Wypadek na Kondratowicza

10.06.09, 23:01
Wczoraj, czyli 9 czerwca, ok. godziny 18:15, samochód marki Skoda, wjechał na latarnię, która złamała się na 3 części - podobno nikomu nic się nie stało. Ruch na odcinku od Łabiszyńskiej, w kierunku Rembielińskiej był mocno utrudniony i skutki usuwano jeszcze przez kilka godzin.
Akurat stałam na przystanku autobusowym (po przeciwnej stronie ulicy), koło kościoła, przy bazarku i usłyszałam huk, zza krzaków które rosną pomiędzy ulicami niewiele było widać, ale spod maski poszło sporo dymu.

Czy ktoś z Was wie coś więcej - np. jak doszło do tego wypadku? - bo w necie nic nie znalazłam na ten temat, a ciekawa jestem dlaczego kierowca wjechał na latarnię...
    • magoo_king Re: Wypadek na Kondratowicza 17.06.09, 08:01
      Samochód Skoda Fabia, prawdopodobnie chciał zmienić pas ruchu z
      prawego na środkowy, ktoś go nie wpuścił, i sru. A że akurat padać
      zaczęło, więć "gwiazdy tańczę na lodzie" i poooooojechał wprost na
      latarnię. Jako śmieszny zbieg okoliczności (choć sytuacja mało
      śmieszna) samochód należał do firmy zajmującej się instalacjami
      elektrycznymi.
      • christine.p Re: Wypadek na Kondratowicza 17.06.09, 13:16
        Fakt, deszcz tego dnia padał dość często.
        No i dość ciekawy zbieg okoliczności (zabawny, ale nie dla kierowcy), że auto należało do firmy od elektryczności i akurat walnął w latarnię...
        Często spieszymy się tak bardzo, że zapominamy o bezpieczeństwie.
        Dobrze, że nikomu nic się nie stało.
Pełna wersja