artthuro73
21.01.09, 22:12
Dziś (21stycznia) o godzinie ok.16.10 byłem świadkiem
zdarzenia,którego można było uniknąć.A konkretnie - naprzeciwko
sklepu "Pelcowizna" przez ulicę chciał przebiec mały śliczny
piesek...Nie dobiegł do następnej strony jezdni,gdyż został
potrącony przez samochód.Niestety kierowca tegoż pojazdu chyba nie
zauważył całego zajścia,bo nawet nie przyhamował,po prostu pojechał
dalej.Piesek nie męczył się,gdyż siła uderzenia samochodu była
wystarczająca,aby go zabić natychmiast.
Pisząc ten tekst,chciałbym przemówić do rozsądku właścicielom
czworonogów.JAK BIERZECIE PSA,TO SIĘ NIM OPIEKUJCIE!!!
Nieraz wracam do domu z pracy i czasami nie wiem,czy dojdę zdrowy do
swoich drzwi,bo na klatkach schodowych niektórzy "inteligentni"
posiadacze psów wypuszczają je bez smyczy,bez kagańca...
Nie będę się rozpisaywał zbyt dużo,ale jeżeli macie jakieś uwagi w
tym temacie,to proszę o wypowiadanie się.