zulka01
22.04.09, 19:40
Dziś pomagałam zakrwawionemu dziesięciolatkowi, który wybrał się z
Wyszogrodzkiej na "górki" za pawilonem na Podgrodziu.Wybrał się oczywiście na
rowerze.Podobno był z kolegami,ale oni uciekli,kiedy chłopiec uległ
wypadkowi.Ojciec chłopca był w domu (rozmawiałam z nim przez telefon) i nawet
nie wiedział gdzie jest pawilon na Podgrodziu.
Wszystko wyglądało dość makabrycznie - twarz chłopca była jedną poobijaną i
krwawiącą raną,a ponad to bardzo bolała go okolica brzucha.
Razem z pewną panią wezwałyśmy pogotowie,zabezpieczyłyśmy rower chłopca i
byłyśmy z nim do momentu kiedy odjechał karetką na Niekłańską.
To nie pierwszy tak poważny wypadek dziecka na tych cholernych górkach.Może
już czas,żeby władze dzielnicy,czy SM Bródno (nie wiem czyj to teren)
zlikwidowały to niebezpieczne miejsce,bo kiedyś dojdzie do prawdziwej tragedii.