Dodaj do ulubionych

Czy pamięta ktoś jeszcze "cud" z 1987 roku?

04.04.08, 09:08
Jechałem wczoraj 202 i popatrzyłem na figurę Marii Panny na tyłach
kościoła przy Żuromińskiej. Dziś już mało kto pamięta przyczyn jej
ustawienia. W roku 1987 na tle drzew za murem cmentarnym ukazał się
według niektórych wizerunek Matki Boskiej. Na polanę pod murem
ściągały setki ludzi. Milicja Obywatelska szybko sobie z cudem
poradziła - wycięto ogromną grupę drzew na terenie cmentarza.
Kosciół nigdy nie wypowiedział się na temat zjawiska, ale na polanie
gdzie gromadzili się ludzie postawiono kapliczkę, a z czasem
wystąpiono o pozwolenie na budowę kolejnej świątynii.
Obserwuj wątek
    • ardaryk Re: Czy pamięta ktoś jeszcze "cud" z 1987 roku? 10.04.08, 20:42
      Jako sceptyk potwierdzam - prześwity w konarach drzew na cmentarzu,
      widziane od strony znajdującego się tam wówczas boiska (na którym
      grałem parę meczów w BLPDP), "układały się" w kształt konturu Matki
      Boskiej Częstochowskiej z Dzieciątkiem. Oczywiście żaden to cud,
      tylko przypadek, ale powtarzam - sam to widziałem i potwierdzam.
      Howgh.
    • 3michal1999 Re: Czy pamięta ktoś jeszcze "cud" z 1987 roku? 23.01.15, 05:57
      Ja byłem tam. Miałem wtedy 17 lat. ktoś ze znajomych właśnie mnie poinformował o tym. Byłem bardzo ciekaw tego zjawiska i pojechałem czym prędzej. To było jakoś letnią porą tuż po skończonych lekcjach w szkole. były to godziny późno popołudniowe. Ludzie gromadzili się w pobliżu bloku mieszkalnego przed jakimś płotem który ograniczał dostęp do muru cmentarnego. Z tego co pamiętam to miedzy tym płotem przed którym staliśmy,a murem cmentarnym były działki .Odległość ok sto metrów. W prześwitach drzew można było ujrzeć jaśniejsze odcienie nieba,ale były tak uformowane że dosłownie przedstawiały postać Matki Boskiej z dziecięciem. Nie wszyscy jednak to widzieli. Była pamiętam starsza kobieta która ubolewała że nic nie widzi,a dlatego że jest stara i grzeszna. Że tylko pokazuje się młodym i mało grzeszącym ludziom. Ja myślę że jak każdy człowiek grzeszyłem,ale jednak widziałem . Fotoreporterzy robili wtedy zdjęcia i nawet na nich było widać. To było bardzo ciekawe zjawisko ponieważ w momencie głębszego skupienia i wpatrywania się w postać w tle drzew,Ona wyłaniała się znacznie mocniejszych śnieżnobiałych barwach ,wyostrzała się i jednocześnie w przedziwny sposób powiększała . Było to doznanie bardzo duchowe i jednocześnie przerażające. W pewnym momencie musiałem przestać patrzeć ponieważ się wystraszyłem. Na pewno nie tym że może mi się krzywda stać,ale przed nie znanym. Czułem jak przez mój organizm przechodziły duże dreszcze emocji. Jestem pewien że nie tylko ja to odczułem. Nie wyglądało to na jakąś improwizację .Miało to wartość poznawczą. Do dziś tego zjawiska nie zapomniałem i raczej nie zapomnę do końca moich dni. Michał.
    • kacperbartosz Re: Czy pamięta ktoś jeszcze "cud" z 1987 roku? 17.02.19, 05:14
      Miałam wtedy 17 lat, był to na pewno rok 1985 , wiosna, kwiecień, ciepła piękna wiosna, koniec kwietnia. Zjawisko to występowało zawsze późnym wieczorem gdy zaczynało się ściemniać w miejscu gdzie teraz jest kościół Sw Faustyny. Pamiętam ogromne tłumy ludzi, którzy modlili się tam i śpiewali do późnych godzin nocnych. Przychodziłam tam kilka dni pod rząd i tylko jeden raz na murze cmentarnym między drzewami widziałam wysoką postać kobiety. Była to postać Matki Boskiej w błękitnych szatach z pochyloną głową , wyglądało to jak hologram, postać bardzo powoli uderzala się kilkukrotnie w lewą pierś w serce, stała ona murze cmentarnym. Było to coś czego nie mogę pojąć do dziś. Wrażenie było niesamowite i dziwne. Absolutnie nie czułam żadnego strachu. Modliłam się ze wszystkimi. To co widziałam trwało kilka minut i nie było na pewno żadnym prześwitem tylko namacalna wysoka postacią w jasnych błękitnych szatach. Niektóre osoby z tłumu potwierdzały to, niektóre nie mogły Jej zobaczyć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka