Macewy w Zoo:(

17.04.07, 17:04
Znacie zapewne wspomniany poniżej Cmentarz Żydowski u
zbiegu ulic św. Wincentego i Odrowąża...:

"Żydowskie płyty nagrobne służą za krawężniki w stołecznym ogrodzie
zoologicznym. Przez pół wieku nikt nie zwracał na to uwagi.
Macewy odwrócone stroną z napisami do ziemi w warszawskim zooHebrajskie
napisy dostrzegli czytelnicy "Gazety". Zbulwersowani odkryciem zawiadomili
naszą redakcję. Pojechaliśmy sprawdzić. Piaskowcowe płyty otaczają ogródek
różany z fontanną położony między wolierą z kondorem królewskim a klatkami z
małpami. Większość jest odwrócona frontem do ziemi i nie widać żadnych
napisów. Na kilku płytach można jednak zobaczyć fragmenty wykutych w kamieniu
inskrypcji. Na jednej jest nawet rok: 1910.

- Nie ma wątpliwości, te macewy pochodzą z cmentarza żydowskiego na Bródnie.
W do zoo przywieziono je w latach 50. - mówi Jan Jagielski z Żydowskiego
Instytutu Historycznego.

Założona w 1780 r. nekropolia u zbiegu ulic Odrowąża i św. Wincentego na
Bródnie była jednym z dwóch wielkich cmentarzy żydowskich w Warszawie.
Zmarłych grzebano tu jeszcze na początku II wojny światowej. Potem zaczęła
się dewastacja. W końcu lat 40. władze stolicy postanowiły zlikwidować
cmentarz i założyć w jego miejscu osiedlowy park. Wszystkie nagrobki zrzucono
na sterty (pracowali przy tym niemieccy jeńcy), a na pustym placu posadzono
drzewa. Nekropolia parkiem nigdy się nie stała, zmieniła się za to w
kamieniołom, z którego bez zażenowania korzystały nawet miejskie instytucje.
Teren cmentarza dopiero w latach 80. ogrodziła Fundacja Nissenbaumów.

Jak to możliwe, że przez pół wieku nagrobki w zoo służyły za krawężniki i
nikomu to nie przeszkadzało? Dyrektor ogrodu Jan Maciej Rembiszewski:

- Nie mieliśmy pojęcia, że to płyty z cmentarza, bo leżą licem do ziemi -
usprawiedliwia się. Przyznaje jednak, że kilka lat temu ktoś zwrócił mu uwagę
na hebrajskie znaki. - Nie wiedziałem, co mam z tym zrobić i tak zostało -
mówi dyrektor Rembiszewski.

Jeszcze w tym tygodniu z dyrektorem zoo spotkają się przedstawiciele
warszawskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.

- Wiemy, że planowany jest remont tej części ogrodu i macewy zostaną zabrane.
Będziemy się zastanawiać, dokąd je przenieść - czy na cmentarz na Bródnie,
czy może na cmentarz przy ul. Okopowej - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący
gminy.

Bródnowski kirkut, choć ogrodzony, nadal nie jest pilnowany. W tej chwili
gmina żydowska stara się o przejęcie go od miasta. Z leżących na stertach
macew zamierza stworzyć lapidarium.

Nagrobki z tego cmentarza wykorzystywano w latach 50. jeszcze w innych
miejscach Warszawy. Do dziś w parku im. Jana Szypowskiego "Leśnika" na
Grochowie stoją murki i słupy pergoli zbudowane z kawałków macew. Co rusz
spod odpadającej zaprawy wychodzą hebrajskie napisy. Urzędnicy Pragi-
Południe, na której terenie znajduje się park, wiedzą o tym od dawna.

- Już w 1993 r. napisałem w tej sprawie do urzędu dzielnicy. Ówczesny
wiceburmistrz Jacek Podwysocki odpowiedział, że nas rozumie, ale Praga-
Południe nie ma pieniędzy na rozbiórkę pergoli i murków. Na tym się
skończyło - mówi Jan Jagielski z ŻIH. "

Za Gazetą Wyborczą.


Pozdro
Krzysztof
    • sibeliuss Re: Macewy w Zoo:( 17.04.07, 20:02
      "Dziadek wiedział, nie powiedział i to było tak."

      Żałosne.
      Mam nadzieję, że wokół tej sprawy będzie dym.
    • kriss67 O macewach jeszcze... 18.04.07, 11:00
      "Żydowskie nagrobki wrócą do prawowitych właścicieli - deklarują władze Pragi-
      Południe. W parku na Grochowie stoją zbudowane z macew murki i pergole
      Płyty nagrobne z żydowskiego cmentarza na Bródnie służą za krawężniki w
      warszawskim zoo - napisaliśmy wczoraj w "Gazecie". Mnóstwo potłuczonych macew
      można też zobaczyć w Parku im. Jana Szypowskiego "Leśnika" przy ul.
      Grochowskiej na Pradze-Południe. Wykonano z nich tutaj murki i słupki pergoli
      przy kręgu tanecznym. To pamiątka sprzed pół wieku, gdy przeznaczony do
      likwidacji bródnowski kirkut służył całemu miastu za kamieniołom (wyrwano
      wszystkie nagrobki). Gdy w latach 90. Żydowski Instytut Historyczny wystąpił do
      władz Pragi-Południe o rozbiórkę pergoli w parku, ówczesny wiceburmistrz Jacek
      Podwysocki odpowiedział, że w budżecie nie ma na to pieniędzy. Po wczorajszym
      artykule zadzwonił do nas rzecznik dzielnicy Piotr Dobosz:

      - Chcemy jak najszybciej zakończyć tę bolesną sprawę. Pergola i murki z macew
      zostaną rozebrane, a fragmenty nagrobków przekazane prawowitym właścicielom -
      oświadczył.

      Zapewnił, że władze dzielnicy są gotowe w każdej chwili spotkać się z
      przedstawicielami gminy żydowskiej, by przedyskutować szczegóły.

      Zreflektował się również dyrektor zoo Jan Maciej Rembiszewski, który o macewach
      w swoim ogrodzie wie od kilku lat, ale - jak twierdzi - nie miał pojęcia co z
      nimi zrobić. Teraz zadeklarował ich oddanie: - W lecie planujemy remont
      różanki, gdzie leżą te płyty. Wyciągniemy je i zwrócimy gminie żydowskiej -
      obiecał.

      Warszawska Gmina Wyznaniowa Żydowska jeszcze nie zdecydowała, dokąd przeniesie
      odzyskane fragmenty nagrobków. Jej przewodniczący Piotr Kadlcik rozważa dwa
      miejsca: cmentarz przy ul. Okopowej i cmentarz na Bródnie, z którego pochodzą
      macewy. Problem w tym, że ten drugi nie jest jeszcze własnością gminy
      żydowskiej, lecz miasta. Na jego ogrodzony parkanem, lecz przez nikogo
      niepilnowany teren wchodzą bandy wyrostków i dewastują złożone w sterty macewy.

      - Przygotowujemy się do przejęcia tego cmentarza. W tej chwili trwa
      postępowanie regulacyjne. Opóźnia je problem z dokładnym wyznaczeniem granic
      cmentarza. Postępowanie powinno się zakończyć w tym roku. Z góry macew, które
      leżą na cmentarzu, chcemy stworzyć lapidarium - powiedział nam Piotr Kadlcik."
    • kriss67 Foto z kirkutu na Bródnie m.in 18.04.07, 11:05
      miasta.gazeta.pl/warszawa/51,34862,4067997.html?i=1
Pełna wersja