Polonez się sypie :( czyli basen do remontu

22.04.09, 20:00
TVN Warszawa

Basen na Targówku miał być jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Warszawie. Miał być, ale nie jest. Choć do użytku oddano go raptem pięć lat temu, to, jak ustaliło "Życie Warszawy", już teraz wymaga poważnego remontu. Będzie trzeba na niego wydać aż 9 mln. Miasto chce żeby koszty ponieśli projektant i wykonawca.

– Rzeczywiście budynek basenu Polonez trzeba jak najszybciej remontować. Jeśli jeszcze poczekamy, będzie to już odbudowa, nie remont – mówi "Życiu Warszawy" burmistrz Targówka Grzegorz Zawistowski.

Pleśń, rdza, zacieki...

Władze dzielnicy mają już kilkusetstronnicową analizę techniczną, na podstawie której będą domagać się odszkodowania. Eksperci wytykają w niej: źle wykonaną wentylację, niewłaściwe skonstruowany dach, źle wykonane ściany, które nie odprowadzają wilgoci i pleśnieją.

– Ten obiekt mimo swoich pięciu lat wygląda wewnątrz, jakby miał 35. Niektóre błędy można uznać za szkolne. To niedbalstwo albo karygodna niefrasobliwość – oceniają inżynierowie z Urzędu Dzielnicy Targówek – Stefan Topolski i Włodzimierz Witek.

Taki szkolny błąd to według nich np. zły pomiar kubatury budynku do obliczenia wskaźników wilgotności.

Eksperci zwracają też uwagę, że wykonawca użył tańszych materiałów, niż to było założone w projekcie. Oszczędzał nawet na śrubkach.

– To absurdalna oszczędność! – denerwuje się inż. Witek. – Groszowa przy takiej inwestycji. Kilogram tych wkrętów kosztuje przecież 100 zł, a tych droższych może 300 – wylicza. – A efekt jest taki, że te tańsze gorzej trzymają strop i korodują - dodaje

Urzędnicy chcą, żeby projektant jeszcze dzisiaj ustosunkował się do ich zarzutów i odpowiedział, czy poniesie koszty remontu. -Jeśli się nie zgodzą, idziemy do sądu! – zapowiada burmistrz.

Wykonawca odpiera zarzuty

Projektant basenu nie zgadza się z ekspertyzą. –To nieprawda, że źle policzyliśmy kubaturę obiektu – oponuje prezes KiPP Project Adrian Górecki. – Nie ukrywam, że są niedoróbki. Pewne rzeczy trzeba poprawić. Proponowaliśmy np. dodatkowy system napowietrzania – stwierdza.

– A zbyt tanie śrubki? – To już wina wykonawcy – twierdzi Górecki. – Proponowanych przez urząd warunków remontu nie mogę zaakceptować – twierdzi. Od urzędu będzie się domagał określenia, za co odpowiada projektant, a za co wykonawca.

Nie ma winnych

Umowę na budowę basenu podpisał w 2002 roku burmistrz Targówka Marek Kamiński (PO). Odbierał ją następca Kamińskiego - Romuald Gronkiewicz (PiS). Umowa zakładała, że projektant będzie jednocześnie inwestorem zastępczym i inspektorem. -Czyli kontrolował sam siebie - przyznaje obecny burmistrz, Grzegorz Zawistowski.

Urzędnikom nie można więc zarzucić, że nie dopilnowali inwestycji. Umowa była tak skonstruowana, że interesował ich tylko ostateczny efekt.

msz
    • sibeliuss Re: Polonez się sypie :( czyli basen do remontu 22.04.09, 22:21
      Siedząc w wodzie patrzę zawsze na ten pełen zacieków strop i mam pewne obawy....
      • jagna_jagna Re: Polonez się sypie :( czyli basen do remontu 24.04.09, 07:52
        A jak się siedzi w "jacuzzi" najbliżej Łabiszyńskiej po tej stronie co są
        kwiatki to z sufitu kapie na głowę.
        • antybandzior Re: Polonez się sypie :( czyli basen do remontu 24.04.09, 13:54
          a chciałem się z młodym wybrać....znaczy nie ma po co smile
    • gilzeusz Re: Polonez się sypie :( czyli basen do remontu 25.05.09, 09:34
      A czy te niedorobki to jest jakas nowa sprawa?
      Ciekawe dlaczego analize techniczna nie przeprowadza sie przed
      odbiorem obiektu do uzytku tylko po 5 latach, jak sie wszystko
      rozlazi?

Pełna wersja