felixa05
12.10.09, 09:06
Proszę, pomódlcie się za nas. Oboje z mężem jesteśmy już po
czterdziestce, późno założyliśmy rodzinę, mamy córeczkę w wieku
cztery i pół roku. Nie planowalismy więcej dzieci. Ale stało się -
jestem w ciąży. Niestety, nie porafię cieszyć się z tego wielkiego
Daru Bożego jakim jest Nowe Życie. Jedyne co teraz odczuwam to
paniczny strach. Jestem przerażona, wariuję, nie mogę dać sobie rady
ze sobą. Nie jem i nie śpię.Boje się panicznie wszystkiego - przede
wszystkim tego, że urodzę chore dziecko. Boje się, że sobie nie dam
rady (nie te lata, nie to zdrowie - mam problemy z kręgosłupem),
boję się zmian jakie nas czekają, boję się reakcji ludzi, znajomych,
mojej szefowej (całkiem niedawno wróciłam do pracy z urlopu
wychowawczego). Na razie wie tylko mój mąż i mój lekarz. Niestety,
mąż nie jest dla mnie taki jak wtedy gdy oczekiwalismy na urodzenie
naszej Żabci. Niewiele rozmawiamy, nie potrafi zdobyć się na jakieś
czułe słowo, nawet kiedy płaczę i mąż mnie przytula, to jest to, tak
mi się wydaje, jakieś wymuszone, niezdarne. Modlę się za niego do
Św.Józefa. Możecie pomyśleć,że jestem histeryczką. Pewnie jestem.
Wybaczcie, że się tak rozpisałam. Wiem, że macie powazniejsze
problemy, choroby Waszych dzieci, Waszych najbliższych. Pamiętam o
Was w swoich modlitwach i proszę Wy módlcie sie za moje maleństwo,
aby rozwijało się prawidłowo i urodziło zdrowe, za moje małżeństwo,
za mnie, abym się wreszcie uspokoiła. Bóg zapłać.