upadłość

28.01.07, 16:58
Witam mieszkańców osiedla. Byłem jednym ( jeżeli nawet nie pierwszym ) z
pierwszych mieszkańców tego osiedla ( lato 2001 ). Wyprowadziłem się w
kwietniu 2002 ( sytuacja rodzinna ). Za mieszkanie zapłaciłem. SBM niestety
pomimo znalezienia bez problemu nowego nabywcę na moje mieszkanie ( było
urządzone lux ) nie zwróciła mi pieniędzy. Podobno już wtedy zajął im je
komornik ( co było kłamstwem ). Wyrok sądowy uzyskałem po 2 latach ( tak się
toczy sprawiedliwość przed Sądem w Polsce ), ale SBM ogłosiła upadłość. Syndyk
do dnia dzisiejszego nie zwrócił mi ani złotówki. Na mieszkanie brałem kredyt,
który muszę płacić. Ponieważ syndyk lekceważy moje pisma oraz wizyty zwracam
się z prośbą do mieszkańców tego osiedla o informację na jakim etapie jest
postępowanie upadłościowe i kiedy może się skończyć. Może Wy macie aktualne
informacje. I pozdrawiam wszystkich ( szczególnie mieszkańców "mojego"
mieszkania Kondratowicza 18/60 ). Robert
    • smootek Re: upadłość 28.01.07, 21:46
      Szczere wyrazy współczucia z powodu kredytu. Jak działa wymiar sprawiedliwości
      w tym kraju nie musisz nikogo przekonywać - tu ciagle nic nie wiadomo...
      Co do ludzi - nie licz, że ktoś Ci odpowie na temat Syndyka i upadłości. Tk
      naprawdę niwielu obchodzi już jakieś dochodzenie sprawiedliwośći - dopóki mają
      wodę, prąd i nie toną w śmieciach - wszystko jest OK. I tak naprawdę dla
      większości im dłużej Syndyk panuje i im bardziej jest bezwładny - tym lepiej,
      bo nie trzeba zakładać wspólnoty i zajmować się szukaniem zarządcy, itd.

      Bałagan - garaż zalewa, grzyb rośnie, taras i tynk odpada, elewacja straszy.

      Era Syndyka zaczęła się 3 listopada 2004 - więc nieco dziwne jest to co
      piszesz, że ktoś Ci powiedział w 2002 o jakimś komorniku? Kto? Komornik
      próbował coś uzyskać na rzecz wierzycieli - ale tuż przed wejściem Syndyka i
      upadłość pozwoliła uniknąć zajmowania czegokoliwek przez komornika.

      Dziwne co piszesz o tym, że mimo wyroku Sądu nie uzyskałeś niczego od Syndyka? -
      że unika Cię i nie odpwoada na pisma? O tym jak działa Syndyk możesz przecież
      rozmawiać z sędzią-komisarzem - instancją nadzorującą wykonywanie działań przez
      Syndyka - kiedyś była to ASR Monika Gajdzińska-Sudomir. Może tak jest i teraz -
      sprawdź. I napisz jeszcze.
      Tu masz list o ustnowieniu Syndyka:
      www.geocities.com/kondratowicza18/Archiwalne/PISMA/04-11-03pismoupadlosc.jpg


      • robik69 Re: upadłość 02.02.07, 07:59
        Dzięki za odpowiedź.
        SBM miała komornika ( i to nie jednego ) od 2002r. ( z przerwami ). Ja akurat
        trafiłem taki moment przelania pieniędzy od nowego nabywcy mojego mieszkania, że
        akurat jeden z komorników zajął mi te środki zanim SBM mi je przekazała. Od
        Syndyka nie dostałem ani złotówki. Po złożeniu skargi do Sędziego-komisarza
        dostałem kserokopię pisma zawierającego ogólne banały ( np. że postępowanie
        upadłościowe może się toczyć 5 lat - to akurat wiem z ustawy ). A w ogóle to
        chyba nie muszę mówić jakie są powiązania sędziego-komisarza z syndykiem.
        Nawet nie mogę sprzedać swojej wierzytelności ( za mniej niż 100% - już nie
        mówiąc nic o odsetkach ) - bo się toczy postępowanie upadłościowe.
        Przykre, że tak się dzieje teraz na tym osiedlu.
        Pozdrawiam i w przypadku jakiś nowych wiadomości proszę o sygnał ( e-mail:
        robik69@wp.pl ).
    • robik69 Re: upadłość 06.02.07, 17:14
      A przynajmniej może mi ktoś podać aktualne numery telefonów do Spółdzielni lub
      syndyka ?
      • smootek Re: upadłość 08.02.07, 18:33
        www.geocities.com/kondratowicza18/
        Te były aktualne - może się zmieniły?
        • robik69 Re: upadłość 08.02.07, 20:03
          Nie wiem. Żaden nie odpowiada. Na e-maile też nikt nie odpowiada. Ogólnie mają
          mnie w d ... Moja cierpliwość się kończy. Nie stać mnie na prawnika, ale coś
          muszę z tym zrobić. Dzięki za pomoc.
          • pieskuba Re: upadłość 10.02.07, 16:30
            SBM "ZM" w upadłości nie ma oficjalnej strony. Tak zwykła forma komunikacji dla
            Syndyka jest niezwykła - miałby więcej pracy. Ten link to inicjatywa oddolna.
            Dlatego nie licz na kontakt mailowy. Napsiz na magratt@gazeta.pl - to mail do
            osoby z Rady Ndzorczej.
            • robik69 Re: upadłość 16.02.07, 09:12
              Dziękuję za maila.
Pełna wersja