Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu

24.03.07, 14:47
Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie
zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła, co
sił w nogach.

Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2
miejsc siedzących.

Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
wygryzają każdego z ich siedzeń.

Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu...

Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi,
kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w przejściu.

Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo
do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia
dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.

Babcia "Predator": najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore
dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść
tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.

Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju),
czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego
kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową
symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan
przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego
krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia,
żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu.
    • dobre.serduszko Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 24.03.07, 21:09
      hihihihi
      ciekawe prowadzisz obserwacje
      moje gratulacje
      pozdrawiam
      • mili28 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 25.03.07, 14:40
        Tak to jest prawda, ale to nie tylko sie zdarza przy cmentarzu
        • tjbazuka Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 06:50
          "Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
          sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu"

          Bys sie wstydzil mlody czlowieku. Zamiast ustapic starszej pani miejsca to sie
          meczysz jej wyziewami. A moze ona tak sapie bo ma chrapke na Ciebie?. Nastepnym
          razem tez zacznij sapac. Zobaczymy co z tego wyniknie. Stare babsztyle moga tez
          byc figlarne.
          wink

          • krzyk007 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 09:01
            Nie przed śniadaniem, jak rany!
            • celkra Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 09:40
              W zasadzie śniadanie jadłeś jakąś godzinę przed napisaniem tego postu(a?) smile
    • pytanie8 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 13:47
      Ustąpienie miejsca osobie starszej, słabszej lub chorej świadczy o kulturze i
      dobrym wychowaniu. Zdaje się, że swoją zjadliwością właśnie sam sobie wystawiłeś
      kiepską cenzurkę.
      To prawda, że niektóre starsze osoby bardzo aktywnie zdobywają miejsca w
      autobusie. Ale skąd się to u nich bierze? Być może z tego, że poprzednim razem
      omdlewając ledwo dojechały na miejsce, być może stojąc opodal zdrowego młodego
      człowieka siedzącego wygodnie na siedzeniu.
      Bardzo zachęcam wszystkich młodych i zdrowych do życzliwego ustępowania miejsca
      w środkach transportu publicznego!
      • sibeliuss Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 19:49
        pytanie8 napisał:

        > Ustąpienie miejsca osobie starszej, słabszej lub chorej świadczy o kulturze i
        > dobrym wychowaniu.

        Nie zwalnia to starszych ludzi od tejże właśnie kultury. Czy to taki problem
        poprosić o ustąpienie miejsca?

        > To prawda, że niektóre starsze osoby bardzo aktywnie zdobywają miejsca w
        > autobusie. Ale skąd się to u nich bierze?

        A może to właśnie jest przejaw braku kultury?
        • karen_walker Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 21:21
          sibeliuss napisał:

          >
          > Nie zwalnia to starszych ludzi od tejże właśnie kultury. Czy to taki problem
          > poprosić o ustąpienie miejsca?

          A moze nie powinni musiec prosic? Wydaje mi sie, ze kulturalny czlowiek zawsze
          wie, jak sie zachowac i nikt mu nie musi o tym przypominac.
          >
          • sibeliuss Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 21:40
            Jak nam życie pokazuje - jest inaczej. Zaczyna się od tego, że babcia sadza
            wnusia zamiast sama usiąść.
            • karen_walker Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 22:49
              No ale czy to oznacza, ze trzeba sie znizac do ich poziomu?
            • pytanie8 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 11:32
              > Jak nam życie pokazuje - jest inaczej. Zaczyna się od tego, że babcia sadza
              > wnusia zamiast sama usiąść.
              Muszę przyznać, że tego typu zachowania mnie też zawsze dziwiły, ale zrozumiałem
              je jak sam zostałem ojcem. Małemu człowiekowi naprawdę trudno utrzymać pion w
              autobusie, który szybko jedzie, szarpie i podskakuje. Znacznie bezpieczniejszą
              pozycją dla dzieci w autobusie jest pozycja siedząca, dlatego rodzice i
              dziadkowie często sadzają dzieci zamiast samemu usiąść.
              Sibeliuss przyznaj się - nie masz dzieci! smile
              • sibeliuss Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 20:00
                Nie mam dzieci, ale ogrom czasu spędzam z siostrzenicą i zawsze siedzi na moich
                kolanach.
            • dimanche Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 21:45
              sibeliuss napisał:

              > Jak nam życie pokazuje - jest inaczej. Zaczyna się od tego, że babcia sadza
              > wnusia zamiast sama usiąść.

              Kiedyś ustąpilam babci, a ona wnuka posadziła, i to nie takiego malego...
              • sibeliuss Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 28.03.07, 22:15
                dimanche napisała:

                > sibeliuss napisał:
                >
                > > Jak nam życie pokazuje - jest inaczej. Zaczyna się od tego, że babcia sad
                > za
                > > wnusia zamiast sama usiąść.
                >
                > Kiedyś ustąpilam babci, a ona wnuka posadziła, i to nie takiego malego...

                kiedyś tak było, że powiedziałem 6 latkowi, że albo się posunie i będziemy
                siedzieć razem, albo niech wstaje - mnie też nogi bolą.
                • dimanche Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 29.03.07, 20:54
                  Jeszcze lepsze, kiedys starszy pan ustapil kobicecie z dwojka okolo 4-letnich
                  dzieci, zeby se dwie panny usiadly, ale przy tym zerkal na mnie gniewnie. Nie
                  bylo tloku, dwie zreszta energiczne dziewuszki mogly sobie postac...ja sie nie
                  ruszylam...a w metrze czy autobusie wisiada taka matka z wozkiem i nie ma gdzie
                  stanac to ustepuje...bo jest miejsce na wozek, ktore zajmuja inni.Kiedys weszla
                  matka z wozkiem i ludzie nie zdazyli nawet jej zauwazyc, a ta juz z gory z
                  pretensjami i krzykiem: tu jest miejsce na wozek, moglibyscie sie ruszyc, co to
                  za zajmowanie miejsca...to juz jest chamstwo z jej strony, wszyscy sie usuneli,
                  zdziwieni taka postawa...nie bylo wczesniej wozka to staneli, bo byl faktycznie
                  tlok...
        • pytanie8 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 11:22
          Jeśli starsza osoba (tak jak i każda inna) jest rzeczywiście niekulturalna to
          należy jej zwrócić uwagę. Zdarzyło mi się to raz czy dwa - komunikat w stylu
          "Mógłby Pan być moim ojcem, a tak się Pan zachowuje" ma doprawdy piorunujące
          działanie. Polecam.
          A co do proszenia o miejsce: byłoby mi wstyd, gdyby staruszka musiała prosić
          mnie o ustąpienie miejsca. Jest to kwestia szacunku dla starszego wieku.
          • siunsi_a Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 16:35
            >A co do proszenia o miejsce: byłoby mi wstyd, gdyby staruszka musiała prosić
            >mnie o ustąpienie miejsca. Jest to kwestia szacunku dla starszego wieku.

            To właśnie chciałam przekazać.Dla Ciebie ukłony odemnie.Twoich dzieci staruszki
            nie będą musiały prosić o ustąpienie miejsca.
      • dimanche Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 22:03
        pytanie8 napisał:

        > Ustąpienie miejsca osobie starszej, słabszej lub chorej świadczy o kulturze i
        > dobrym wychowaniu. Zdaje się, że swoją zjadliwością właśnie sam sobie
        wystawiłeś kiepską cenzurkę.
        > To prawda, że niektóre starsze osoby bardzo aktywnie zdobywają miejsca w
        > autobusie. Ale skąd się to u nich bierze? Być może z tego, że poprzednim razem
        > omdlewając ledwo dojechały na miejsce, być może stojąc opodal zdrowego młodego
        > człowieka siedzącego wygodnie na siedzeniu.
        >
        Dlaczego cenzurkę? Łatwo oceniac, a spojrz moze glębiej - gdyby ludzie nie byli
        natarczywi, moze chętniej by im ktos ustępowal, a potrafią nieraz
        zniechęcic...Ja ustepuję, ale nie starszawym damulkom w szpilkach...a jak nie
        moge, co sie rzadko zdarza, ale zdarza, to nie wstaję i koniec...Mlody czlowiek
        nie znaczy zdrowy, taki dziadek moze byc zdrowszy i odporniejszy od niejednego
        mlodzieńca...
    • leez5 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 15:20
      hehe
      dobresmile
      • mk968 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 15:39
        babcie kierunek Toruń
        • mili28 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 16:05
          Tylko nieraz te młode o zdrowe osoby pracują ciężko i mają prawo usiąść w
          komunikacji. Oczywiście co innego jak sie usiądzie grupka chłopaczków i siedzą
          se jakby byli władcami busa czy tramwaju.
          • pytanie8 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 27.03.07, 11:12
            W rzymskim metrze widziałem siedzenia oznakowane w następujący sposób: "Miejsce
            dla osób starszych, chorych i zmęczonych po pracy" smile Może i warto nad tym
            pomyśleć - chociaż to chyba nie do zrealizowania w polskich warunkach.
        • kriss67 Oooo, jaka tolerancja u kolegi..... 03.04.07, 08:07
          No widze Emka w tych słowach twoją legendarną tolerancje i katolicka miłośc
          bliźniego.....

          No, no....
    • siunsi_a Re:Sibeliuss 26.03.07, 18:55
      Jako że czas szybko mija już wkrótce/nawet się nie obejrzysz/będziesz którąś z
      tych babć lub dziadków a może nawet wszystkimi.Zależeć to będzie od stanu
      Twojego zdrowia.Zniesmaczył mnie Twój post,szczególnie że założyłeś wątek tak
      naprawdę o braku kultury u niektórych młodych.Rzadko korzystam z komunikacji
      miejskiej ,jak się zdarzy widzę to samo co Ty tylko u młodych.Już całkiem
      przerażają mnie wyrazy poparcia.Źle się dzieje.
      • sibeliuss Re:Sibeliuss 26.03.07, 19:50
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16112&w=59636637&a=59750356
      • dimanche Re:Sibeliuss 27.03.07, 19:19
        A mnie nie zniesmaczył, mimo że ja ustepuję miejsca w autobusie. Atakujecie
        Sibelliusa, ale skąd wiecie, że On nie ustępuje miejsca? Przeciez nie napisł, że
        nie ustępuje. Poczynił tylko kilka trafnych, z zycia wziętych obserwacji. Podam
        tylko pewien przykład: raz jechałam skąś chora z gorączka i nie ustąpiłam,a te
        dziadki tak się krzywo patrzyły...a ja naprawde nie mogłam...
        • sibeliuss Re:Sibeliuss 27.03.07, 20:01
          Dziękuję za zrozumienie.
        • dennis_lance Re:Sibeliuss 29.03.07, 15:39
          Do mnie kiedyś w tramwaju (w godzinach porannego szczytu, gdy ludzie pracy jadą
          do swoich obowiązków i dziwnym trafem jednocześnie najwięcej babć jedzie
          wówczas do/z bazaru, cmentarza, marketu, lekarza itp) taka słabowita,
          chorowita, niemogąca postać chwilę i zabiedzona starowinka z łapami
          wystartowała! Ledwo zdążyłem ją dostrzec a ona już łapy swe do mnie wyciągała.
          Najpierw wyrwała mi słuchawkę z ucha, a potem agresywnie i jadowicie
          wycedziła "no może byś (miałem wówczas 30 lat - sic!) wstał!". Zawiało takim
          jadem, że skrzywiłem się z niesmakiem i pomyślałem "po moim trupie usiądiesz
          chamidło na moim miejscu". Nie powiedziałem jednak nic, tylko włożyłem z
          powrotem słuchawkę do ucha i próbowałem ponownie pogrążyć się w lekturze.
          Wówczas dostałem jednym z tobołów w głowę i znów wyrwano mi słuchawkę z ucha.
          Usłyszałem wtedy także co na temat mojej kultury mówi pół tramwaju. Mniej
          więcej tymi samymi słowami, co owa "nobliwa i chorowita starowinka z klasą".
          Więc proszę droga Pani nie piep.rzyć o braku kultury ludzi młodych, tylko
          zacząć jednak od siebie. Bo ludzi młodych to generalnie mamy takich, jakich i
          mamy starszych. Oni się wszak sami nie wychowywali.
          • dennis_lance Powyższy post tyczy się oczywiście postu siusiuni. 29.03.07, 15:40
            jw
          • m_arita Re: 30.03.07, 20:07
            > Więc proszę droga Pani nie piep.rzyć o braku kultury ludzi młodych, tylko
            > zacząć jednak od siebie. Bo ludzi młodych to generalnie mamy takich, jakich i
            > mamy starszych. Oni się wszak sami nie wychowywali.

            Sam sobie wystawiasz cenzurkę.Obawiam się że jak będziesz miał lat 70-80
            zachowasz się jak owa "zabiedzona starowina",która w istocie, jeśli nie
            fantazjujesz zachowała się skandalicznie.Tylko nie wszyscy starsi tak się
            zachowują a i z młodzieżą najlepiej nie jest
            • dennis_lance Re: 02.04.07, 11:13
              Proponuję jednak pisać na temat i czytać ze zrozumieniem (zanim się napisze, a
              nie po). A Twoje obawy odnośnie mojej osoby są tyle samo warte, ile Twoja
              znajomość mojej osoby. I kto tu o sobie cenzurkę wystawia?
      • dimanche Re:Sibeliuss 27.03.07, 21:58
        siunsi_a napisała:

        > Jako że czas szybko mija już wkrótce/nawet się nie obejrzysz/będziesz którąś z
        > tych babć lub dziadków a może nawet wszystkimi.Zależeć to będzie od stanu
        > Twojego zdrowia.Zniesmaczył mnie Twój post,szczególnie że założyłeś wątek tak
        > naprawdę o braku kultury u niektórych młodych.Rzadko korzystam z komunikacji
        > miejskiej ,jak się zdarzy widzę to samo co Ty tylko u młodych.Już całkiem
        > przerażają mnie wyrazy poparcia.Źle się dzieje.

        Na pewno tylko u młódych? Widac, ze faktycznie rzadko korzystasz...Nie wiem,
        czy to poparcie...wg mnie to tylko pewne fakty...kiedyś ujęła mnie pewna babcia,
        miała tyle honoru, ze jak chciałam interweniowac, zeby ktos jej ustąpił,(a sama
        nie mogłam, bo też stałam), to ona machnęła ręką...zaiste honorowa kobieta,
        stara, z laską i z aparatem słuchowym...dla odmiany niektore starsze panie
        wygladaja tak: wymalowane i na szpilkach - skoro ma kregoslup latac na szpilach,
        to i postac moze. Dlatego ustepuję tym, ktorzy na moje oko naprawde tego
        potrzebują...
        • skiela1 Re:Sibeliuss 27.03.07, 22:21
          dimanche napisała:
          . Dlatego ustepuję tym, ktorzy na moje oko naprawde tego
          > potrzebują...

          czyli zadbana starsza pani w buciku na obcasie nie ma u Ciebie szansy?
          • dimanche Re:Sibeliuss 28.03.07, 20:43
            Ustępuję tym, którzy naprawdę potrzebują: staruszkom, kobietom w ciąży i z
            malutkimi dziemi...Wbrew pozorom często ci naprawdę potrzebujący miejsca i
            schorowani wcale o to nie zabiegaja, nie narzucają się. A predzej pchają sie i
            gromią wzrokiem ci, ktorzy jeszcze mają siłę.
            • karen_walker Re:Sibeliuss 28.03.07, 22:12
              Tak, tylko ze nie zawsze widac, komu to miejsce jest bardziej potrzebne. Moj
              kolega ma 40 lat i od paru lat ma problemy z kregoslupem. Na wyglad - bardzo
              zdrowy. Czasami ten kregoslup mu daje w kosc do tego stopnia, ze trudno mu stac
              dluzej niz 15-20 minut. W autobusie nie poprosi o miejsce bo przeciez wiadomo,
              ze nikt mu nie ustapi. Kiedys, kiedy kregoslup zaczynal mu bardzo doskwierac,
              poprosil jakiegos dzieciaka, zeby mu ustapil miejsca. Glupio mu bylo ale nie
              mogl zrobic inaczej. Komentarzy, jakie polecialy, nie warto powtarzac. Od
              tamtej pory. W efekcie biedaczysko jak mu kregoslup zacznie lupac w autobusie
              czy tramwaju to musi wysiadac, majac nadzieje, ze na przystanku bedzie mial
              gdzie siasc przez pare minut i odpoczac.
        • karen_walker Re:Sibeliuss 27.03.07, 22:36
          Najbardziej jej w tym staniu pewnie ten aparat sluchowy przeszkadzal.
          Co do butow na obcasie nie bede sie wypowiadal, bo sie nie znam. Wydaje mi sie
          jednak, ze co innego chodzenie w butach na obcasie (nawet w podeszlym wieku) po
          chodniku a co innego stanie w autobusie, w ktorym cie rzuca z boku na bok.
          Nie wydaje mi sie, zeby to, jak kto jest ubrany, powinno decydowac o tym, cz
          sie temu komus ustapi miejsca czy nie. Kto bedzie ustalal, jakie kryteria sie
          bedzie bralo pod uwage i jaki standard sie przyjmie za norme, ponizej ktorej
          mozna komus ustapic miejsca?
          • gadek4 Re:Sibeliuss 27.03.07, 23:01
            A co z kobietami w ciąży czy im ustępujecie miejsca? Niestety jestem świadkiem
            tego że niestety nie ma takowa kobieta taryfy ulgowej a napewno nie u pani 50
            letniej . za 20 lat ta pani będzie miała 70 lat i co wtedy ? trzeba będzie jej
            miejsca ustąpić a będzie jeździła ta babcia dużo bo bileciki wtedy jej już nie
            będą obowiązywały....Przepraszam za tyle jadu ale takie są realia. dodam tylko
            że ja miejsca zawsze ustępuję czasem wolę nie siadać wiedząc że na jakimś tam
            przystanku następuje ogromny wysyp do autobusu emerytek np. przy cmentarzu.
            pozdrawiam.
    • jtb Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 26.03.07, 22:03

      Sibeliuss na ogół w innych postach pisze rozsądnie ale tym razem nie był w
      dobrej formie.
      • informatyk321 i wypadalo by sie im choc raz dziennie umyc 26.03.07, 22:22
        • mk968 Re: i wypadalo by sie im choc raz dziennie umyc 27.03.07, 16:37
          ?
    • magoo_king Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 29.03.07, 07:33
      rozwinięcię wątku ;]]]

      Oto rodzaje babć w transporcie publicznym ...
      ŁOWCY KRZESEŁ – gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, Ty nawet nie
      zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

      Babcie-AKROBATKI – widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu, w
      cudowny sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do
      krzesła, co sił w nogach.

      Są jeszcze babcie ALPINISTKI, które wspinają się po stopniach autobusu, lub
      tramwaju. Najbardziej śmieszne są, gdy wspinają się w pierwszych drzwiach U-
      boota, po czym idą kawałek, pokonują następne schodki i siadają na niskim
      poziomie <Smile>. Inne ambitne muszą wleźć do Mana albo odkurzacza tylnimi
      drzwiami i z wielkim trudem wspiąć się na siedzenia na końcu busa, mimo że z
      przodu mają niską podłogę.

      BOROSTWORY – ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 –
      2 miejsc siedzących. A niejako przeciwieństwem borostworów zajmujących dwa
      miejsca są babcie towarzyskie, które koniecznie muszą zmieścić się koło osoby
      siedzącej w Manie, na tzw. „półtoraku”. Bardzo ciekawa jest obserwacja jak
      one próbują tam usiąść Wink. Najpierw siadają bokiem na samym brzegu, potem
      powoli wykonują obrót o 90° i wtedy dociskają drugą osobę do okna. W
      przypadku siedzenia na podeście cały czas trwa walka o utrzymanie dupy na
      miejscu podczas zakrętów.

      Babcie-WILKI – atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
      wygryzają każdego z ich siedzeń.

      Babcie LOKOMOTYWY – jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
      sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz, co jadła kilka godzin
      temu…

      Szczególną odmianą jest babcia LORD VADER. Sapie w szczególnie niemiły,
      metaliczny sposób. Człowiek tylko czeka na moment, kiedy zadupi go posługując
      się ciemną stroną mocy Wink.

      Babcie ANKIETERKI – na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują
      ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w
      przejściu.

      Są jeszcze babcie, które jak im się miejsca ustąpi, to sadzają na nim
      wnuczęta.

      Babcia „LAST MINUTE”: nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo
      do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia
      dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do
      transportera.

      Babcia „DROMADER”: widywane niegdyś w dużych ilościach koło HIT'a (obecne
      TESCO). W busie najpierw ląduje ciężko jedna pełna siata, potem druga, na
      końcu tarabani się staruszka wciągając za sobą wyładowany wózeczek. Potem
      przewala się z tym wszystkim jak walec przez zatłoczony autobus. Zawartość
      siat stanowi zazwyczaj jakieś 20 kilogramów cukru lub tyle samo mąki, woda w
      pięciolitrowych butlach (szczyt zidiocenia!) i inna masówka, zakupiona
      zapewne dla całej kamienicy. Mi by się nie chciało tachać tych kilogramów,
      więc uważam, że tym babciom nie należy ustępować miejsca.

      Babcia „PREDATOR”: najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore
      dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie
      przejść tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i
      terroryzuje go. Biedni młodzi ludzie kierując się kindersztubą ustępują
      grzecznie i przenoszą się gdzie indziej. A to jest błąd! Takiej babci trzeba
      wymownym wzrokiem pokazać wolne miejsce. Jak nie zareaguje, to z łokcia i
      opluć.

      Babcie – SIATOMIOTY:
      Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju), czujnym zwinnym okiem
      namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego kasownika. Po
      przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową symulację
      ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan
      przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego
      krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia,
      żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu. Dotychczasowy rekord
      dzierży babcia, która po wtoczeniu się do starego Jelcza (a profilaktycznie
      zrobiła to dość głośno) miotnęła przed moim nosem solidnie wyglądającą siatą
      z co najmniej 5 kilogramami cukru/mąki/innego popakowanego badziewia na dobre
      trzy metry. Jestem pod wrażeniem, szczególnie, że nie potrzebowała do tego
      zbyt wielkiego zamachu.


      *****************************************************************************

      Cele podróży babć*:
      29% – jadące na lub z działki (te zazwyczaj z tobołkami – wiaderka itp.)
      24% – jadące na lub z bazaru/targowiska (również tobołki)
      19% – jadące do lub od lekarza (bez tobołków, ale poznać po rozmowach na
      temat przebytych chorób i ilości branych co dzień leków)
      16% – jadące na tajne spotkania o tematyce religijno-politycznej (te
      zazwyczaj siedzą cicho i żegnają się przy przejeżdżaniu koło kościoła)
      7% – jadące do innej babci w odwiedziny w celu podyskutowania na tematy
      polityki i chorób (łatwo zaczynają dyskusję na te tematy z innymi pasażerami)
      4% – jeżdżące bez celu z nadmiaru wolnego czasu (również szybkie
      rozpoczynanie rozmów, zwłaszcza opowiadanie własnej biografii lub kogoś z
      rodziny)
      1% – nieznany cel podróży (takie trudno rozszyfrować, najczęściej każą nie
      wstawać, bo „jadą tylko jeden przystanek” a w rzeczywistości wysiadają po
      kilku)

      * dane przedstawione są na podstawie obserwacji reprezentacyjnej grupy
      studentów i uczniów korzystających na co dzień ze środków
      komunikacji zbiorowej w mieście Stołecznym, możliwa różnica błędu (+/-) 2%

      Opinia autora i czytelnika mogą się różnić, punkt widzenia zależy bowiem od
      miejsca siedzenia.
      • karen_walker Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 29.03.07, 22:04
        Poczekaj, poczekaj. Ty tez kiedys bedziesz mial 80 lat, przyzwyczajenia,
        lupicaego Alzheimera, RA, OA. Zobaczymy, co o tobie powiedza i jak ciebie
        opisza.
        • magoo_king Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 02.04.07, 21:28
          karen_walker napisała:

          > Poczekaj, poczekaj. Ty tez kiedys bedziesz mial 80 lat, przyzwyczajenia,
          > lupicaego Alzheimera, RA, OA. Zobaczymy, co o tobie powiedza i jak ciebie
          > opisza.

          wystarczy, że Ty dupe obrabiasz każdemu

          skumaj, żart od rzeczywistości.
          • karen_walker Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 02.04.07, 22:37
            Nie wiem, kto ty jestes ale oceniac cie moge tylko na podstawie twoich
            wypowiedzi. Jak na razie, siegasz mi gdzies tak do drugiego metatarsa. Sa
            szanse, ze po dalszych wypowiedziach jeszcze nizej. Twojej dupy bym sie nie
            tknal nawet przez gumowe rekawice.
            Rzeczywistosc jest taka, jaka sobie wytworzysz. Jesli uwazasz, ze jest w
            przadku kpic z innych ludzi, to nie zdziw sie, kiedy zaczna kpic z ciebie.
      • mk968 Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 29.03.07, 22:11
        DOBRE b dobre CBOS wysiada
      • inecita Re: Kto wsiada do 169 w sobotę przy cmentarzu 03.04.07, 13:49
        BABCIA WALEC - atakuje przeciwnika wózkiem
        BABCIA MORALIZATORKA - wprost mówi "proszę mi ustąpić miejsca"
        BABCIA KOMENTATORKA - od moralizatorki rózni się tym ze do dowolnie wybranej
        osoby nad głową przeciwnika zaczyna mówic "widzi pani jakie czasy siedzą i nikt
        miejsca nie ustąpi (...)"
        BABCIA ALTRUISTKA - nad głową przeciwnika mówi do dowolnie wybranej osoby
        najczesciej młodszej od siebie "proszę prosze tam jest miejsce nie siada pani?"
        po czym sama melduje się na siedzeniu. Inny wariant Altruistki: atakuje
        przeciwnika pod pozorem zwonlnienia miejsca dla drugiej osoby a nastepnie sama
        się melduje na siedzeniu

        Dla jasności: ustępuję miejsca staruszkom i kobietom z dzieciakami, ale nigdy
        nachalnym osobom, które próbują to na mnie wymusić którąś z opisanych technik
    • regata7 a Wy nie macie babć, dziadków, starszych rodziców? 02.04.07, 13:11
      chyba nie, bo nie wiecie, ile czasu trwa wstanie rano z łóżka, jak wygląda
      pokonanie bólu nóg, drżenia rąk. Jak szklanka wypada z dłoni, jak nie można
      dojść do dzwoniącego telefonu. Jak czuje się człowiek po zawale, wylewie,
      chemii przeciwnowotworowej.
      A tu trzeba jeszcze zrobić zakupy, żeby dzieciom nie robić kłopotu (pod domem
      drogo, renta mała, więc jeździ się do tańszego marketu).
      Trzeba o siebie zadbać żeby jak najdłużej zachować sprawność i być potrzebnym.
      Córka/synowa dzwoniła, że wnuczek chory, trzeba pojechać, zająć się. Kupić
      jabłuszka na szarlotkę, bo wnusia uwielbia...
      Tyle spraw, brak sił, torby ciężkie, a jeszcze trzeba stać w tramwaju, który
      tak okropnie szarpie, że trudno się utrzymać na nogach.


      Trudno być w Polsce miłym, pogodnym staruszkiem. Całe życie pracowali, a teraz
      dziadowska emerytura, na leki nie starcza, ludzie robią się zgorzkniali.
      Dodatkowo, niektóre leki powodują zmiany w zachowaniu (związane z leczeniem np.
      żółtaczki).
      Czasem wystarczy spojrzeć na nich życzliwiej, uśmiechnąć się, pomóc w czymś, a
      już stają się inni, spokojniejsi. Oni często boją się współczesnego świata i
      reagują agresją.
      Nie wolno oceniać, nie wiemy, jacy my będziemy na starość.



      Jeśli jednak macie babcie, to do którego gatunku je zaliczycie? akrobatki, czy
      może łowcy krzeseł? Pewnie do żadnego z nich, bo wasze babcie tak się nie
      zachowują. Bo te opisane przez autora to na pewno były cudze babcie, niczyje.

      jeszcze o sadzaniu dzieci zamiast samemu usiąść - zrozumiałam to, jak sama
      zostałam mamą: uprasowana spódnica (jeździłam do pracy, po drodze odprowadzałam
      małego do przedszkola), torebka, plecaczek synka, a w powrotnej drodze czasem
      jeszcze zakupy albo "dzieła" plasyczne potomka. Naprawdę łatwiej posadzić
      dziecko na krześle i położyć to wszystko obok niego, niż usiąść i dziecko z
      tobołami ułożyć sobie na kolanach (rąk i kolan brakuje)
Pełna wersja