Dodaj do ulubionych

znaki zodiaku

11.09.09, 10:47
Skoro wróżka, skoro horoskopy, to ja jeszcze z jednym tematem
pokrewnym.
Nikt na tym forum nie wierzy w horoskopy. Nie tylko dlatego, że Bóg
potępia próby zaglądania w przyszłość, ale także dlatego, że
przecież jesteśmy za mądrzy na takie bzdurysmile
Ale mam pytanie: co ze znakami zodiaku?
Czy nie wydaje się Wam, że są jakieś cechy wspólne dla osób
urodzonych w danym układzie słońca i gwiazd? Nie mówię, że wszystkie
wszystkim, ale jednak czasem coś się zgadza. Moje doświadczenie
pokazuje, że Panny są pedantyczne i żądne wiedzy. Bliźniąt wszędzie
pełno, są błyskotliwe i radosne. Skorpiony nie do zniesieniasmile Ryby
melancholijne, Raki uczuciowe...
Co myślicie na ten temat? Czy macie jakieś własne obserwacje?
Czy jest w tym coś złego?
Obserwuj wątek
    • ruda110 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 11:41
      Wierzę, że Pan Bóg stworzył nas na swój obraz i swoje podobieństwo i
      to jacy jestesmy nie jest determinowane układem gwiazd. Poza tym
      chyba nic w PŚ nie ma o zależności naszych charakterów od czasu, w
      którym się urodziliśmy. Pozdrawiam wink
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:54
        O wielu rzeczach nie ma w Piśmie.

        Co do tego, że nie jesteśmy zdeterminowani układem gwiazd...
        własciwie to sie zgadzam. Ale chyba jednak nie do końca. Bóg każdego
        człowieka stwarza na Swój obraz i podobieństwo, jednak jest wiele
        uwarunkowań, które jeśli nie determinują, to jednak bardzo mocno
        wpływają na to, jacy jesteśmy. Miejsce urodzenia, czas, rodzina,
        zdrowie i charakter rodziców, sytuacja historyczna, klimat,itp. Może
        wiec i gwiazdy?
    • sunday Re: znaki zodiaku 11.09.09, 11:41
      Jeśli istnieją jakieś podobieństwa między ludźmi urodzonymi o tej samej porze
      roku, to wynikające raczej z innych warunków we wczesnym dzieciństwie.
      Raczkowanie w ciepłych śpioszkach po podłodze w świetle elektrycznym a
      raczkowanie na golasa po trawce to zupełnie inne doświadczenia, które przecież
      inaczej kształtują człowieka.

      A układy gwiazd, poziom wody w Wiśle i Odrze oraz prędkości wiatrów na
      południowym Pacyfiku nie mają wpływu na charakter człowieka.
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:54
        Oczywiście, że to inne doświadczenia, ale zupełnie nie o tym mówię.
    • pawlinka Re: znaki zodiaku 11.09.09, 11:51
      A bo to też jest tak, że kiedy rodzi się dziecko, to juz niektórzy
      sie cieszą albo martwią, że pod takim, a nie innym znakiem. Jest to
      swojego rodzaju wmawianie sobie, wchodzenie w rolę, wkładanie także
      kogoś w takie ramy. "Ale się drze, już widać, że ma charakterek,
      prawdziwy baran!"
      • atama Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:19
        I zodiak zaczyna pasować, prawda?

        Może i pora roku, w której przychodzimy na świat ma jakiś wpływ na
        nasze predyspozycje, ale nie zgadzam się, że nas determinuje.
        Panny niby rządne wiedzy, a co komu szkodzi wyrobić w sobie taką
        ciekawość świata na wzór zodiakalnej panny? wink
        • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:56
          Myślę, że nic komu nie szkodzi. Ale jakaś naturalna predyspozycja
          może być lub może jej nie być
          • atama Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:04
            Aż tak silnej korelacji jednak nie zauważyłam.
            Ale może za mało się znam smile
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:55
        Myślisz, że to w tę stronę działa?
        Nie do końca jestem przekonana.

        Mówisz, że Barany się drą?smile
        • pawlinka Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:38
          "Mówisz, że Barany się drą?smile"
          ale tylko kobiety. Mężczyźni są despotyczni i uparci.
          Pozdrawia Pawlinka - baran, która ma córkę, teścia i szwagra też
          baranówsmile
    • pawlinka Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:36
      Jeden ze znajomych księży na pytanie: "A ksiądz spod jakiego
      znaku?", zwykł odpowiadać, uśmiechając się szeroko: "A spod Jezusa
      Chrystusa" smile Czyli ryba?smile))
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:57
        Mój kolega ze studiów na takie pytanie odpowiadał "kurczak".
        Do dziś tego nei rozgryzłamsmile A facet obecnie ma doktorat. Może ci
        spod znaku kurczaka mądrzejsi?smile
    • nati1011 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 12:42
      to ja zadam pytanie logiczne.

      Wiele dzieci rodzi sie przed czy po czasie - jakiego znaku są?
      Dlaczego data wyjścia z brzucha ma cokolwiek zmieniać? zwłascza
      jeżeli to wyjście jest o miesiąc czy 2 za wcześnie? Już nie wspomnę
      o różnicach kilkudniowych.

      Dla mnie to wierutna bzdura. A jak komu mało, to dodam, ze moja
      córka, urodzona o czasie, zodiakalna waga nie ma żadnej cechy
      przypisywanej temu znakowi wink

      > Czy jest w tym coś złego?

      Nie wiem czy złego - ale dobrego na pewno nic smile
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:04
        nati1011 napisała:

        > to ja zadam pytanie logiczne.
        >
        > Wiele dzieci rodzi sie przed czy po czasie - jakiego znaku są?
        Myślę, że tego, w którym jednak przyszły na świat. Że stało sie tak
        a nie inaczej właśnie i że "wyszły" dziś a nie za miesiąc.


        > Dla mnie to wierutna bzdura.
        OK OK, ja tylko pytam...

        Choć cicho się przyznam, że dla mnie to bzdura, ale nie tak bardzo
        wierutnasmile
        I wiem, że są dwie Forumianki (tzn o tych dwóch wiem), które uznają
        taki wpływ. Wypowiedzą się tutaj?



        • verdana Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:17
          Ja całkowicie zgadzam sie z Nati 0- data urodzenia jest dosyć
          przypadkowa. Mniej przypadkowa jest juz data poczecia, a tej nie
          bierze się pod uwage.
          Dla mnie wiara we wplyw znakow zodiaku jest szkodliwa. Jest, bo
          jesli się w nią wierzy, oczekuje się od dziecka konkretnego typu
          zachować i może nawet nieswiadomie, szukajac potwierdzenia -
          wzmacnia je.
          • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:20
            Takie spojrzenie rzeczywiście jest szkodliwe
        • paszczakowna1 Re: znaki zodiaku 14.09.09, 15:14
          > Myślę, że tego, w którym jednak przyszły na świat. Że stało sie tak
          > a nie inaczej właśnie i że "wyszły" dziś a nie za miesiąc.

          A jeżeli jest cięcie cesarskie? wink
          • mamalgosia Re: znaki zodiaku 14.09.09, 15:34
            tak samo
    • ula27121 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:25
      mamalgosia napisała:

      Moje doświadczenie
      > pokazuje, że Panny są pedantyczne i żądne wiedzy.

      Ja szybko przestała w to wierzyć bo jestem z pod znaku panny i całe życie marzę,
      żeby być choć w 5% pedantką....staram się i....w szczegóły wdawać się nie będę.
      Mój mąż zodiakalna Panna....musiałabyś nas kiedyś odwiedzićwink O systematycznie
      gubionych dokumentach, zapominaniu o dzieciach w przedszkolu lub plecakach w
      szafkach w markecie których brak uświadamiamy sobie na drugi dzień lub w
      momencie gdy policjant poprosi o prawo jazdy...nienawidzę tego. O bałaganie i
      wiecznym szukaniu faktur i kilku innych rzeczach nie wspomnę....bo trochę wstyd.
      • nati1011 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 15:45
        do wagi tez nie pasuje brak zorganizowania i nieporządek wink


        > żeby być choć w 5% pedantką....staram się i....w szczegóły wdawać
        się nie będę.

        No tez się staram... skutek na razie mooocno taki sobie wink))
        • kim5 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 16:42
          Zapraszam do siebie - jestem Wagą i daleko mi do bycia porządkową.
          • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:35
            Wagi w żadnym wypadku nie są porządkowe. Są rozchwiane uczuciowo i dbają o
            wygląd zewnętrzny
      • skrzynka-3 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 16:35
        taaakwink moja kochana, srednia, zodiakalna Panna... wracal juz ze
        szkoly bez tornistra, srednio potrzebujemy po 3-4 komplety wf i
        basenu na rok z powodu zgubienia, do pokoju bez szufli do
        odsniezania nie wejdziesz smileo akcjach typu znaleziony w plecaku w
        sierpniu banan z czerwca-tzn to chyba byl banan- nie wspomne wink nie
        wiedzialam tylko dotad ze to wynika z jego pedantyzmu
        • nati1011 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 16:40
          wink nie
          > wiedzialam tylko dotad ze to wynika z jego pedantyzmu


          No to teraz już wiesz. Jak cie to pocieszy, to wagi sa równie
          pedantyczne smile))))
        • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:31
          skrzynka-3 napisała:

          > taaakwink moja kochana, srednia, zodiakalna Panna... wracal juz ze
          > szkoly bez tornistra, srednio potrzebujemy po 3-4 komplety wf i
          > basenu na rok z powodu zgubienia,

          zodiakalne Bliźnięta potrzebują 7 kompletów
    • budzikowa Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:46
      Trochę się nad tym zastanawiałam na moim własnym przykładzie. Urodziłam się przedwcześnie pod znakiem barana, ale gdybym urodziła się w terminie, to byłabym rakiem. Czyli co, w okresie płodowym mój układ nerwowy, jego odporność i reaktywność kształtowały się tak, że miałam być cichym, melancholijnym rakiem, ale w momencie urodzenia organizm przeorganizował się szybciutko i stałam się rozdartym, upartym baranem?

      Czy wiara w znaki zodiaku zakłada to, że wszystkie dzieci urodzone w danym miesiącu mają podobny charakter? Położne w szpitalach pewnie zauważyłyby jakąś prawidłowość, np. marzec/kwiecień - rodzą się barany, dużo ryku, lepiej wtedy wziąć urlop, a w jakimś innym miesiącu rodzą się cichutkie dzieci i praca to sama przyjemność smile

      Natomiast nie neguję tego, że w pewnym stopniu ukształtowało mnie to, czym żywiła się moja mama (czyli okres płodowy wchodzi w grę), a także czynniki środowiskowe po urodzeniu (pogoda, pożywienie), a także czynniki "administracyjne" - tu mam na myśli to, że między dzieckiem 3-letnim (rocznikowo) urodzonym w styczniu, a tym urodzonym w grudniu jest ogromna różnica rozwojowa, a mimo to i jedno i drugie dziecko idzie do tej samej grupy przedszkolnej.

      Ale staram się nie zapominać, że oprócz czynników środowiskowych mam jeszcze geny smile
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:52
        budzikowa napisała:

        > Trochę się nad tym zastanawiałam na moim własnym przykładzie.
        Urodziłam się prz
        > edwcześnie pod znakiem barana, ale gdybym urodziła się w terminie,
        to byłabym r
        > akiem. Czyli co, w okresie płodowym mój układ nerwowy, jego
        odporność i reaktyw
        > ność kształtowały się tak, że miałam być cichym, melancholijnym
        rakiem, ale w m
        > omencie urodzenia organizm przeorganizował się szybciutko i stałam
        się rozdarty
        > m, upartym baranem?


        Nie, Twój organizm od początku wiedział, kiedy sie urodzisz i
        kształtował się odpowienio do tego układu gwiazdsmile
        • budzikowa Re: znaki zodiaku 11.09.09, 14:11
          > Nie, Twój organizm od początku wiedział, kiedy sie urodzisz i
          > kształtował się odpowienio do tego układu gwiazdsmile

          A skąd mój organizm mógł wiedzieć, że moja mama będzie miała wypadek i moje
          urodzenie będzie tego konsekwencją?
          • sunday Re: znaki zodiaku 11.09.09, 15:23
            No, podobno wszystko jest przecież zapisane w gwiazdach! wink
          • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:25
            bo ten wypadek był zapisany w gwiazdachsmile))
        • atama Re: znaki zodiaku 11.09.09, 14:11
          > Nie, Twój organizm od początku wiedział, kiedy sie urodzisz i
          > kształtował się odpowienio do tego układu gwiazdsmile

          Czasem rodzi się w wyniku wypadku. Wtedy też organizm dziecka
          programował się na dany znak zodiaku?
          wink))

          A w ogóle nasz syn to baran. Nie wiedziałam, że miał dużo ryczeć...
          A wszyscy w koło podejrzliwie patrzą, że on taki spokojny... hihihi
          • budzikowa Re: znaki zodiaku 11.09.09, 14:15
            A właśnie. Pisałyśmy w tym samym czasie. Ale w międzyczasie przyszła mi
            odpowiedź: wypadek też był zapisany w gwiazdach, w tych samych, co znak zodiaku
            dziecka" wink)))
            • atama Re: znaki zodiaku 11.09.09, 14:16
              I wszystko do siebie pasuje!! smile)))
              • ula27121 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 14:57
                To by było rewelacyjne, bo zwalnia z odpowiedzialności skoro wszystko
                zapisane...to mogę w ciąży hasać, nie stosować się do zaleceń lekarza, nic ode
                mnie nie zależy...podoba mi się.
                • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:30
                  No nie do końca tak. Bo może być w gwiazdach to, że przy hasaniu coś
                  Ci sie stanie.

                  Natomiast jednak zbaczamy na temat predestynacji, albo szukania
                  przyszłości w gwiazdach. A ja celowo nie o tym chciałam
            • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:28
              i ja to samo napisałam, nie czytając jeszcze Waszych wypowiedzi!smile
              No toż to musi być prawda!
      • pawlinka Re: znaki zodiaku 11.09.09, 13:59
        A nie, w kwietniu to należy iść na urlop z innego powodu. Rodzą się
        dzieci wakacyjne i dużo jest młodziutkich, nastoletnich mam.
        Porodówki sa przepełnione. Tak twierdziła położna, kiedy rodziłam
        córkę. Ale ja już byłam stara matka, jakoś mi się udało wcisnąć.
        Drugi rzut jest, gdy rodza się sylwestrowo-karnawałowe malucy. Też
        to teoria położnychsmile
        • verdana Re: znaki zodiaku 11.09.09, 15:02
          A 1983 rok był szczytem urodzeń w powojennej Polsce. Nie ma to jak
          godzina milicyjna i 20 stopien zasilaniasmile
          • nati1011 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 15:32
            ale to świetny pomysł na nasza kulejącą demografię. Wyłaczyć co
            drugi wieczór prąd i od razu nam wskaźnik dzietnosci skoczy wink))
        • mamalgosia Re: znaki zodiaku 11.09.09, 18:23
          W naszym szpitalu podobno najwięcej rodzi się w lipcu. Stres
          szkolny?wink
    • pawlinka Spod znaku Barana: Hitler, Goebbels, Pinochet... 11.09.09, 17:03
      Kiedyś coś podobnego opowiadano w krakowskiej Piwnicy. To krąży po
      siecismile))
      www.autocentrum.pl/go/812__Forum__588424930.html
      • mamalgosia Re: Spod znaku Barana: Hitler, Goebbels, Pinochet 11.09.09, 18:22
        Coś mi mówi, że stworzyła to osoba spod znaku Wagismile))
        • nati1011 Re: Spod znaku Barana: Hitler, Goebbels, Pinochet 11.09.09, 18:41
          mamalgosia napisała:

          > Coś mi mówi, że stworzyła to osoba spod znaku Wagismile))

          No pewnie - Sanisław Tym smile))

          Ale mnie się podoba - zwłaszcza opis wagi wink))
    • anik801 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 20:59
      A ja bardziej po imionach bym powiedziaławinkTo raczej zbieg
      okoliczności,ale coś w tym jest,że np.kobiety które znam o imieniu
      Ewa to choleryczkiwinkA ze znakami,może to bardziej wynika z pory roku
      niż z konkretnego znaku.Wystarczy jeden dzień w tą lub w tą i już
      inny znak.Czy tem jeden dzień ma zaważyć na cechach naszego
      charakteru.Choć rzeczywiście faceci ze znaku ryb,których znam(a jest
      ich sporo) mają np.skłonność do nadużywania alkoholu,ale jeśli już
      chodzi o pieniądze to są różni bardzo.Zawsze słyszałam,że najgorszy
      znak dla faceta to ryby i wodnik.Mój mąż to skorpion,ale jakoś nie
      zagłębiam się w życiu codziennym,czy niby cechy skorpiona mają
      pokrycie w rzeczywistości.Byłoby głupio,gdyby od urodzenia człowiek
      był skazany na porażkę,bo jest zodiakalnym wodnikiem.
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 12.09.09, 11:02
        Taaaak...
        A kobiety o imieniu Anna, które jeszcze dodatkowo są czyimiś
        szwagierkami, są stokroć gorsze od Skorpionów
      • mamalgosia Re: znaki zodiaku 12.09.09, 11:03
        anik801 napisała:

        Choć rzeczywiście faceci ze znaku ryb,których znam(a jest
        > ich sporo) mają np.skłonność do nadużywania alkoholu,
        Może dlatego, że rybka lubi pływać?


        • skrzynka-3 Re: znaki zodiaku 12.09.09, 18:43
          To dodaj do znajomych mojego meza-rybe, ktory w zyciu nie wypil na
          raz wiecej jak jedno piwo lub dwie lampki wina a mocniejszych
          alkoholi nie tyka w ogole. Nie ma do tego zadnej ideologii po prostu
          napoje procentowe to nie jest to co tygrysy lubia najbardziej-woli
          dobra czekolade smile
    • maadzik3 Re: znaki zodiaku 11.09.09, 21:30
      Sam pomysl ze ktos moze miec okreslone cechy charakteru bo urodzil sie w
      okreslonej porze roku uznaje za zabawny. Abstrahujac od sprzecznosci
      chrzescijanstwa z wiara w zodiak jak tez horoskopy jest to dla mnie bzdura.
      Chinski kalendarz (odmienny wszak) ma swoje "znaki" i sporo innych kultur tez.
      Sporo by sie trzeba natrudzic zeby to pogodzic i jakis sens w tym dostrzec.
      Wyciaganie wnioskow ze zodiaku dla mnie przypomina wyciaganie stalych fizycznych
      z wymiarow biurka (udalo sie - ktos kiedys celem obalenia poglosek o takich czy
      innych praktykach zahaczajacych o wrozbiarstwo i zaczynajacych sie "no ale skad
      on to mogl wiedziec..." wyciagnal stale fizyczne z wymiarow swego biurka tak
      dlugo dokonujac na nich operacji matematycznych az wyszlo co mialo wyjsc i albo
      uznamy ze seryjnie i wspolczesnie produkowane biurko jest jak tajemnica piramidy
      albo odpuscimy tajemnice wymiarow piramidysmile). Dodatkowo - poniewaz zodiak
      ustalono kilka tysiecy lat temu gdy w zenicie w okreslonych porach roku bylo
      widac inne gwiazdozbiory niz dzis to w chwili obecnej mamy 13 a nie 12 znakow
      zodiaku (doszedl wezownik) a daty graniczne sie przesunely (np. bardzo wydluzyl
      sie czas gdy gwiazdozbior wagi jest w zenicie). I co? I nic - daty dalej
      obowiazuja jak w czasach gdy starozytni ustalali ksztalty i nazwy przepieknych
      zreszta gwiazdozbiorowsmile
    • tonika80 to ja może konkretnie :-) 11.09.09, 21:39
      Studiowałam psychologię (wieki temu) i przytaczano nam badania
      (niestety autorów nie pamiętam) n/t znaków zodiaku i okazało sie, że
      hipoteza o wływie znaków na osobowość nie potwierdziła się.
      Natomiast, faktycznie - tak jak ktoś już tu wczesniej napisał - jest
      coś takiego jak wchodzenie w rolę. I to już ma wpływ wink
      • magdalaena1977 Re: to ja może konkretnie :-) 13.09.09, 14:44
        tonika80 napisała:

        > Studiowałam psychologię (wieki temu) i przytaczano nam badania
        > (niestety autorów nie pamiętam) n/t znaków zodiaku i okazało sie, że
        > hipoteza o wływie znaków na osobowość nie potwierdziła się.
        ja też czytałam o takich badaniach.
        Dla mnie znaki zodiaku to totalna bzdura - nie tyle ze względu na Boga, co na
        brak sensownych podstaw.
        • ruda_kasia Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 12:21
          No dobra, ale jak wytłumaczyć, że spośród moich kolegów urodzonych 8 marca (3
          takich znałam kiedyś) z różnych miast i środowisk, każdy chciał mnie zaciągnąć
          do łóżka big_grin musiało to być gdzieś zapisane w ich preferencjach z góry danych,
          zwłaszcza że ja urodę miałam w owym czasie nietypową powiedziałabym.
          Żartuję oczywiście. Kiedyś się śmiałam z horoskopu kobiet spod znaku byka, że
          stają się bardzo dobrymi matkami po okresie szaleństw. No cóż, w istocie stałam
          się matką poświęcającą się. Hmmm... Ale fakt, nie ma żadnego uzasadnienia,
          weszłam w rolę. I wiele widać znam osób "wchodzących" w zodiakalne role. Co
          więcej, ja umiem dopasować znak zodiaku do poznanej osoby (no tak trochę, znaczy
          pobywszy z nią, nie zas spojrzawszy w oczy). Ale widać to oznacza, że żyjemy w
          schematycznym świecie.
          Uważam, że dopóki nie przywiązuje się do tego wagi (przepraszam wagi smile) nie
          ejst to szkodliwe.
          • mamalgosia Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 13:16
            ruda_kasia napisała:

            > No dobra, ale jak wytłumaczyć, że spośród moich kolegów urodzonych
            8 marca (3
            > takich znałam kiedyś) z różnych miast i środowisk, każdy chciał
            mnie zaciągnąć
            > do łóżka big_grin
            Oczywiście w jeden sposób: Twoją atrakcyjnością.
            A kolegom spod innych znaków nie przychodziło to do głowy?


            Co
            > więcej, ja umiem dopasować znak zodiaku do poznanej osoby (no tak
            trochę, znacz
            > y
            > pobywszy z nią, nie zas spojrzawszy w oczy).

            A, własnie, to jest ciekawe. Ja też to dość często potrafię


            • capriglione Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 13:19
              mamalgosia napisała:
              A, własnie, to jest ciekawe. Ja też to dość często potrafię

              A czy umiejętność ta przekłada się również na osoby forumowe? smile
              • atama Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 13:28
                tylko proszę zgadywać u tych, którzy nie podali tu daty/miesiąca
                swoich urodzin, dobrze? wink)))
              • mamalgosia Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 13:32
                Może przy kilku zdecydowałabym się na strzał. Ale tylko tych, które
                czytam od dawna
                • capriglione Re: to ja może konkretnie :-) 15.09.09, 13:41
                  smile
            • ruda_kasia mamalgosiu 15.09.09, 13:41
              Właśnie inni koledzy ewentualnie mieli poważniejsze plany, a nie takie, ze tak
              powiem hmm ... precyzyjne. Zatem było to śmieszne dość.
              Podobnie jak łączący mnie swego czasu niewinny flirt aranżowany przez kolegę
              spod znaku barana z 17.04. Jakież było zdziwienie, gdy po 10 latach poznałam
              kogoś, kto się zachowywał podobnie - i urodziny ma tego same dnia tylko
              kilkanaście lat później - jak się ze zdziwienim dowiedziałam.
              albo moja dawna szefowa i obecny szef ten sam 28.07 tyle że w odstępie 10lat,
              tak samo potrafią mnie doprowadzić do łez (a to niełatwe), tak samo
              niesprawiedliwi i choleryczni. A przy tym dobrzy ludzie. Bardzo uroczy.

              aha i jeszcze jedno - moja córka, urodzona 14.02 w urodziny przyjaciółki, po
              której męża pogrzebie się poczęła. Ma tyle samo wdzięku co właśnie ta koleżanka.
              Takiego słonecznego, blond zawsze uśmiechniętego.

              no dobra, kończę już. ale nie ukrywam, że zwłaszcza identyczność moich szefów
              robi wrażenie.

              Aha, żeby nie było - mój mąż ma datę urodzenia jak były dyrektor marketingu w
              firmie gdzie pracuję. Różnią się charakterologicznie i z wyglądu totalnie. big_grin
              No tak, ale z drugiej strony obaj żyją w konkubinatach (bo my mamy tylko ślub
              kościelny wink z partnerką o imieniu Katarzyna.

              No dobra, mam głupawę. Możecie wyciąć koleżanko moderatorko.
              • mamalgosia Re: mamalgosiu 15.09.09, 13:46
                Na mnie robi wrażenie pokrewieństwo dusz między mną a moją
                Przyjaciółką - urodzoną 3 dni wcześniej
          • mamalgosia ruda kasiu 15.09.09, 13:37
            dominikjandomin urodził się 8 marca. Tak tylko piszę
            • ruda_kasia :-) n/t 15.09.09, 13:43
            • kasiagleb Re: ruda kasiu 15.09.09, 16:14
              Mój Mąż też się urodził 8 marca smile

              Kasia
              • mamalgosia Re: ruda kasiu 16.09.09, 11:30
                pozostaje więc mieć nadzieję, że Ty jesteś choć trochę ruda, bo że
                Kasia to wiadomo
                • kasiagleb mamalgosiu 16.09.09, 12:48
                  Ale była mowa tylko o tym że urodę trzeba mieć nietypową a to nie
                  znaczy że trzeba być rudą, może blondynka też może być.
                  Jak by na to nie patrzeć ponoć u Leszka Szumana nasz związek
                  ma maksymalną ilość punktów więc jesteśmy skazani na sukces!

                  Kasia
                  • mamalgosia Re: mamalgosiu 17.09.09, 13:20
                    a, bo Ty cała nietypowa jesteś, nie tylko z urodywink
          • dominikjandomin Re: to ja może konkretnie :-) 16.09.09, 12:35
            ruda_kasia napisała:

            > No dobra, ale jak wytłumaczyć, że spośród moich kolegów urodzonych 8 marca (3
            > takich znałam kiedyś) z różnych miast i środowisk, każdy chciał mnie zaciągnąć
            > do łóżka big_grin musiało to być gdzieś zapisane w ich preferencjach z góry danych,
            > zwłaszcza że ja urodę miałam w owym czasie nietypową powiedziałabym.

            Prześlij mi swoje zdjęcie z tego okresu. Jako, żem jest urodzony 8 marca,
            ocenię, czy się zgadza smile
            • ruda_kasia Re: to ja może konkretnie :-) 17.09.09, 10:36
              chyba nie mam w wersji elektronicznej z tego okresu smile. Generalnie wtedy taka
              chuda, trochę szczurza mordka z dużym nosem, piegi wszędzie, włosy rude prawie
              do pasa (często warkocze)No chyba się wiernie opisałam, biustu brak, wymiary
              86-60-93. Aha i wystające dość mocno zęby. Oczy szaro zielone. A włosy takie nie
              marchewkowe, tylko złotorude.
              Chyba się wiernie opisałam. Aha nogi długie i zgrabne.
              • mamalgosia Re: to ja może konkretnie :-) 17.09.09, 13:21
                o, to ja Cię znamsmile Ale masz na imię Ola
                • ruda_kasia Re: to ja może konkretnie :-) 17.09.09, 14:58
                  Znałaś - 20 kg temu smile
    • reszka2 Re: znaki zodiaku 15.09.09, 22:44
      Ja to w horoskopy nie wierzę, musiałbym sie mocno zastanowić, żeby powiedzieć
      spod jakich znaków są osoby z mojego najbliższego otoczenia.
      Ale tak sobie kompinuję, że skoro siły przyciągania są w stanie ruszyć wody
      oceanów, to być może mogą mieć wpływ na kształtujące się anatomicznie połączenia
      między wypustkami komórek nerwowych w mózgu. No człowiek to w każdej komórce
      ciała to ma taki mały praocean...
      • dominikjandomin Re: znaki zodiaku 16.09.09, 12:31
        Ale wody rusza Księżyc i dokłada się do tego Słońce. Nie znaki zodiaku.

        Kiedyś wykazano zależność między znakiem zodiaku a zdrowotnością, wśród ludzi
        urodzonych w biednych wiejskich prowincjach Kanady. To samo badanie wykazało
        brak związków dla okolic bogatych i miast. Wniosek: warunki przyrodnicze,
        ułożone w cykl roczny, mogą mieć wpływ. A człowiek wiąże to głupio ze znakiem
        zodiaku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka