ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolików ?

13.09.09, 23:05
Ostatnio mam coraz większe wrażenie rozdźwięku między katolickim gronem znajomych i rodziny a ogólną laicką większością.
I zaczęłam się zastanawiać, jak tak naprawdę wyglądają liczby dotyczące religijności polskiego społeczeństwa, a szczególnie mieszkańców Warszawy. I zaczęłam szukać danych. A tu ZONK - bo dane są mocno wybiórcze i niepewne.

Jako punkt wyjścia potraktowałam dane z liczenia wiernych z 23 listopada 2008 r.
ekai.pl/wydarzenia/polska/x19213/najnowsze-statystyki-o-polskiej-religijnosci/
wynika z niego, że w diecezji warszawskiej było 139.459 comunicantes (13,29% zobowiązanych) , a 323.682 dominicantes (30,86% zobowiazanych) .

Oczywiście kluczowa pozostaje kwestia: kto jest zobowiązany ? ze strony www.iskk.ecclesia.org.pl/praktyki-niedzielne.htm dowiedziałam się, że za zobowiązanych uznaje się 82 % wiernych. Pozostałe 17 % to małe dzieci, osoby chore i starsze. Wychodzi zatem, że w diecezji jest 1.048.976 wiernych, aczkolwiek słowo to wydaje się być trochę na wyrost, skoro 2/3 nie chodzi do kościoła.

Oczywiście zastanowiłam się skąd się wzięła liczba wiernych i tu już utknęłam w martwym punkcie.
Przyjmowanie za wiernych wszystkich mieszkańców wydaje mi się grubą przesadą, mam też wątpliwości co do liczenia osób ochrzczonych w dzieciństwie a niepraktykujących.
Czy przyjmuje się liczbę osób "zarejestrowanych" w czasie kolędy ? osób zameldowanych ? zamieszkałych ? (w Warszawie wiele osób mieszka bez meldunku).

Na oficjalnej stronie archidiecezji
www.archidiecezja.warszawa.pl/archidiecezja/statystyka/
podają, że "Ludność archidiecezji wynosi 1 mln 625 tys. osób, 84% to ludność miejska, głównie mieszkańcy Warszawy.
Katolicy (ochrzczeni) - 94% (Polska: 94%)"
Nie wiadomo, z którego roku pochodzą te dane i ciężko je skonfrontować z danymi gmin o liczbie mieszkańców, bo diecezje mają nietypowe kształty - w Warszawie archidiecezja kończy się na Wiśle w połowie m. st. Warszawy.

Szukałam i szukałam, ale w zasadzie wszystkie próby doprecyzowania tych danych pochodziły ze stron ateistycznych i antykościelnych np.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,119188
Czy Kościół naprawdę aż tak wstydzi się swojej liczebności i naprawdę udaje swoją powszechność ?
Bo doliczając te 17 % dzieci i zaziębionych (co tak na oko jest dość sensowne) wychodzi niecałe 400 tysięcy praktykujących katolików. Czyli faktycznie 25 % - 30 % ludności.

Jak to się dzieje, że jednocześnie "W 2006 r. w archidiecezji na katechezę uczęszczało 83,44 proc. dzieci w przedszkolach, 97,1 proc. uczniów szkół podstawowych, 94,27 proc. w gimnazjach, 82,77 proc. w szkołach zawodowych i 74,7 proc. w liceach. "
Czyli, że w podstawówce na klasę 36 osób - tylko jedno nie chodzi na religię (katolicką - może to mały protestant czy ŚJ), ale z pozostałych 35 tylko 11 pochodzi z praktykujących rodzin ?

czy nie należałoby jakoś dostosować stanowiska Kościoła do tych danych ? przyjąć, że faktycznie katolicy stanowią mniejszość ?
    • isma Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 13.09.09, 23:18
      Na szybko - ja mysle, ze tu rozziew robi "ciemna liczba" tych, ktorzy do
      kosciola co niedziele nie chodza "bo to przesada", ale dziecko na religie posla,
      zeby sie nie wyroznialo, no i zeby samemu miec z glowy problem tlumaczenia mu,
      co jest dobre, a co zle...
      Poza tym akurat w odniesieniu do duzych miast bym sie moze tez zastanowila nad
      liczebnoscia wyjezdzajacych na weekendy czy do rodziny (jesli to warszawiacy
      "naplywowi") - nie jest tak, ze wszyscy mieszkancy Warszawy koniecznie akurat na
      Msze sw. niedzielna chodza w parafiach warszawskich.
      • magdalaena1977 Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 00:08
        isma napisała:
        > Poza tym akurat w odniesieniu do duzych miast bym sie moze tez zastanowila
        > nad liczebnoscia wyjezdzajacych na weekendy czy do rodziny
        akurat 23 listopada to raczej taki stacjonarny weekend - zimno i nie ma żadnych
        świąt.
    • nati1011 Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 08:44
      Ja już od dawna ubolewam, zę do bycia katolikiem wystarczy chrzest w
      niemowlęctwie, a potem to juz można robic co się chce (nawet być
      przewodniczącym SLD) i nadal jest sie uznawanym za katolika.

      Jeżeli chodzi o mnie to katolikiem jest osoba:
      1. Wierząca w dogmaty wiary (nie wiem co to za akatolik co nie
      wierzy ani w niebo, ani w piekło ani w zmartwychwstanie)
      2. praktykujacy regularnie (nie wystarczy pasterka i rezulecja)
      3. starajacy sie życ wg prawd wiary

      Przy takim podejściu to obawiam się, zę sotaałoby nam z 10% a nie
      30. sad

      Praktykujący zewnętrznie (tzn chodzący co niedziala do koscioła, na
      religie itp) ale otwarcie i publicznie negujący wazne
      (jednoznacznie) sprawy (typu: ja tam aborcji nie potępiam) to nie
      jest dla mnie żaden wierzący.

      Wyjaśniam co by nie było: nie chodzi mi o wątpliwości i dyskusję,
      jaką nawet na tym forum prowadzimy choćby o antykoncepcji. Chodzi mi
      o stwierdzenie wprost: nie zgadzam się, nie uznaję, kosciół pod
      kołdrę zagladał mi nie bedzie...
    • budzikowa Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 09:53
      Ponieważ diecezja warszawska obejmuje tylko połowę Warszawy, pozwolę sobie dorzucić dane z diecezji warszawsko-praskiej. Z 2007 roku niestety, nowszych nie znalazłam:

      www.diecezja.waw.pl/dokument.php?id=942
      • magdalaena1977 Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 10:13
        budzikowa napisała:

        > Ponieważ diecezja warszawska obejmuje tylko połowę Warszawy, pozwolę sobie
        > dorzucić dane z diecezji warszawsko-praskiej.
        Ale tu też nie piszą skąd ta bazowa liczba "katolików", "wiernych".
        i jak liczą osoby migrujące ? szczególnie te bierne religijnie.
        Ja jak się przeprowadziłam, to na najbliższej kolędzie rodzice podali, że już
        nie mieszkam z nimi. A ja zgłosiłam się w nowej parafii.
        Ale jak Kościół liczy takiego niepraktykującego który się przemieszcza, żeni
        cywilnie, rodzi dziecko ?
        • sion2 Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 10:33
          No, spór o definicję katolika trudny jest smile. Ja się spotykam
          raczej z dwojakim podawaniem danych: 1. ochrzczonych 2.
          praktykujacych (tu uwaza się uczęszczanie w ndz na mszę i
          przyjmowanie sakramentów).

          W mojej małej podwarszawskiej parafii procent praktykujacych jest
          ok 40 %. Tak podaje nasz proboszcz i mówi że jest to jedna z
          najwyzszych liczb w diecezji warszawskiej.

          Ja bym nie brała do tej definicji oceny moralnosci. Nigdy nie mialo
          to miejsca w Kosciele aby okreslac procentowo moralnosc i
          przestrzeganie zasad wiary bo ludzkie serca sprawiedliwie (czyli
          według miary łaski danej konkretnej osobie i wszystkich jej
          okolicznosci życiowych) może osądzic tylko Bóg. Ale jednoczenie
          zgadzam się że do oceny powinno słuzyc także kryterium znajomosci
          podstawowych (naprawde podstawowych) katolickich prawd wiary.

          Poza tym to oczywiste że katolików-prawdziwych wyznawców Chrystusa
          jest mniejszosc, może 25% w skali calego kraju a moze jeszcze
          mniej. Tylko że jest to zjawisko wystepujące niezaleznie od wiary,
          religii i wyznania chrzescijanskiego. Tam, gdzie jest dana
          denominacja powszechna, gdzie jest najwieksza łatwosc byc
          katolikiem/protestantem/prawosławnym/muzułmaninem tam wszędzie tych
          najwierniejszych jest najmniejszy procent. A z kolei gdzie np.
          katolicyzm jest mniejszoscia i to przesladowana (patrz Indie, Azja)
          tam wsrod katolikow najwieksza żarliwosc i swiadomosc wiary
          wystepuje. Podobnie u naszych polskich protestantow - są
          mniejszoscią, często maja syndrom oblężonej twierdzy i adekwatnie
          do sytuacji są o wiele bardziej dojrzali w wierze niz przecietny
          katolik. Ale juz w USA gdzie protestantyzm ma kilkadziesiat roznych
          odmian, gdzie na jednej ulicy masz 3 koscioly głoszące rozne w
          szczególach chrzescijanstwo - tam juz wcale taka żarliwosc nie
          wystepuje. Rzuca sie w oczy powszechna wiara w duchy i korzsytanie
          z usług roznych "mediów", telewizjne show takie gromadzi miliony
          widzów - gdzie przeciez w POlsce protestanci na takie rzeczy
          reagują słusznym oburzeniem, bo to jest grzech po prostu.
          Więc dla mnie nie jest wcale zaskoczeniem liczba prawdziwie
          wierzacych katolikow - smutne to ale po prostu w kazdej denominacji
          i wyznaniu prawdziwi wyznawcy Chrystusa stanowią mniejszosc, tak
          było, jest i będzie.
    • twoj_aniol_stroz Re: ilu jest w Warszawie (praktykujących) katolik 14.09.09, 20:08
      To ja bym tu dorzuciła jeszcze jedną kwestie, a mianowicie "rozwój
      wiary". Sama zostałam ochrzczona w wieku niemowlęcym, potem
      oczywiście wędrowałam z rodzicami za rączkę do kościoła, potem
      kolejne sakramenty, a potem coraz bardziej było mi nie po drodze z
      Kościołem... Tak sobie to trwało jakiś czas - dość długi czas, kiedy
      nie chodziłam do kościoła, bywałam raczej... Potem przeszłam totalny
      kryzys wiary, poszukiwań, pytań i w końcu wybrałam świadomie KK. No
      i teraz powstaje pytanie, czy w czasie kiedy nie bywałam w kościele
      byłam katoliczką, czy też nie?
Pełna wersja