wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabiszyńska

22.12.08, 21:48
co sie dzis stalo wieczorem? zdazylam zobaczyc tylko eLke, lezaca na dachu; karetke i policje. Innego "poturbowanego" samochodu nie bylo widac...

Tak swoja droga to dziwne uczucie widziec jak wszyscy zaintersowani wolno i grzecznie jada przygladajac sie skutkom wypadku, po czym paredziesiat metrow dalej znowu naciskaja gaz i zaczynaja szalenstwa na drodze uncertain
    • radeom Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 22.12.08, 21:54
      ELka dachowała i skosiła latarnię. Kierowca wyszedł z samochodu o własnych
      siłach, nie potrzebował pomocy lekarskiej. Po 20 minutach strażacy usunęli
      samochód na trawę i północna jezdnia ulicy Kondratowicza została włączona do ruchu.
      • keetka Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 22.12.08, 23:53
        Dziekuje za wyczepujace infrmacje smile
        • radeom Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 23.12.08, 00:28
          Proszę bardzo. smile
          • ola Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 23.12.08, 13:01

            ale się jakiś kursant musiał spietrac
            Nie wiecie jaka to była szkoła jazdy?
            • radeom Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 24.12.08, 22:29
              W samochodzie była tylko jedna osoba, na dachu nie było tzw. eLki. Wypadek
              spowodował chyba instruktor smile
              • xerocaa Re: wypadek za skrzyzowaniem kondratowicza/łabisz 30.12.08, 16:00
                A może egzaminator?
                Większość egzaminatorów to emerytowani pracownicy Służby Bezpieczeństwa, więc są
                dobrze przeszkoleni w wyczynach kaskaderskich. Zatem ten musiał być na gazie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja