeta z dodatkiem, nie
dziwię się, że "Życie Warszawy" staje się coraz słabszym tytułem.
Pozdrawiam!