Dodaj do ulubionych

nie mówmy Szatanowi?

14.10.09, 09:43
Wiem, że zakładam nie raz głupie wątki, a to o czym piszę często
jest dziwne. Ten wątek to potwierdzi i chyba będzie najgłupszy.
Ale mimo wszystko postanowiłąm go założyć, bo jestem ciekawa Waszych
opinii. I wiedzy - bo mam nadzieję, że macie większą ode mnie.

Nie pamiętam już źródła moich informacji, ale chyba było to coś z
wydawnictwa Michalineum - czyli powiedzmy, że raczej fachowym jeśli
chodzi o te sprawy.

Aniołowie nie znają naszych myśli.
A więc szatan również.
Jest za to istotą inteligentną i wnioskuje bardzo wiele z naszego
zachowania, słów. Wnioskuje, gdzie uderzyć.
No bo bez sensu marnować czas i energię na przykład na kuszenie
mnie: "zamorduj pana Adama" (choć wie, jak go nie cierpię),
czy "ukradnij tę książkę, nikt nie patrzy" (choć wie, że chciałabym
tę książkę mieć) - nie kusi w ten sposób, bo jest to bezcelowe. I
tak tego nie zrobię.
Zamiast tego kusi w tym, w czym jestem słaba.
Skąd zna moje słabości, skoro nie zna moich myśli?

I tu dochodzę do sedna. Czyż więc o tym, co w nas najsłabsze, nie
powinniśmy milczeć? Wręcz ukrywać to? Przecież jeśli mówimy
otwarcie, to i on nas słyszy i się cieszy. Nie pisać na forum. Nie
pisać w mailu. Nie opowiadać przyjaciółce, psychologowi,
kierownikowi duchowemu. Przecież w ten sposób ułatwiamy zadanie
szatanowi. A spowiedź też słyszy? A może to bez znaczenia? On i tak
widzi, że drżę i nie muszę mówić: "boję się"?


Jednocześnie (nie wiem, czy to samo źródło) dowiedziałam się, że
można w modlitwie jakby "zezwolić" Aniołowo Stróżowi na poznanie
naszych myśli. Wtedy będzie mu łatwiej nam pomagać.

Przyznam, że temat jest dla mnie grząski, pełen jakichs dziwności,
niepewności.
Obserwuj wątek
      • mamalgosia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:51
        Nie umiem tego odtworzyć, a na katoliku rzeczywiście pytają - ale
        nie o to, co ja.
        Bo napisałam przecież, ze Aniołowie nie znają naszych myśli, czyli
        szatan też.

        Zastanawiałam się raczej, co za tym idzie, co powinno iść, gdzie
        granica żeby nie popaść w paranoję i nie sprowadzić wszystkiego do
        absurdu.

        • mama_kasia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:59
          a na katoliku rzeczywiście pytają - ale
          > nie o to, co ja.
          > Bo napisałam przecież, ze Aniołowie nie znają naszych myśli, czyli
          > szatan też.
          >
          > Zastanawiałam się raczej, co za tym idzie, co powinno iść, gdzie
          > granica żeby nie popaść w paranoję i nie sprowadzić wszystkiego do
          > absurdu.
          >

          Tak, tak, wiem, źle napisałam, że taka sama.
          To tylko jako dopełnienie wkleiłam smile
    • mama_kasia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:53
      A przede wszystkim, tak myślę, nasze myśli, słowa, pragnienia,
      słabości, troski należy kierować w stronę Boga. Już On się nimi
      świetnie zajmie smile

      Ostatnio w piątek była w KK ewangelia czytana:

      "43 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po
      miejscach bezwodnych18, szukając spoczynku, ale nie znajduje.
      44 Wtedy mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"; a
      przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym.
      45 Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów
      złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje
      się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni.
      Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem»."

      I myślę, że ten wymieciony i przyozdobiony dom Bogiem
      trzeba wypełnić, Tym, który jest Panem całego stworzenia.
      • mama_kasia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:57
        I jeszcze, ...nie mogę się oprzeć smile

        Z listu św.Piotra:

        "6 Upokórzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył
        w stosownej chwili. 7 Wszystkie troski wasze przerzućcie na
        Niego, gdyż Jemu zależy na was. 8 Bądźcie trzeźwi!
        Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży
        szukając kogo pożreć. 9 Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!"
    • otryt Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:54
      mamalgosia napisała:

      >Aniołowie nie znają naszych myśli.
      >A więc szatan również.

      Tego nie wiem. Wiem jednak, że naukowcy bardzo pragną poznać myśl
      drugiego człowieka. Grzebią wciąż w mózgu, wkładają różne elektrody,
      podłączają myślące komputery i twierdzą, że są już o krok od tej
      wspaniałej możliwości, że można poznać myśl innej osoby.

      Mówią nam o wielkich korzyściach. Będzie można myślą sterować
      wózkiem inwalidzkim, przełączać kanały w telewizorze, włączyć
      czajnik lub kuchenkę mikrofalową. Leżysz na kanapie i nawet pilota
      do ręki brać nie musisz. Czyż to nie wspaniałe? Kto by tego nie
      chciał?

      Mówić za dużo na pewno nie jest dobrze, bo można coś niechcący
      powiedzieć, nawet tego nie rozumiejąc. Dlatego zawsze niszczyłem
      swoje pamiętniki. Czytałem wczoraj różne wywiady z Sławomirem
      Mrożkiem. On robił to samo. Mówił, że zacierał ślady za sobą.
      Niszczył listy od ludzi. Zachowały się tylko te, które on pisał do
      ludzi. Zdziwiłem się bardzo, jak wiele mamy wspólnych poglądów. Żona
      mi mówi, że ten człowiek musi być bardzo poraniony, takie sprawia na
      niej wrażenie. Czyli co? Kieruje nim obawa, że ktoś to przeciwko
      wykorzysta?
    • 11.jula Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 10:58
      Nie wiemy tak naprawdę, czy Aniołowie i szatan znają nasze mysli. Bo
      niby skąd? Jestem skłonna stwierdzić, że ten ostatni zna,
      przynajmniej moje. Bo ile razy pomyślę coś złego, to NATYCHMIAST
      wątek sie rozwija, kusi mnie to z tej to z tamtej strony...
      Sama nie wiem... Mam trochę książek o tej tematyce, poszukam trochę,
      jak znajdę coś ciekawego to wam napiszę.
    • nati1011 Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 11:36
      skoro można zgrzeszyć myślą lub pragneiniem (pożądliwym spojrzeniem)
      to nie wiem skad założenie, że szatan nie ma dostępu do naszych
      myśli - jak dla mnie nie logiczne. Moze nie do wszystkich, ale do
      cześci - wg mnie na pewno ma. I na pewno jego pokusy zaczynają się
      od myśli a nie od czynów. Najpierw trzeba "chcieć" popełnić grzech.
      • mamalgosia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 12:53
        nati1011 napisała:


        > to nie wiem skad założenie, że szatan nie ma dostępu do naszych
        > myśli - jak dla mnie nie logiczne.

        Własnie nie mogłąm sobie przypomnieć źródła - kiedyś czytałam kilka
        książek Michalineum, a oni to o samych Aniołach piszą. Ale teraz
        widzę, że to w św. Tomaszu tkwi. Zaraz poszukam
        • mamalgosia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 12:55
          Pismo święte podaje: „Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i
          niepoprawne – któż je zgłębi? Ja, Pan, badam serce i doświadczam
          nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania” (Jr
          17, 9–10). Po zacytowaniu tego ustępu św. Tomasz z Akwinu stwierdza
          stanowczo: „Dlatego to aniołowie nie znają sekretów serca”.

          Święty pisze dalej, że chociaż aniołowie nie znają sekretów serc,
          potrafią do pewnego stopnia je zgłębić. Odbywa się to na dwa
          sposoby. Pierwszy sposób polega na tym, że „myśl często przejrzana
          jest nie tylko poprzez akt zewnętrzny, lecz także poprzez zmianę
          wyrazu twarzy”. Drugi sposób święty cytuje za św. Augustynem, a
          polega on na tym, że aniołowie potrafią „czasem z największą
          zdolnością poznać ludzką dyspozycję, nie tylko wyrażoną mową, lecz
          nawet kiedy powstaje ona w myśli, ale dusza wyraża ją poprzez pewne
          znaki na ciele”. Św. Augustyn dodaje następnie: „Nie sposób dowieść
          w jaki sposób jest to uczynione”. Św. Tomasz z Akwinu pisze
          dalej: „Lecz nie jest tak, że jeśli anioł wie co przenika ludzkie,
          zmysłowe żądze lub wyobrażenia, to zna jego myśli i wolę”. Św.
          Tomasz powtarza potem, że: „Jedynie Bóg zna myśli serca i upodobania
          woli”.
          • mamalgosia ks Tomasz Stępień 14.10.09, 12:59
            zna go ktoś?
            W internecie, to nigdy nie wiadomo, cyz ks Tomasz Stępień to nie np
            Beatka Nowak.
            No ale on pisze tak:
            (ciężko to czytać z powodu znaków, ale głupie to nie jest)
            www.kjb24.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=393
          • atama Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 13:37
            Też gdzieś czytałam, że aniołowie myśli nie znają póki tych myśli do
            nich nie skierujemy. Anioł Stóż pomóc może, jeśli damy mu znać wink

            A skąd ten zły się tak doskonale orientuje?
            Myślę, że sporo o nas i naszej konstrukcji mówi nasza historia
            grzechów... Wiele z nich ma jeden korzeń. Jedna struna, na której
            wiele można zagrać... uncertain
            A on ze swoją superinteligencją wykorzystuje to wirtuozersko. A my
            potem tacy zaskoczeni...

            Ze swoim móżdżkiem nie próbowałabym przechytrzyć aniołów. Nie mam
            szans najmniejszych. Trzymać się Jezusa - On uratuje! smile
            A grzeszyć będę zawsze. Też pychą jakąś jest zakładanie, że uda mi
            się nie zgrzeszyć. Oczywiście nie chcę grzeszyć, ale zdaję sobie
            sprawę ze słabej ludzkiej kondycji i skłonności do upadków. Upadki
            są nieuniknione smile
    • kudyn Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 12:43
      A Ty skąd znasz swoje słabości? Ja chyba żadnej słabości nie poznałem przez same
      procesy myślowe. Nasze słabości wcale nie są specjalne oryginalne i podejrzewam,
      że nie potrzeba specjalnego wysiłku w tym aby je poznać. A nowe poznaje również
      przez pokusy.
      • mamalgosia Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 12:57
        Nie mam pojęcia, skąd znam moje słabości. Tak jakoś... jasne jak na
        dłoni.
        Ale myślę, że kilka jest i takich, które takie jasne nie są i
        niewiele osób o nich wie (jeśli w ogóle ktoś).

        Ale zaciekawiłeś mnie - że niektóre słabości poznaję również przez
        pokusy. Czyli jakby czasem pierwszy ruch należał do diabła? Jakoś
        sobie umyślił, że może od tej strony zaatakowac i bingo? Ciekawe
    • jatka78 Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 13:25
      myślę że nie ma co porównywać aniołów do szatana. Ten ostatni ma przecież o
      wiele większe środki niż aniołowie. Chodzi mi o fizyczne uwarunkowania
      człowieka i naszego świata. W pewnych sytuacjach ci sami ludzie zachowują się
      inaczej czy nawet wiem po sobie myslą inaczej. .
      • kudyn Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 13:33
        A możesz rozwinąć? Skoro szatan jest aniołem który upadł, to ma poważny brak
        jedności z Bogiem. Anioł aniołowi nie równy, ale to wynika z "pozycji" w świecie
        anielskim. Żeby z tego tytułu że upadły jakieś specjalne środki uzyskał to mam
        wątpliwości. Chyba że chodzi o środki jakimi aniołowi posługiwać się nie przystoi.
        • jatka78 Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 20:22
          "Chyba że chodzi o środki jakimi aniołowi posługiwać się nie przystoi."
          Właśnie o takie środki mi chodzi. Jednak nigdy prawdopodobnie nie poznamy
          możliwości szatana. To wie tylko Bóg i w nim nasza siła przed szatanem.
        • verdana Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 14:49
          na teologii sie nie znam, ale chyba przez glosiciela tej tezy Szatan
          przemawiasmile
          Bowiem sama instytucja spowiedzi stalaby sie wyjatkowo dobrym
          narzedziem w rekach szatana. Nie mowienie nikomu o slabosciach, nie
          szukanie zatem wsparcia i pomocy, ukrywanie prawdy nawet przed
          najlizszymi (bo cóz to jest innego, jak swoiste oszustwo i klamstwo)
          to najlepsza droga do pogrążenia się w tych słabościach.
          Nie wierze, ze Szatan i CBA maja jednakowe metody.
          Zatem - apage!
    • pysio8 Re: nie mówmy Szatanowi? 14.10.09, 20:45
      nie tak dawno znalazłam modlitwę w internecie, dzisiaj zauważyłam, że jest na
      stronie Któż jak Bóg Czasopismo i Rycerstwo Św.Michała

      modlę się tymi słowami jeśli jest taka potrzeba:

      Modlitwa przed ważnym zajęciem

      W imię Boga + w Trójcy Jedynego, w imię Ojca + Syna i Ducha Świętego,
      uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie
      niszczcie, i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów,
      które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i
      rozkazuje wam: Oddalcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.
      Boże, Najwyższy nasz Panie, Twoją Boską mocą uczyń nas niewidzialnymi dla
      naszych wrogów! Święty Michale Archaniele, który wraz z Aniołami zwyciężyłeś
      szatana w niebie, dopomóż nam zwyciężyć go na ziemi.
      • pysio8 Jezus pomaga 16.10.09, 10:48
        poprzez posługę m.in. ks. egzorcystów

        dla zainteresowanych Warszawa i okolice



        Egzorcysta

        Do wizyty u egzorcysty kwalifikuje lekarz psycholog

        Ks. kanonik Andrzej Grefkowicz
        Warszawa, ul. Bednarska 28/30
        tel. 022 828 54 83
        Zapisy: poniedziałek-piątek g. 10-20.00

        Ks. kanonik Mieczysław Rzepecki
        Warszawa, ul. Bednarska 28/30
        tel. 022 828 54 83
        Zapisy: poniedziałek-piątek g. 10-20.00

        o. Eugenusz Wiraszka OFM Conw.
        96-515 Teresin- Niepokalanów
        tel. 046 864 22 67

        o. Kazimierz Wasilewski
        tel. 046 864 21 19
    • izazdo Re: nie mówmy Szatanowi? 15.10.09, 11:00
      wybaczcie, jesli powtorze cos, co jkuz ktos napisal, ale maly jest coraz wiekszy
      i coraz mniej mam czasu na siedzenie na forum, wiec nie czytam wszystkiego

      moim zdaniem ludzka psychika jest obrzydliwie przewidywalna. Rządzą nami te same
      slabosci, w koncu lista grzechow glownych i przykazan jest ograniczona. Nie
      trzeba byc szatanem, zeby kusic czlowieka skutecznie, wystarczy byc bystrym
      obserwatorem i wiedziec, jak funkcjonuje rozumowanie (a do tego wystarczy
      przeczytac 3 rozdzialy z Psychologii spolecznej Aronsona i juz jakies pojecie
      sie ma). Na takiej zasadzie nawet ja przewidzialam, ze pewien mezczyzna zdradzi,
      i ze bedzie to zdrada z podwladna (faceta widzialam kilka razy w zyciu, a
      rzeczonej kobiety w ogole, za to znalam jego sytuacje i poglady, wystarczylo).

      Zakladajac, ze jakis demon obserwuje nas caly czas, to na podstawie naszego
      zachowania doskonale wie, gdzie jest nasz slaby punkt.

      Po drugie: nie namawia sie do zabojstwa prosto z mostu. Szatan zawsze
      przedstawia zlo jako dobro albo przynajmniej wymierzenie sprawiedliwosci. Zanim
      namowi do zabojstwa czy kradziezy, podsyca poczucie krzywdy i rozdmuchuje je do
      monstrualnych rozmiarow.
      • wiesia140 Re: nie mówmy Szatanowi? 17.10.09, 13:14
        Szatan wie,ze człowiek z natury che czynić dobro i sprytnie to
        wykorzystuje ubierając zło w szaty dobra. Co do spowiedzi, myślę , że
        tak jak przy modlitwie spuszczana jest na uczestników zasłona, dzięki
        której on nie ma dostępu, przecież to jest indywidualna rozmowa z Bogiem
        , a pan Bóg nie dopuści by "ktoś" Mu się do tego mieszał (inaczej to co
        ustanowił Chrystus byłoby nic nie warta, a przecież wiemy,ze tak nie
        jest). Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka