Dodaj do ulubionych

Walne - jak przeżyć i coś załatwić???

30.04.03, 00:30
Pomny przeszłych dośiwadczęń już się boję na myśl o jatce, obrzucaniu się
błotem, marnowaniu czasu i nerwów. A choćby z tego miejsca widać jak dużo
jest do zrobienia i ustalenia - zamiast walczyć ze sobą.
Poradźcie - co można zrobić? ZZ nagrywało sobie zebranie wspólnoty na video -
nasze Walne będzie w Ratuszu - nagłośnienie (wzmacniacz) już jest, mikrofon
tudzież - to może po prostu nagrywać na magnetofon (wydatek - kilka kaset)???
Może choć trochę ostudzi to zbyt gorące głowy i pozwoli zająć się rzetelnie
tym co należy - a i protokół łatwiej potem napisać?
A może macie inne (lepsze) pomysły?
Obserwuj wątek
    • jeruba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 30.04.03, 08:22

      też się zastanwiam, czy uda się po ludzku i spokojnie załatwić wszystko co ma
      być na walnym. Pomny doświadczeń wcześniejszych myślę, że znajdą się niestety
      zadymiarze, którzy będą krzyczeli i inne hece wyczyniali. Ale mimo wszystko
      liczę, że uda sie konstruktywnie pozałatwiać jak najwięcej rzeczy. Jedno o co
      mogę na razie apelować to prośba o zachowanie spkoju i nie dać się wciągać w
      durne rozmowy. Czas pokaże, niewątpliwie jest to szansa na pozyskanie wielu
      informacji i ustalenie względnego spokojnego działania i funcjonowania naszego
      grajdołka.

      pzdry,
      j.j.

      -------------------------------------------------------
      moja skóra coś miękniesad
    • sprawiedliwyyy Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 30.04.03, 09:07
      No i o spokoju to chyba tylko możemy sobie pomarzyć! Czy to przypadek, że nagle
      na Forum Developerzy pojawia się taki post:

      "Krajowa Rada Spółdzielcza
      Autor: Gość: Co jest grane? IP: 172.10.11.*

      Podpowiedzcie, co zrobić, (POZA TYM, ŻE TO WIELKA GRANDA).
      Zarząd spółdzielni mieszkaniowej okpił złożone zgodnie z prawem przez
      wymaganą ilość członków spółdzielni, żądanie zwołania Walnego Zgromadzenia.
      Zwrócono się do Krajowej Rady Spółdzielczej, która w takiej sytuacji zgodnie
      z art. 39 par.5 ustawy prawo spółdzielcze, zobowiązana jest zwołać Walne
      Zgromadzenie członków spółdzielni, ale tego nie uczyniła, lecz przekazała
      sprawę do rozstrzygnięcia Zarządowi Spółdzielni, kpiąc w ten sposób z
      wnioskodawców i prawa spółdzielczego. Dla ułatwienia dodam, że dwóch
      pracowników Krajowej Rady Spółdzielczej (prawników), pracuje w organach tej
      spółdzielni."

      Całość:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=5830378&a=5830378
      I co dalej?
        • sprawiedliwyyy Re: Walne - dłuuuugie! 30.04.03, 14:55
          > normalnie ręce opadająsad

          No i jest ciąg dalszy oczerniania KRSu i przyprawiania nam "gęby" - boję
          się iść na to Walne - tylko po to by być widzem takich wystąpień:

          "W trakcie budowy z tej spółdzielni ukradziono około 12 mln zł, co bezspornie
          stwierdził lustrator. Po wniesieniu dopłat do wkładu budowlanego(770 zł/m2)
          pozostaje niesprzedany majątek o wartości kilkunastu milionów zł."
          -> tylko jak go sprzedać z obciążoną hipoteką? Pewnie w końcu ten "majątek"
          stanie się własnością Banków. I nie z winy spółdzielni - ale osób zaciągających
          kredyty.

          "STATUT stanowi:
          Zarząd powinien zwołać WZ także na żądanie: b) grupy członków obejmującej co
          najmniej 1/10 ogólnej liczby członków spółdzielni. Żądanie zwołania WZ powinno
          być złożone pisemnie z podaniem celu jego zwołania. W wypadku ww. żądania WZ
          zwołuje się w takim terminie, aby mogło ono się odbyć w ciągu 6 tygodni od dnia
          wniesienia żądania. Jeżeli to nie nastąpi WZ może zwołać RN, ZR, w którym
          spółdzielnia jest zrzeszona lub KRS na koszt spółdzielni. Porządek obrad
          powinien zawierać sprawy zawarte w żądaniu zwołania WZ. Uprawnieni do żądania
          zwołania WZ mogą również żądać umieszczenia oznaczonych spraw w porządku jego
          obrad pod warunkiem wystąpienia z tym żądaniem na piśmie co najmniej 14 dni
          przed terminem WZ. - Tyle STATUT."
          -> jeśli zwołane Walne nie wystarczy - proszę przygotować na 24 maja listę i
          zwołać kolejne - nikt nie będzie miał wątpliwości co podpisuje!

          "...Wniesione żądanie spełnia statutowe i ustawowe kryteria, zawiera wymaganą
          liczbę podpisów (ponad 20% ogólnej liczby członków spółdzielni), cel WZ i
          szczegółowe sprawy do ujęcia w porządku obrad, mieszczące się w kompetencjach
          zarządu.
          Zarząd nie tylko nie zwołał WZ, ale rozesłał pisma do osób, które złożyły
          podpisy pod żądaniem, wzywał je do siedziby spółdzielni dla potwierdzenia
          podpisów i zastraszał różnymi konsekwencjami. Część osób naprawdę się
          przestraszyła, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę olbrzymią kwotę dopłaty do
          wkładu budowlanego i ciągle eksponowane przez zarząd widmo upadłości
          spółdzielni.
          -> Odezwijcie się zastraszani przez Zarząd... jak to wyglądało - lampa w oczy,
          wystawianie za okno??? kwota dopłaty ZASTRASZA - mnie też - ale dopłaty nie
          wymyślił Zarząd - tylko wynika ona z konieczności spłaty kredytów. Zapłaciłem i
          myślę, że nie może być tak, że kto głośniej krzyczy to ma szansę nie zapłacić!

          KRS oczywiście, że weszła w „jawny konflikt” z obowiązującym prawem, o czym
          dobitnie świadczy treść pisma do Zarządu, stanowiącego jednocześnie odpowiedź
          dla żądających zwołania WZ: „W dniu ......KRS otrzymała żądanie członków
          Spółdzielni zwołania Nadzwyczajnego WZCz. Do wniosku w tej sprawie dołączona
          została kserokopia wystąpienia do Zarządu Spółdzielni z dnia...... wraz z
          trzema listami podpisów osób żądających zwołania obrad WZCz (łacznie ......
          podpisy). W związku z tym, że Zarząd Spółdzielni dotychczas nie wykonał
          obowiązku zwołania obrad Walnego Zgromadzenia na żądanie zawarte w wystąpieniu
          z dnia ......- Proszę o odwrotne poinformowanie Krajowej Rady Spółdzielczej o
          stanowisku Zarządu w tej sprawie i podanie terminu Walnego Zgromadzenia i
          porządku obrad uwzględniającego wymienione w żądaniu sprawy”.
          Z rozmów przeprowadzonych z pracownikiem KRS prowadzącym tę sprawę
          dowiedzieliśmy się, że KRS nic więcej nie zrobi. Poinformował nas, że zarząd
          planuje zwołanie WZ z własnej inicjatywy na dzień .... (podano dokładną datę).
          KRS jest doskonale zorientowana w sprawach tej spółdzielni.
          Dwoje pracowników KRS (małżeństwo prawników) nabyło lokal w spółdzielni. Jedno
          z małżonków jest członkiem Rady Nadzorczej, a drugie świadczy obsługę prawną
          spółdzielni."

          -> Czy pracownicy KRS nie mają prawa kupować mieszkań w spółdzielniach? To, że
          się tu znaleźli (mimo swej wiedzy) dobitnie świadczy o
          zręczności "przedsiębiorczych inaczej" co nam wcisnęli umowy, wzięli kredyty i
          zniknęli. Czy podpisanie aktów notarialnych mogłoby się odbyć bez obsługi
          prawnej,nie mówiąc o poważniejszych sprawach? Może specjalnie władowali sie w
          to bagno, marząc o dopłacie 770 z metra, tylko po to by móc pracować w RN i
          obsługiwać nas prawnie. Myślę, że źle nie wyszliśmy na tej obsłudze. Jeden Pan
          w listopadzie 2001 zbierał kasę na prawnika i obiecywał kopie ekspertyzy dla
          każdego... czekam do dziś.

          i komentarz:
          Pan już był w RN. Pan miał swoje 5 minut. I pewnie do dziś stałby płot na
          naszym podwórku. Teraz go nie ma. Jest inny - gorszy - płot z zacietrzewienia i
          nienawiści do wszystkich co myślą inaczej.

          20% złożyło podpisy ??? - ani razu nikt nie zapytał mnie o to, czy bym się pod
          takim wnioskiem podpisał. I pewnie by tak było. Ale najgorsze jest to, że nikt
          do mnie nie zapukał... czemu? Jestem na jakiejś liście myślących inaczej?
          Zapłaciłem, dopłaciłem, nie jestem z niczyjej rodziny, nie wystawiałem lewych
          faktur... mam akt. Też chcę wyjaśnienia tej afery - te 12 milionów przydałoby
          się i na dokończenie budowy i na zwroty - ale nie chcę tolerować awanturnictwa,
          manipulacji ludźmi i szczucia jednych na drugich.
          Jeśli zostało ukradzione - a Pan coś o tych mechanizmach wie - proszę iść do
          odpiednich osób zajmujących się zawodowo wyjaśnianiem takich spraw. Dokładnie
          opowiedzieć i potem dać nam znać. Chętnie posłuchamy. Jak to było, że za Pana
          rządów także tolerowano obecność ludzi, którzy nie zapłacili za mieszkania?

          A to, że KRS o nas wie - czy to źle? Pomogli nam (np. lustarcja, na którą się
          Pan powołuje) a teraz mogą się zastanawiać czy było warto...

          A jak z tą listą było - czy naprawdę można zastraszać ludzi, chcących zwołać
          Walne? Jak wygląda wobec tego zbieranie podpisów od ludzi nieobecnych w kraju
          lub podanie innych niż rzeczywiste powodów ich zbierania? Takie głosy słyszałem.
          To też są fakty. Teraz też proszę o wnioski.

          i jeszcze jedno - naprawdę energia, wiedza i zapał Pana mógłby nam służyć...
          tylko w całkiem inny sposób. A tak - z Pana powodu BOJĘ się iść na to walne -
          naprawdę.
          • jeruba Re: Walne - dłuuuugie! 30.04.03, 17:15

            sprawiedliwyyyy widze, że w sumie podobnie myślimysmile)
            A swoją drogą to zastanawia mnie dlaczego facet się tak pluje
            jak przypomne sobie jego pomysły o kończeniu budowy systemem gospodarczym brrr
            ciarki mnie przechodzą, wtedy to pamiętam, że o mały włos a bym nie wytrzymał i
            gościa nie zdzielił
            facet sobie mieszka w skonczonej części i wygaduje taki banialuki a ja musiałem
            na budowie mieszkać kawał czasu oj nie wesoło było mi wtedy
            ludzie dziwni są mają tyle energi a wykorzystują ją na szkodzenie a może to
            poprostu głupota
            sam nie wiem, miał gość szanse ale zamiast konczyć budowę zadyme robił
            oki już się nie wymądrzam

            pzdry,
            j.j.

            -------------------------------------------------------
            moja skóra coś miękniesad
            • pieskuba Re: Walne 30.04.03, 17:21
              No właśnie, teraz trzeba myśleć o tym, żeby nam się dobrze mieszkało, a nie,
              żeby toczyć wojnę podjazdową i wytaczać działa przeciwko sobie nawzajem..
              Przyłączam się do pozytywnego myślenia na ten temat. Cieszę się, że budowa
              została zakończona, że wyglądam przez okno i widzę ładny trawniczek, że
              niedługo dzieci będą się mogły bawić na placu zabaw. Mogę sobie pomarudzić na
              różne rzeczy, ale raczej nie po to, żeby komuś dokuczyć, tylko żeby w
              konsekwencji było lepiej, o ile coś można zrobić.

              Pieskuba
              • jeruba Re: Walne 30.04.03, 17:31

                dziś zewsząd na tym forum miód na me serce skołatane się lejesmile
                jak to mawia mój kolega nie takie bryły w nas waliły
                a co do piesków nie na smyczy niech no który obsobaczy żywopłotek na placu
                zabaw oj ja piękną orację wygłoszę do pana pieska

                pzdry,
                j.j.

                -------------------------------------------------------
                moja skóra coś miękniesad
            • sprawiedliwyyy Re: Walne - dłuuuugie! 01.05.03, 18:08
              Cieszę się z podobieństw smile))
              Choć chciałbym, by wszystkie sprawy zostały wyjaśnione, winni trafili gdzie
              trzeba, a Ci co nie zapłacili za mieszkania - zrobili to wraz z odsetkami. Mam
              nadzieję, że tak się stanie i na pewno nie zapomnę o tym, w jakich smutnych
              okolicznościach jeszcze rok temu byliśmy.
              Wkurza mnie jak wcale niegłupi facet traci tyle energii na to by udowadniać, że
              coś wie lepiej, zbierać podpisy i organizować tajne wiece. Przecież razem
              dostaliśmy po d... i gdybyśmy nie wzięli się sami za tę budowę - zapewne nie
              mieszkalibyśmy tu - nie rozumiem po co to skłócanie uczciwych ludzi przeciw
              innym?
              Chętnie dowiem się:
              - czy wszyscy uczciwie zapłacili za mieszkania,
              - kto nas orżnął na fakturach i na ile
              - co się robi, byśmy odzyskali te niezapłacone wkłady, odsetki i dochodzili od
              wykonawców wykonania robót, za jakie dostali kasę
              - czy ktoś dokonał ekspertyz stanu technicznego, by ten budynek doprowadzić do
              stanu, gdy nie łamane są przepisy prawa budowlanego - choćby te, które wpływają
              na bezpieczeństwo (można chyba ustalić, kto spartaczył i co?).
              No i jeszcze dokąd popłynęły te kredyty (ale tu już jesteśmy w sferze marzen)
              Ale nie mam kwalifikacji, by dokonać tego siedząc na papierami w spółdzielni
              (nawet gdybym mógł to robić!) - więc pokornie poczekam i dowiem się tego od
              mądrzejszych ode mnie.
              I tego bym chciał - a nie wytykania kto rok temu zrobił to czy tamto i co by
              było gdyby...! Ale poczekam.
              To tyle - i miłego weekendu!

              -----
              "Siłą możesz mi zabrać wiele,
              Ale siłą nie możesz mi niczego dać..."
              Kazik
              • sprawiedliwyyy Z frontu walki o spokojne Walne 08.05.03, 12:01
                "...A tajemnicą poliszynela jest to, że są lokatorzy którzy dostali mieszkania
                za darmo (za nie zawsze udokumentowane zobowiązania WIRPRIMu / KARTECHU).
                Dlatego już zawsze będą tu mieszkać tacy, których prawda będzie w oczy koleć i
                którzy będą chcieli, by szybko ucichło zamieszanie".

                -> Myślę, że wszyscy, którzy uczciwie zapłacili nie są zadowoleni z
                tolerowania "pasożytów mieszkaniowych" co się zalęgły w sporych ilościach... i
                pewnie choć blok młody jakaś dezynsekscja by się przydała wink))
                Jak nie zapłacili - niech dopłacą z odsetkami - i będzie OK!
                -> jak nie zapłacą - to miejsca tu dla nich być nie powinno - bo niby czemu mam
                się składać na spłatę wierzytelności jakiś wykonawców, co niewiele wykonali...
                choć kasę wyprowadzili??? Mam niejasne przeczucia, że to jednak płacący
                uczciwie wybudowali także wierzycielom W. i K. mieszkania - a rozdanie ich, gdy
                grunt palił się pod nogami było sposobem uniknięcia wizyt "miłych Panów"
                chcących wyegzekwować dług od W. i K.? Przecież wierzytelności obdarowanych
                firm zawierały także spodziewany zysk na transakcjach z nieucziwymi W. i K. I
                ten zysk został w postaci mieszkań skonsumowany. A my stracilismy! Firmy
                obdarowane mieszkaniami wybodowanymi przez nas - niekoniecznie! Jak określano
                te wierzytelności? Czy jak ktoś wystawił K./W. zawyżoną fakturę, a K./W.
                wiedział, że nie zapłaci - to mógł spokojnie mówić -> "Spokojnie pisz więcej -
                nie dostaniesz kasy - ale damy Ci mieszkanie i będzie OK - a jak nie chcesz -
                to spadaj i tak upadniemy i tak - wtedy nie dostaniesz NIC. Więc jak - bierzesz
                te mieszkania zapłacone z kasy tych naiwniaków - czy odchodzisz z kwitkiem???
                I teraz mamy rozsiane po budynku siedziby firm, bez szyldów, skrzętnie
                pochowane i przyczajone - bo ich właściciele pewnie też czują oddech skarbówki
                na plecach. I mówią, jakie to straszne straty ponieśli... - ale oni dostali
                mieszkania, które my wybudowaliśmy - czyż nie? Jak ktoś robi interesy z
                niepewnymi kontrahentami to ryzykuje, nam nie było dane dostać niczego od W. i
                K. - i pewnie nie dostaniemy nic.

                "Zawsze pisałem tak, aby dla każdego Ziemianina Mazowieckiego było wiadome kim
                jestem (zwłaszcza jako "Co jest grane?" ). Pisałem o przekrętach prawdziwych,
                nikogo nie wyzywałem i nikomu nie ubliżałem..."
                -> my też chcemy i to bardzo - jak Pan coś wie - nich Pan idzie gdzie trzeba i
                opowie!!!

                "Natomiast moi adwersarze - wprost przeciwnie!!! Wypisywali przy tym
                piramidalne bzdury ... Data: 27-02-2002 21:15 "
                -> trochę dawno to było... Po uważnej lekturze tego co wyżej napisane i
                zachętach pod Pana adresem do współpracy można wyciągnąć trochę inne wnioski
                niż tylko takie, że jest Pan J. obiektem ataków - bo chyba w gruncie rzeczy o
                to samo nam chodzi - tylko forma nie ta i sposoby dotarcia do wszystkich
                lokatorów jakieś też nie takie...
                I jak na tym Walnym będzie???
                • pieskuba Re: Z frontu walki o spokojne Walne 08.05.03, 12:14
                  sprawiedliwyyy napisał:

                  > "...A tajemnicą poliszynela jest ... i tak dalej

                  Sprawiedliwyyy, coś Ci się chyba popaprało!!!? Jak rozumiem cytujesz
                  domniemanego Pana J. z wątku na "Developerach"? W końcu to on cierpi na ostry
                  zespół spiskowej teorii dziejów, a nie Ty? Odezwij się, bo upadnie moja wiara w
                  spawiedlwoooość...

                  pieskuba skołowany do imentu
                  • sprawiedliwyyy Re: Z frontu walki o spokojne Walne 08.05.03, 12:27
                    Uups... przepraszam - coś w cyklu produkcyjnym się kliknęło za wcześnie. Ale
                    to "z tych nerw" - bo znowu trafiłem na wątku Developerzy na listy Pana "Co
                    jest grane?" co sie nie ukrywa - i trochę mnie poniosło...
                    Ale jak zwykle - chciałem dobrze. Już sie dzisiaj nie odzywam.
                    Pzdr.
                    • sprawiedliwyyy Re: Z frontu walki o spokojne Walne 09.05.03, 09:47
                      I znowu "co jest grane" "real" "real bez amnezji" "Chyba J."
                      Rzućcie okiem:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=5830378&a=5951007
                      Czy rzeczywiście to forum jest niepotrzebne i służy nawoływaniu do amnezji?
                      Bo, że tamto jest o herezji, w to już nie wątpię... ;-(((
                      Ale "milczenie jest złotem" - i postaram się być powściągliwym.
                      A gospodarzowi - cóż dziękujemy! Lepiej pogadać sobie TU - nawet o tym co boli -
                      niż TAM - nie na temat...
                      Jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości o to kto będzie chciał wbiec do RN lub
                      Zarządu -> to po tym jak sobie poczyta "Co jest grane poczyta" - już nie będzie
                      ich miał.

                      Pozdrawiam wszystkich - a najbardziej psa precla! ma mniej problemów i zajmuje
                      sie tylko swoim kółkiem do zabawy!
                      • pieskuba Re: Z frontu walki o spokojne Walne 09.05.03, 10:45
                        Ojej, ale się narobiło...
                        Jaka AMNEZJA?

                        Panie Chyba J!
                        Bardzo by się Pan zdziwił, w jak wielu punktach nasze opinie na różne sprawy są
                        zbieżne. Hm, bardzo zbieżne... Bardzo chcę, żeby winni zostali ukarani, ale nie
                        chcę obecnego Zarządu ładować do jednego worka z ekipą, która nas okradła. Był
                        taki moment, kiedy nasza sytuacja wydawała się beznadziejna, a dzięki obecnemu
                        Zarządowi coś jednak udało się wyprostować - budowa została doprowadzona do
                        końca, nie mieszkam już na placu budowy, to wszystko jakoś funkcjonuje - może
                        nie idealnie, ale jednak. Strasznie mi żal ukradzionych pieniędzy, moja rodzina
                        jest zadłużona, nie mogę sobie pozwolić na rzeczy, które bym chciała i mogła
                        mieć, gdyby nie ta cała sytuacja. Ale nie jest temu winien Krzysztof W, nie
                        jest winna Beata Z.! Moim zdaniem oni zrobili dużo dobrego, może można było
                        inaczej, ale ja na pewno nie potrafiłabym zrobić nic lepszego niż oni.

                        Zaznaczam, to jest moje zdanie, nie chcę nikogo atakować, a do skóry chętnie
                        dobrałabym się ... sam Pan wie komu. Pan chyba też :o)

                        Pozdrawiam,
                        pieskuba
    • pieskuba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 09.05.03, 14:36
      Co jest grane? napisał:

      "Link jest właściwy, ale dziękuję za trud. Pieskuba, Sprawiedliwy i kilkoro
      innych, to osoby, o których można powiedzieć, że bardzo głośno krzyczą o
      nieprawidłowościach, ale nic nie chcą zrobić dla ich naprawy. Podobnie jak
      obecny Prezes, który kilka miesięcy temu na forum nawet popełnił tekst z
      podaniem nazwisk złodziei. Bohater, nieprawdaż? Niestety, działania podjął?
      (ponoć w grudniu '02) dopiero po 7 miesiącach od lustracji. Ponieważ zawsze
      piszę o faktach, to w tej sprawie przypomne o czymś, czego nie da się
      zakrzyczeć. Odwołanie Prezesa Muś. To KW wystąpił w jego obronie i niektórzy z
      ww., a przecież doskonale wiedziano o tym, że Muś. to główny negatywny bohater
      tej historii, co niezbicie potwierdził protokół z lustracji.
      Czy to przypadek, czy też prawidłowość?
      ----
      Uderz w stół,
      a nożyce się odezwą."

      Obawiam się, że z kimś Pan mnie myli. Może i krzyczę głośno, ale wyłącznie w
      sprawach bieżących - zastawiony chodnik, wysychająca trawa, oraz zbyt niska
      barierka na moim własnym balkonie :o( W tych oraz innych sprawach interweniuję
      niezwłocznie w Straży Miejskiej, Urzędzie Dzielnicy i w naszej spółdzielni. Co
      do spraw z przeszłości, nazwijmy to oględnie w ten sposób, to mam nadzieję, że
      winni zostaną ukarani, widzę okiem nieuzbrojonym, że to, co mogło do tej pory
      być rozgrzebanym placem budowy jest ukończonym, estetycznym budynkiem, którego
      wbrew pomysłom niektórych nie wykańczano sposobem gospodarczym ani też nie
      pozostawiono na wieczne zniszczenie jak wieżowca War-Investu przy
      Rembielińskiej. Do "działań" nie mam kwalifikacji, ani odpowiedniego
      wykształcenia. I nie wiem, o jakiej Pan mówi amnezji - ja właśnie chcę, by o
      sprawie nie zapomniano i o tym też traktują moje posty. Jestem stałym gościem w
      spółdzielni, dowiaduję się, co w naszej sprawie robi prokuratura i czy są
      jakieś tego wyniki! Zarzuca Pan innym nicnierobienie - czy Pan, z Pana zosobem
      wiedzy zgłosił się już do prokuratury i złożył zeznania w naszej sprawie -
      przypuszczam, że tak.(?)

      Mam do Pana żal, bo nie czyta Pan skierowanych do Pana wypowiedzi, od razu wie
      Pan lepiej co myślę i co robię i po której stronie jestem. Ma Pan czarno-biały
      ogląd świata i doprawdy nie rozumiem, czemu znalazłam się po czarnej stronie.

      P.S. Ja nie chciałam odwołania Muś????!!!! Kto Panu naopowiadał takich głupot?
      I Pan to rozpowszechnia? Ręce opadają...

      "A idiotom zimno..."
      [Lech Janerka]
      • sprawiedliwyyy Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 09.05.03, 16:43
        I jak tu milczeć!!!!

        >Chyba puszczają nerwy sprawiedliwemu i wyjrzał z niego "prawdziwy sprawiedliwy"
        Oj żeby Pan wiedział jak puściły... -> co gorsza już w 2001 roku smile))) i jakoś
        dotąd nie mogą wrócić do normalnego stanu - kiedyś przez innych - teraz przez
        Pana...

        > nawoływanie do tego, aby działać konstruktywnie...
        Nawet mogę poprosić - Pana przede wszystkim - oby zadziałało.

        >I jeszcze jedno. Część nabywców "weszła w posiadanie lokali w sposób
        nieuczciwy" - jak napisał na forum jeden z nabywców. Cena jaką zapłacili, to
        wielkość dopłaty. Dlatego tak chętnie zgodzili się na nie. Zawsze będą chwalić
        tych, którzy gwarantują im spokój i to, że nie sprawdzą ich wkładów
        budowlanych.

        Cóż - wg tego toku rozumowania jestem w porównaniu z Panem nawet "Nad-
        Sprawiedliwyyy"... wink)))
        Zapłaciłem cały wkład (podobnie jak Pan) i dopłatę - zapowiadaną jeszcze w
        marcu 2002 (inaczej niż Pan - nieprawdaż?).
        Nie śmiałbym tu kropki postawić bez takiej legitymacji... -> i bardzo bym
        chciał, by wreszcie ktoś ustalił - kto może potwierdzić zapłatę wkładu
        przelewami bankowymi, PIT-em... a kto dostał to w ramach jakiś rozliczeń z K. i
        W. lub fikcyjnych kwitów.
        Chętnie przedstawię stosowne dokumenty prokuratorowi i chyba każdy z
        mieszkańców powinien przez taką lustrację przejść!
        Co innego można zrobić, by Pan w to uwierzył, że są ludzie, którzy zapłacili
        cały wkład i przyjęli do wiadomości konieczność dopłat i to zrobili!!! Czy
        bierze Pan uwagę taką możliwość - czy będzie tak, że część osób będzie
        mieszkało za 3,8 kPLN a inni za 3,1 kPLN , a jeszcze inni za jakiś ułamek tej
        sumy - lub nawet bez wpłat? Gdzie tu sprawiedliwość? Pomijam oczywistych
        oszustów - Ci powinni dopłacić wraz z odsetkami zaległy wkład - i chyba bez
        prokuratora tu się nie obędzie! I zastanawiam się, czy jest formalna możliwość
        zawieszenia w prawach członków osób, które nie zgromadziły wkładu? Może byłoby
        spokojniej na WZ?

        > Co ... proponuje w sprawie horendalnie wysokiego czynszu?
        Czy to Pan czy ja przygotowałem zestawienie z okolicy i je tu opublikowałem??? -
        czy to ja decyduje o czynszu?
        > Co ... w sprawie niekorzystnej umowy ze Spreyem?
        nie korzystam... nie ma przymusu... od dawna pisałem o tym...
        > Co ... proponuje w sprawie rozliczenia budowy (dopłaty i niesprzedane lokale,
        garaże i inne)?

        Nie mam kompetencji... była lustarcja ... jest RN i Zarząd. Czy za to nie
        pobierają wynagrodzeń członkowie RN i Zarządu? Zostali wybrani i pracują - jak
        opowiedzą 24 maja. Co wg Pana mogą zrobić zwykli lokatorzy??? Mam
        eksternistycznie kończyć prawo, ekonomię??? Pan ma większą wiedzę - co Pan
        zrobił w tych sprawach? Czy był Pan u prokuratora - przecież miał Pan własny
        wniosek? A niesprzedane lokale - przecież to wszystko co się sprzeda - to
        pójdzie na nasze zobowiązanie wobec Banków - czy nam się to podoba (a się nie
        podoba!) - czy nie! Kupiłby Pan tu ponownie mieszkanie? Wątpię. Nawet ZZ ma
        problemy ze sprzedażą - a czynsz i administracja o niebo lepsza. Tylko ciaśniej!

        Poza "deklaracjami o dobieraniu się do skóry złodziejom" nie mogę zrobić nic i
        wolę by to robiły odpowiednie służby. NA DZIŚ nie widzę innych możliwości.
        Widzę, piszę. Zarząd, inni - czytają też mogą działać.
        Pan też na pewno wie więcej niż wiele osób.

        Czy mam wg Pana chodzić od drzwi do drzwi i pytać -> Czy zapłacili Państwo cały
        wkład??? I na pewno Ci co nie zapłacili powiedzą -"jak dobrze, że Pan wpadł -
        tu już leży przygotowana kasa - nie musi Pan liczyć - jesteśmy znani ze swej
        ucziwości..."

        jeruba napisał kiedyś o potrzebie dystansu - podpisuję się pod tym...

        Mamy tu mieszkać - i śmiesznie, że nawet wobec tych co nas okradli nie jesteśmy
        razem. A szkoda. Tym łatwiej będzie im uniknąć kary.
        A codziennych problemów MASA - np. ocena stanu technicznego tego budynku.
        Dlatego - niech Pan pomyśli o tym, że może Pan tylko zniechęcić i jeszcze
        bardziej poróżnić zdezorientowanych ludzi, którzy na to Wlane mimo wszystko
        przyjdą -> nie każdy, kto zrobił dopłatę jest bandytą. Świat w odcieniach
        szarości - nie czarno-biały.

        Sorry - że tak długo!
        Czytelnicy - co Wy na to? Jeruba, Mi mito, Tori - tori i inni? Napiszcie.
        Pozdrawiam - wszystkich uczciwych

        Nadsprawiedliwyyy wink))))
    • pieskuba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 09.05.03, 17:11
      Znów cytat z "Pana Chyba J"

      "Pani Pieskubo, Państwo K.W. i B.Z. w ciagu ponad roku uchwalili wspólnie z RN
      dopłaty po 770zł/m2. Rzeczywiście to wyczyn nie lada, jeśli weźmie się pod
      uwagę, że rok temu nikt nie chciał słyszeć o dopłacie rzędu 350-400 zł/m2. Ale
      rozliczenia budowy i dopłat ww. już nie zrobili. Pani oczywiście nie widzi w
      tym nic zdrożnego. Najważniejsze, że nie mieszka Pani już na budowie. Ma Pani
      rację, to jest b. ważne, ale nie tylko to."

      Nie wiem, czy Zarząd i Rada zapłacili, czy nie. Jeśli nie, to jest coś bardzo,
      bardzo zdrożnego. Nie wiem tylko na jakiej podstawie sądzi Pan, że zna moje
      myśli. Czyżbyśmy ostatnio pili z jednego kubeczka?


      "Niestety, Pani w dalszym ciągu niczego nowego nie proponuje. Nie wyłamuje się
      z chóru tylko groźnie grzmiących i ładnie potępiających złodzieji. Pani
      Pieskubo, minął ponad rok od odwołania Muś. i raportu z lustracji. Co Pani
      proponuje zrobić w tej sprawie, poza tym żeby nic nie robić."

      Nigdy nie proponowałam, żeby nic nie robić. A Pan, czy złożył już Pan zeznanie
      w prokuraturze. Pan wie więcej, ja naprawdę mało.

      "Co Pani proponuje w sprawie horendalnie wysokiego czynszu?"

      Byłam w spółdzielni, zaproponowałam, żeby sobie zobaczyli na naszym forum
      zestawienie czynszów w innych osiedlach i skorzystali z tamtych firm. Co Pan
      zrobił w tej sprawie?


      Co Pani proponuje w sprawie niekorzystnej umowy ze Spreyem?

      Mam telefon w TPSA, internet przez Meritę. To samo proponuję innym.


      "Co Pani proponuje w sprawie rozliczenia budowy (dopłaty i niesprzedane lokale,
      garaże i inne)?"

      Nie jestem kompetentna. Budowa została rozliczona, niesprzedane lokale
      właściwie już do nas nie należą,cokolwiek zostanie sprzedane, pójdzie do
      banków. Można by tylko spróbować sprzedać je drożej niż po 2.900 - to jak Pan
      wie cena, jaką ustalił bank - i wykorzystać nadwyżkę. Ale to się nie może udać
      w tej okolicy.


      "Rozwiązywanie takich problemów jest podejściem konstruktywnym, a nie
      nawoływanie do bezczynności. Przykro mi, że nie widzi Pani różnicy pomiędzy
      deklaracjami o dobieraniu się do skóry złodziejom, a rzeczywistymi działaniami
      w tym kierunku."

      Niech Panu nie będzie przykro. Widzę różnicę, ale nie potrafię dobrać się do
      skóry złodziejom. Nie trzymam Pana za ręce, niech Pan się dobiera!
      I proszę mi pokazać, gdzie nawołuję do bezczynności.

      Zapraszam też do wypowiadania się na naszym forum. Wystarczy założyć sobie
      konto. W tej chwili Ci którzy zaglądają na "Developerów" i chcą się dowiedzieć
      czegoś o KRS są pewnie nieźle skołowani.

      Pozdrawiam,
      pieskuba
      • jeruba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 09.05.03, 18:54
        chyba będę nie popularny ale normalnie wymiękam jak to czytam
        szkoda nerwów pieskuba na czubka, nie daj się wciągać w takie zaczepki
        a do sprawiedliwyyyyy wiesz jakoś oczy same mi przelatują przez to co pisze
        nasz J, nie jestem w stanie czytać. przyjdę na walne i zobacze mam nadzieję, że
        bedzie dobrze wolałbym rozmawiać tutaj o tym jak mamy dalej funcjonowac a nie
        brać udział w pyskówce.
        pogadajmy lepiej co możemy zrobić aby się nam lepiej żyło, jak możemy obniżyć
        koszty eksploatacji i wymóc poprawę jakości usług
        Ale nie liczcie na mniem, że będę się użerał z pajacem, dzięki któremu mogłem
        mieszkać na budowie. Mnie bardzo dużo kosztowało zdrowia i nerwów i kasy
        zamieszkanie w normalnych warunkach i chciałbym mimo straty sporej ilości
        pieniedzy cieszyć się życiem, rodziną, pracą,przyjaciółmi. I dlatego tak optuję
        za zajęciem się sprawami bierzącymi. A co do rozliczania wierzę, że się uda
        posadzić winnych ale daleki jestem od retoryki pana J. Szkoda mi czasu zdrowia
        i paru innych rzeczy. Wychodzę z założenia, że jeśli komuś daję mandat na
        działanie w moim imieniu to niech pracuje. 24 maja myślę, że dowiem się więcej
        i już.

        pzdry,
        j.j.

        ps. dla ciekawych kupiłem mieszkanie za 3,8 z metra i mam kwity na tosmile)))

        -------------------------------------------------------
        moja skóra coś miękniesad
        • sprawiedliwyyy Cisza przedwyborcza - chyba już czas! 09.05.03, 19:21
          Masz rację w całej rozciąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąągłości!
          Kto ma mandat - ten decyduje. TInaczej anarchia.
          Tylko już niedługo ktoś będzie chciał ten mandat brać - i komuś go dać będzie
          trzeba!
          Ciekawe czy J. będzie kandydował? To chyba pytanie retoryczne...
          Chyba też zacznę zajmować się krzaczkami smile))))))))
          pzdr.
          • jeruba Re: Cisza przedwyborcza - chyba już czas! 09.05.03, 21:40

            będzie to dylemat ale zobaczymy po twarzach kogo będzie ciągnęło albo kogo
            będzie trzeba ciągnąć. Ja niestety się nie wybieram pełnić tak zaszczytnych
            funkcji.Mogę pomóc w akcji typu sadzenie krzaczka czy wizyta w spółdzielni może
            jakaś komisja co by było szybciej i sprawniej. I oczywiście mogę dać mandat.


            pzdry,
            j.j.

            cdn.....
            -------------------------------------------------------
            moja skóra coś miękniesad
    • pieskuba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 10.05.03, 09:06
      Witajcie,

      Ja tu się staram, tłumaczę, jestem uprzejma, a ten człowiek zarzuca nam (a
      konkretnie mnie, bo to ja założyłam forum) powiązania ze złodziejami. Oto, jaki
      tekst znalazłam na wyciągniętym z niebytu wątku "Poszkodowani...."
      Pomocy. Pieskuba


      19-03-2003 14:35 gość forum napisał:
      "Ostatnio jakoś ucichło - ludzie są zmęczeni i mają dość - cena metra
      ostatecznie sięgnęła 3,8 tys. PLN/metr!!! A tajemnicą poliszynela jest to, że
      są lokatorzy którzy dostali mieszkania za darmo (za nie zawsze udokumentowane
      zobowiązania WIRPRIMu / KARTECHU).Dlatego już zawsze będą tu mieszkać tacy,
      których prawda będzie w oczy koleć i którzy będą chcieli, by szybko ucichło
      zamieszanie".

      Nie ucichło. Ci, o których Pan napisał założyli forum prywatne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11165&w=5842103
      Proszę poczytać. Według nich nic się nie stało. Nic nie trzeba robić. Trzeba
      jakoś przetrwać WZ."
      • jeruba Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 10.05.03, 10:53

        wiesz co pieskuba
        jak spotkasz gościa lub po prostu zadzwoń do niego albo udaj się z wizytą i
        powiedz, że jak nie przestanie głupot szczekać to go pozwiesz z powództwa
        cywilnego. Normalnie nie mam słów facet chyba jest psychiczny albo sadysta.
        Normalnie podpada to pod prokuratora takie gadanie. A teraz cytat: "czytasz
        człowieku to zanim zaczniesz mówić głupoty upewnij się. To nie są żarty i nie
        możesz bezkarnie wywierać presji na ludzi lub ich oskarżać, jak masz coś do
        pieskuby to zapytaj się wprost"
        Ale się zdenerwowałem, brrrrrrrrrrrrrrrrrr

        pzdry,
        j.j.

        -------------------------------------------------------
        moja skóra coś miękniesad
          • sprawiedliwyyy Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 10.05.03, 14:47
            J. napisał coś - co już kwalifikuje się już jako pomówienie:

            >>..że są lokatorzy którzy dostali mieszkania za darmo (za nie zawsze
            udokumentowane zobowiązania WIRPRIMu / KARTECHU).Dlatego już zawsze będą tu
            mieszkać tacy, których prawda będzie w oczy koleć i którzy będą chcieli, by
            szybko ucichło zamieszanie".<<
            Nie ucichło. Ci, o których Pan napisał założyli forum prywatne...<<

            Panie J. -> to zaczyna być już śmieszne. Niech Pan poczyta sobie raz, drugi i
            trzeci ile gorzkich słów wobec przeszłych i obecnych władz SBM wyszło chocby
            spod mojej klawiatury... możemy się różnić - ale bądźmy poważni. Czuję się
            BARDZO obrażony. Nie dostałem niczego za darmo, dostaję za to za darmo po
            głowie!!! Niesłusznie. Zapłaciłem w terminie, dopłaciłem jesienią i mam akt.

            Tymi, którzy nie zapłacili powinien zająć się prokurator i mam nadzieję, że
            Zarząd (obecny czy przyszły) zgłosi zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia
            oszustwa. Przecież to jest sprawdzalne - Banki, Urzędy Skarbowe. Ale nam nic do
            tego - nie jesteśmy sami tego w stanie sprawdzić!!! Niech Pan zrozumie, że nikt
            kto nie zapłacił duuuużej sumy dziś do tego się dobrowolnie nie przyzna. I ani -
            Pan ani ja tego nie sprawdzimy. Może są tego jakieś ślady w papierach - ale to
            Pan je studiował ponad miesiąc - jak Pan sam mówił. Więc rozumiem, że ma Pan
            wiedzę dotyczącą tego, kto był rodzinnie/biznesowo powiązany
            z "przedsiębiorczymi inaczej". I niech z niej Pan zrobi użytek idąc do
            prokuratury. Pomawianie publicznie niewinnych ludzi tylko odwraca uwagę od
            istotnych spraw i jest krzywdzące. Tylko na tyle pana stać?

            Co wg Pana mają zrobić Ci, którzy zapłcili cały wkład i zrobili dopłaty?
            Czy mamy się biernie przyglądać, jak raz jeszcze ktoś nas oszuka?
            Bo jak będziemy się czuć, gdy okaże się że oprócz tych, co nie zapłacili wkładu
            i ukradli kasę będu tu mieszkać tacy, którzy nie ZAMIERZAJĄ zrobić dopłat (tych
            co chcą zrobić, a nie mają zrozumiem)???
            Czy o to Panu chodzi?

            Moze pan J. nie zauważył, że mieszka tu rok dłużej tylko dlatego, że tacy jak
            my wpłacali pieniądze, a potem był problem z kasą na dokończenie.
            Jak miało nie zabraknąć, jak część ludzi mieszka nie płacąc! Nie mówiąc o
            ukradzionej kasie.

            A o Walnym piszemy, że trzeba je przetrwać właśnie z obawy przed Panem - nie
            dopuszcza Pan bowiem możliwości, że można było zgromadzić cały wkład i
            dopłacić! I nawet jeśli zgadzamy się w wielu sprawach - to Pana lekceważenie
            obraża nas.

            I z każdym dniem boję się coraz bardziej. A wie Pan kto się cieszy tym
            bałaganem - niech się Pan domyśli.

            Wybrano Zarząd, do kontroli jego działań RN - na tym polega demokracja - to oni
            nas reprezentują. I nie mogę się każdego dnia zastanawiać i sprawdzać jak to
            robią. Tak jak oni nie sprawdzają co ja robię. I niech tak zostanie.
            • sprawiedliwyyy Re: Walne - jak przeżyć i coś załatwić??? 12.05.03, 19:23
              Gość portalu: JJ. Napisał:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=5830378&a=5999497
              > przytoczył Pan tylko fragment mojej wypowiedzi...

              -> Każdy może komentować dowolną część wypowiedzi każdego. Jeśli nie zauważył
              Pan - to podpowiem: w moim komentarzu pojawia się TROSKA o to, by wskazane
              problemy (istotne również dla Pana) zostały omówione.
              Wydaje mi się, iż OBECNIE to jest dla nas najważniejsze, aby wskazane problemy
              zostały na WZ omówione. Nie jest istotne, moim zdaniem, szukanie odpowiedzi na
              pytanie dlaczego Pana NZW nie zostało zwołane. I chciałbym w tym miejscu do
              Pana zaapelować, by najbliższe spotkanie naszej społeczności nie zmieniło się w
              proces rozliczeniowy (przynajmiej nie w całości) - a dotyczyło spraw związanych
              z obecnym i przyszłym funkcjonowaniem naszego osiedla.
              Bardziej niż kwestia "niby-spisku" Zarządu interesuje mnie np. to, czy:
              - ktoś wreszcie doprowadzi do uczciwej ekspertyzy stanu technicznego tej
              budowli - pewnie dałoby się zakwestionować jeszcze wiele faktur po takiej
              ekspertyzie
              - zostanie wyjaśnione jak to z tymi płatnościami było i jest - wg mnie nie może
              być tak, że są tacy, którzy kiedyś nie zapłacili i teraz nie chcą dopłacić.
              Wg mnie to nieuczciwe jeśli pół soboty zajmie Pana zastanawianiem się dlaczego
              nie było NWZ a nie dowiemy się tego dlaczego mieszkańcy mają na dziś różny
              status pod względem płatności.
              Co mnie interesuje – napisałem na osobnym wątku – zapraszam wszystkich do
              podawania swoich pytań!
              Jeśli uważa Pan, że zostało złamane prawo - proszę zgłosić sprawę do
              prokuratury, NSA - czy gdzie Pan chce. Szkoda naszego czasu na WZ, by zajmować
              się urażoną ambicją wnioskodawców. Już wiemy, że był wniosek - nie został
              uwzględniony. Nikt na WZ kwestii DLACZEGO tak było nie rozstrzygnie. Ciągle
              natomiast nie rozumiem dlaczego wszyscy lokatorzy nie zostali w tej sprawie
              zapytani o zdanie? Proszę o komentarz - dlaczego nie zastukali Państwo do
              wszystkich drzwi? Nie czuję się trędowaty. Ja chętnie bym podpisał wniosek o
              Walne - pisałem o tym jeszcze w grudniu...

              >A jeszcze kilka dni temu byłem pouczany w sprawie
              > cytowania i przytaczania wypowiedzi innych.

              -> Proszę przeczytać uważnie moją prośbę o poprawne cytowanie!!!! - jest nadal
              aktualna. Nie umie Pan tego poprawnie robić – taka prawda. Prośba dotyczyła i
              dotyczy li tylko kwestii formalnych!!! I pozwolę sobie raz jeszcze poprosić
              Pana o formalny porządek:

              1. Aby skrócić czas czytania wypowiedzi i usprawnić wymianę informacji przyjęło
              się komentować POSZCZEGÓLNE kwestie w wypowiedzi, oddzielając je znakiem ">"
              lub innym - wtedy wiadomo do jakiej kwestii przedmówcy się nasz głos odnosi.
              (proszę zerknąć jak to robię - Pana cytat - moja odpowiedź). W przypadku
              łamania tej zasady mamy wymianę elaboratów - w których osoby
              niezainteresowane/włączające się do dyskusji po raz pierwszy po prostu się
              gubią. Rozmowa na Forum ma być bardziej dyskusją - niż monologiem pism za-
              dłuuugich!

              2. Proszę cytować tylko zdania WAŻNE - nie całe posty poprzednika!!! Tylko z
              przyczyn komunikacyjnych.

              > Panie "Spr", *czyżby pozostała treść nie pasowała Panu do przyjętej tezy i
              > ogłoszonego już wyroku w mojej sprawie*.
              ->Obawy się potwierdzają z każdym Pana postem...

              > Czy stać Pana na skomentowanie na forum prywatnym całej mojej wypowiedzi?
              > Pozdra.
              -> Stać - ale nie wiem, czy długo jeszcze będę wywoływany do tablicy...
              Napisałem o tym wyżej - nie jestem BIEGŁYM w sprawach prawa spółdzielczego, tak
              jak Pan jest „prze-biegły”...
              Rozumiem, że jeśli otrzymał Pan od Zarządu Pismo i zajął Pan też uwagę KRS-u tą
              sprawą - to jest to najlepszy komentarz do niej - i moim zdaniem mój nie będzie
              lepszy. Stąd moja wypowiedź dotyczyła tylko kwestii dla mnie najważniejszej -
              obaw, by nasz czas nie poszedł na marne! I Pana wypowiedzi - ubolewam, że
              ciągle agresywno-złośliwe - utwierdzają mnie w przekonaniu, że zajmie Pan swoją
              osobą za dużo cennego czasu i uniemożliwi Pan zajęcie się sprawami ważniejszymi
              niż niezwołanie NWZ... obym się mylił.

              Moje milczenie wynikało też z troski o to, by dalej nie ośmieszać spraw
              naprawdę ważnych... Jeszcze raz zachęcałbym Pana do pewnej rozwagi - jeśli chce
              Pan aby ktoś usłyszał to, co ma Pan ważnego do powiedzenia - bo jeszcze raz
              mówię - zapewne o wielu sprawach może Pan wiedzieć więcej od przeciętnych
              lokatorów – niech Pan zadba o sposób przekazu. Nie obraża myślących podobnie –
              ale nie tak samo! Niech Pan zadba o to by ktoś jeszcze chciał Pana po tych
              awanturach słuchać!
              Jeśli Pan jeszcze nie zauważył - na razie traci Pan zaufanie kolejnych osób.
              Chyba więcej osób utożsamia się z moimi obawami o bałagan niż jest żądnych Pana
              sensacji...

              Napiszcie proszę coś temu Panu, że chcecie spokojnego Walnego!
              Chyba ciągle tego nie rozumie, że nie chodzi o to, że mają polecieć głowy
              Zarządu - tylko o to byśmy mogli spokojnie tu mieszkać i mówić sobie "Dzień
              Dobry!"
                • sprawiedliwyyy Przyjdźcie... 22.05.03, 11:19
                  Przyjdźcie na Walne - niezależnie od pogody, innych planów weekendowych i wbrew
                  przekonaniom, że jacyś "ONI" wszystko dawno załatwili i już nic nie da się
                  dobrego zrobić!
                  Nie będzie pewnie miło, kawy i ciasteczek nikt serwował nie będzie - ale to
                  nasz dom i nie powino być nam obojętne, kto decyduje o mniej lub bardziej
                  ważnych sprawach z nim związanych!
                  • jeruba Re: Przyjdźcie... 23.05.03, 06:44

                    nie martw się mężu sprawiedliwyyyyyyyyyyyyyyyyysmile
                    przyczłapię i głos oddam

                    pzdry,
                    j.j.

                    ps. zawsze nie wiem ile jest tyyyyyyyyych Ybig_grin
                    -------------------------------------------------------
                    moja skóra coś miękniesad
    • pieskuba Przeżyliśmy! 25.05.03, 08:17
      No i proszę moi drodzy. Nie dość, że przeżyliśmy, to nawet było nad podziw
      spokojnie. Mamy nieco odmienioną Radę Nadzorczą, mamy od dawna sprawdzony i
      niezawodny Zarząd. Bardzo się cieszę, że zapędy niektórych co by zrobić zamęt
      zostały ukrócone w zarodku. Widać, że nie tylko my tak myślimy - to przecież
      nie spisek forumowiczów sprawił, że tyle osób wyrażało podziw i składało
      podziękowania dla Beaty i Krzysztofa. Miło mi, że jest nas więcej. Zarządzie,
      jeśli nas czytasz, to wiedz, że dziękujemy Ci i oczekujemy dalszych
      spektakularnych sukcesów.

      Słowa podziękowania należą się też Panu (sędziemu?) który przewodniczył
      Zgromadzeniu. Oprócz tego, że sprawnie, i spokojnie poprowadził całe to
      spotkanie, słowa uznania należą mu się także za to, co powiedział na końcu - o
      poszanowaniu naszego wspólnego majątku. Powinniśmy wszyscy zauważyć, że
      jesteśmy u siebie, bo to oszczędzi nam problemów i kosztów. (I może nawet moja
      obywatelska postawa przestanie razić jedną Panią w spółdzielni).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka