kontakt do spółdzielni

27.01.09, 17:37
Dzis otzrymałam polecony od Syndyka że mam jakies załuzenie z tytułu
opłat ... tylko nie wiem jakich opłat i jakie zadłuzenie bowiem
wszystkie rubryki na kwoty pozostawiono puste...przysłali mi po
prostu jakies puste pismo podstemplowane pieczątką syndyka. Na
naszej nieoficjalnej stronie podano numer do spółdzielni który nigdy
nie działa. Pan Dudowicz numer do osoby która sie tym zajmuje moze
mi podac w poniedziałek bo ta pani zmienia numer telefonu czy
coś... a w ogóle to bywa u nas raz w miesiący a mi w pisemku grożą
sądem w przypadku nieuiszczenia opłaty... byc może nawet słusznie
więc chcę zapłacić ale nie wiem ile sad Czy macie może numer do kogoś
kompetentnego w tej dziedzinie?
A tak a propos skąd wiecie jaką macie wysokość opłat? Wprowadziłam
się półtora roku temu, nie dostałam żadnej książeczki opłat ani
nic... dostaję tylko swistki dotyczące wody.
    • oscarek Re: kontakt do spółdzielni 27.01.09, 20:23
      kiedyś (niecałe 3 lata temu jak się wprowadzałem) to spółdzielnia miała biuro i
      tam Pani wyliczała ile trzeba płacić miesięcznie. płaci się poprostu na konto,
      bez książeczek itp. zależnie od m2, ilości osób mieszkających itp wychodzi
      czynsz, a w nim są śmieci, windy, ogrzewanie, woda, sprzątanie i takie tam...
      Ale nie pytaj jaki jest na to wzór, bo go chyba nikt tak naprawdę nie zna do
      końca smile

      a wezwaniem do zapłaty bez wyszczególnienia kwot bym się nie przejmował, bo
      takowe jest nieważne. wezwanie do zapłaty muszą szczegółowo mówić czego dotyczy,
      na jaką kwotę i jak można uiścić opłatę.

      A panią ze spółdzielni może pomoże ci namierzyć ochrona, bo im przynosi faktury
      za garaże itp.
    • smootek Re: kontakt do spółdzielni 27.01.09, 22:48
      Czy to oznacza, że przez ~18 miesięcy nie płaciłaś czynszu? smile
      To cudowna wiadomość - jeśli tyle można nie płacić i nikt się nie
      orientuje, to najlepszy dowód na to jak TU jest z administrowaniem.
      Ciekawe, czy Sędzia sprawujacy nadzór nad Syndykiem uzna to za dowód
      jego prawniczych kompetencji. Dla Ciebie to nie jest dobra
      wiadomość - bo rzeczywiście masz teraz kumulację sad i odsetki.
      Jeśli jest jak piszesz - to może weźmy przykład. Jeśli ludzie
      liczący czynsz i Ci, co ich nadzorują tak pracują i my za to
      płacimy, to czy to jest normalne. Nie rozumiem, czemu nikt Cię nie
      oświecił, że jak się mieszka - to płacenie czynszu jest, że tak
      powiem - jednym z podstawowych obowiązków. Napisz, jak się czegoś
      dowiesz. Ta sprawa powinna dotrzeć do osoby, któa kontroluje
      działania Syndyka, bo to w mojej ocenie ewidentne zaniechanie. Przy
      przekazaniu przez Spółdzielnie mieszkania w uzytkowanie każdy
      dostaje wyliczony czynsz. Jakiś czas temu były nowe wyliczenia i -
      uwaga - obniżka. Nie dostałaś pisma?
      • oscarek Re: kontakt do spółdzielni 28.01.09, 08:08
        co do odsetek... zapomnij smile w spółdzielni jak się spytałem ile dokładnie
        zalegam, aby zapłacić, to mi Pani powiedziała że może mi dać wydruki ile
        wpłaciłem i ile powinno być i żebym sobie sam się doliczył ile muszę dopłacić...
        więc jak oni nie wiedzą ile kto zalega, to z czego policzą odsetki? zresztą jak
        już napisano, wezwanie było bez podania kwot, co mnie wcale nie dziwi w tym świetle.

        wniosek z tego taki, że przejmując papiery od spółdzielni trzeba na 100%
        sprawdzić zaległości z racji czynszu.
      • inecita Re: kontakt do spółdzielni 28.01.09, 13:07
        Nie, nie na początku mieszkanie nalezało do innej osoby i ona
        płaciła czynsz a ja się z nią rozliczałam
      • inecita Re: kontakt do spółdzielni 28.01.09, 13:16
        Nie nigdy nie dostałam pisma na temat czynszu, dopóki mieszkanie
        stało puste spółdzielnia miała chyba adres domowy poprzedniego
        właściciela i tam wysyłała korespondencję, potem na początku mojego
        mieszkania tutaj rozliczałyśmy się po prostu w ten sposób ze tamta
        osoba miała jakąs wielką nadpłatę w spółdzielni i ja jej te
        pieniądze zwróciłam a w spółdzielni pani poinformowała mnie ze po
        prostu będą z tej nadpłaty ściągane wszelkie opłaty woda, czynsz
        itp, ale widać ta nadpłata się wyczerpała w końcu jakos w
        niedalekiej przeszłości (tak zakładam z moich wyliczeń) pani
        zapewniała ze mnie powiadomią jak nadpłata się skończy ale jakoś nie
        powiadomiła... . Tak czy inaczej bardziej chore jest dla mnie ze

        a) pismo podpisane i ostemplowane przez syndyka jest puste - czyli
        co? Że niby moja zaległość wynosi zero??? Po cholere wydawac 3,80 na
        polecony z którego nic nie wynika???
        b) pomimo najszczerszych chęci zapłacenia tego w podanym w wezwaniu
        terminie nie mam możliwości się z nikim skontaktować bo na piśmie
        jedynym numerem jest REGON. Nie ma numeru telefonu, miejsca, i
        godzin w których księgowość udziela audiencji.

        Naprawdę nikt nie wie z kim mogę się skontaktować? Czy mam przelać
        jakąś kwotę na chybił- trafił?

        Czy wiecie tez może czy mogę tez dostać jakąs fakturę, dowód opłat
        ponoszonych na mieszkanie tutaj?
        • smootek Re: kontakt do spółdzielni 28.01.09, 14:45
          Zadzwoń do Administratora 605 273 517 i o wszystko zapytaj.
          • zyga02 Re: kontakt do spółdzielni 28.01.09, 17:55
            W prawidłowo administrowanej nieruchomości przynajmniej raz do roku każdy z
            właścicieli powinien dostać wydruk wyszczególniający należności i wpłaty zarówno
            na eksploatacje jak i fundusz remontowy. My takich wydruków nie dostajemy, a
            jestem pewna, że nawet osoby regularnie płacące czynsz mają albo niewielką
            dopłatę lub nadpłatę. Wynika to z tego, że sami odliczamy lub doliczamy kwoty z
            rozliczenia wody i CO i na pewno ja sama /chociaż staram się to robić dokładnie/
            mogłam się gdzieś pomylić i nawet jeśli są to groszowe kwoty to powinny być
            wyszczególnione.
            • spolecznik1 Re: kontakt do spółdzielni 29.01.09, 11:11
              co za bajzel mam popłacone wszytko a dostałem kwit ze zalegam spore pieniążki ,
              zero numeru do kogos komu moge pokazać potwierzenia poprostu bazej bajzel bajzel
              ciekawe co tak Pana syndyka przypiliło na porządki
              • zyga02 Re: kontakt do spółdzielni 29.01.09, 13:17
                A to przypiliło, że niedługo będzie się stąd wynosił i oddawał całą
                dokumentację i w końcu każdemu z właścicieli musi przedstawić wyciąg
                z jego konta, co powinien robić przynajmniej raz do roku, a nie
                robił wcale. Po Waszych wpisach widać, że bałagan jest niezły, co
                mnie zresztą specjalnie nie dziwi i zamiast ewentualne niezgodności
                wyjaśniać z roku na rok, to teraz będzie trzeba na kilka lat wstecz,
                mam nadzieję, że trzymacie wszystkie dowody wpłaty i oburzające jest
                to, że przez ich niekompetencje trzeba samemu udowadniać, że się
                płaciło czynsz.
          • inecita Re: kontakt do spółdzielni 29.01.09, 14:38
            Chyba nie mówisz o panu Dudowiczu?
            Już do niego dzwonilismy ale nas olał, powiedzial ze chwilowo nie
            zna nowego numeru do księgowej,a wyliczenia wrzuci nam do skrzynki
            ale tego nie zrobił
            • smootek Re: kontakt do spółdzielni 29.01.09, 23:40
              No to akurat na niego namiary są sad Nie znam innych.
Pełna wersja