Czy wiecie co robią Wasze dzieci?

22.04.09, 19:40
Dziś pomagałam zakrwawionemu dziesięciolatkowi, który wybrał się z
Wyszogrodzkiej na "górki" za pawilonem na Podgrodziu.Wybrał się oczywiście na
rowerze.Podobno był z kolegami,ale oni uciekli,kiedy chłopiec uległ
wypadkowi.Ojciec chłopca był w domu (rozmawiałam z nim przez telefon) i nawet
nie wiedział gdzie jest pawilon na Podgrodziu.
Wszystko wyglądało dość makabrycznie - twarz chłopca była jedną poobijaną i
krwawiącą raną,a ponad to bardzo bolała go okolica brzucha.
Razem z pewną panią wezwałyśmy pogotowie,zabezpieczyłyśmy rower chłopca i
byłyśmy z nim do momentu kiedy odjechał karetką na Niekłańską.
To nie pierwszy tak poważny wypadek dziecka na tych cholernych górkach.Może
już czas,żeby władze dzielnicy,czy SM Bródno (nie wiem czyj to teren)
zlikwidowały to niebezpieczne miejsce,bo kiedyś dojdzie do prawdziwej tragedii.
    • mamawaw Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 22.04.09, 20:48
      bez przesady,gdzie dzieci będą zjeżdżać na sankach?
      oczywiście to co sie stało jest bardzo przykre ale nie obwiniaj za to
      władz...sama piszesz ze ojciec dziecka nie wiedział gdzie podziewa sie jego syn.
      • zulka01 Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 22.04.09, 20:58
        Jeśli rodzice małych dzieci nie widzą problemu,to ja tym bardziej-moje dziecko
        jest już dorosłe.Ja tylko sygnalizuję problem,bo jak pisałam to nie pierwszy
        wypadek w tym miejscu.Sama widziałam trzy,a w nie mieszkam w tej okolicy
        (przyjeżdżam tylko do mamy).
        • sibeliuss Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 22.04.09, 22:26
          Żałosne jest też, że rodzice kolegów nie nauczyli swoich dzieci, że w takiej
          sytuacji nie zostawia się kumpla.
          • vanesskax Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 22.04.09, 23:47
            lepiej będzie,jak rodzice zainteresują się tym,co robią ich dzieci w
            czasie wolnym.
            • f.l.y Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 24.04.09, 10:48
              dzieci bywają nieprzewidywalne pomimo nawet dobrego wychowania i
              tłumaczeń

              ot, przypadek - bawi się koło domu, za chwilę coś wpadnie do głowy,
              albo przyjedzie kolega ze szkoły i zmienią miejsce zabawy

              fakt, że pozostałe dzieciaki nie zachowały się jak należy, któryś z
              nich mógł poprosić o pomoc dowolnego dorosłego -

              całe szczęście że tam byłaś i zajęłaś się tym chłopcem..

              mam tylko nadzieję, że nie było tam ludzi, którzy przeszli obok bez
              zainteresowania i pomocy..

          • antybandzior Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 24.04.09, 14:00
            no bo to właśnie jest pigułka jak wyglądają relacje międzyludzkie,
            zaczynając własnie od takiego poziomu, ja pamiętam jak podczas
            zabawy, idiotycznej bo rzucanie w siebie jabłkami, kamykami,
            oberwałem cegłą, nie centralnie ole obtarta była cała lewa strona
            krew się lała strumieniem i co? i własnie to koledzy, może to
            śmieszne, ale narwali liści babki, kazali przykładać i we dwóch mnie
            do domu zaprowadzili, nikt nie uciekał, a jeszcze ten który rzucił
            to się przyznał....ale to było jakieś 30 lat temu...
            • sibeliuss Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 24.04.09, 17:33
              Tak się rodzi odpowiedzialność za drugiego człowieka.
              • christine.p Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 24.04.09, 17:38
                Tej odpowiedzialności powinni uczyć rodzice... - i koło się zamyka...
                • coyoti44 Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 25.04.09, 20:01
                  Rodzice, ale także i każdy z nas. Jak dziecko będąc same na podwórku widzi jakiś
                  wypadek oraz ludzi, którzy przechodzą obojętnie, uczą się od nas obojętności.
                  Taka jest przykra prawda.
              • ziulek2 Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 25.04.09, 20:38
                Słowa wielkie a z gęby aż śmierdzi!

                - Lao Tsy VI w.p.n.e.

                Te Syberiuss wychowaj najpierw swoje dziecko na odpowiedzialnego obywatela, a
                nie "doradzaj" innym. Z Twoich wypocin wynika jedno - jesteś ślepym wychowankiem
                "pani" ministerki K. Hall. Jak można dzieciom kilkuletnim truć o "koleżeństwie",
                o "odpowiedzialności", może jeszcze o tow. marksie, leninie i stalinie (i innych
                pedofilach)? Koleś siedzisz na drzewie i wydaje Ci się że jesteś na piedestale,
                zejdź z niego, porzuć heglowską ideologię i wychowaj choć 1 dziecko na
                porządnego człowieka. PORZĄDNEGO - nie takiego jakim Ty jesteś! My Cię znamy -
                nasze oko od pewnego czasu Cię obserwuje - strzeż się ponury lewacki obskurantysto!
      • ajajjaja Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 25.05.09, 20:13
        Ciekawostką jest to, że opis zdarzenia jest mało szczegołwy, a
        osoby, ktore dorzucaja swoje wypociny w sposob zbyt lekki poddają
        osądzie innych. Szanowna pani nie zna pani ani gorki ani ojca
        dziecka i czemu się właczasz w dyskusję. tak się sklada, że znam
        tę "gorkę' jest to raczej trasa do jazdy na rowerze ale dla
        zawodowcow i niewątpliwie powinna być ogrodzona, a gorka wlaściwa o
        ktorej pewnie pani wspominala to wielkie nieksztaltne wysypisko, ja
        tam na pewno nie poszłabym z moim dzieckiem na sanki. A co do
        dziecka to nie uważam zeby 10-cio latka trzeba bylo trzymac na
        smyczy. pewnie to wydarzenie dalo mu duzą lekcje. A co do rodzicow -
        widac ze zajmują się dzieckiem, poniewaz nie jest to dziecko z
        kluczem na szyi. gdyby do mnie ktoś zadzwonił i poinformował, że
        moje dziecko miało wypadek to nie wiem czy wiedziałabym jak się
        nazywam. Na podstawie takiego artykulu osądzac ludzi nie można i
        basta.
    • dor.o.1 Re: Czy wiecie co robią Wasze dzieci? 11.05.09, 22:16
      Bardzo dziękuję za pomoc mojemu 10 letniemu synowi.Na szczęście nic złego mu się
      nie stało.Nieprawdą jest że koledzy uciekli oni odjechali jak już poprosili
      przypadkowo przechodzącą panią o pomoc. Dziękuję za wrażliwość i otwartość na
      krzywdę drugiego człowieka - wdzięczna matka
Pełna wersja