Jak tam choinka ? ;)

28.12.09, 22:03
"Z tradycji wspólnych zarówno Europie, jak i Ameryce mamy choinkę.
Jednak gdy popatrzymy na drzewko amerykańskie, to już na pierwszy
rzut oka widać, że jest ono całkiem inne niż nasze. Przede wszystkim
ze względu na kolory. W Ameryce najczęściej są to złoto i purpura lub
srebro i granat. Europejska pstrokacizna odpada jako... niestosowna."

W tym samym artykule i o opłatku i jego braku i o pasterce.
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swieta/boze-narodzenie-made-in-china--czyli-jak-swietuje-ameryka,50631,1

a jak się ma Wasza choinka ?
My , jako rodzice, zapowiedzieliśmy, że w tym roku choinka ma być
tylko ubrana w ozdoby ręcznie robione smile I jest smile Pstrokata i
śliczna. Nieprzeładowana, słodka od pierników. A już wszyscy
wątpiliśmy, że się uda.
    • mama_kasia Re: Jak tam choinka ? ;) 28.12.09, 22:53
      Na naszej choince wiszą pierniki, drewniane ludziki, szydełkowe
      aniołki, gwiazdki, serduszka, wyszywane woreczki, papierowe aniołki,
      słomiane ozdoby; część kupiona, dużo zrobionych przeze mnie,
      trochę przez mamę. Ale jest też szydełkowy dzwoneczek, który
      dostałam od jednej pani i aniołek od przyjaciółki smile
      A pod choniką przycupnęła szopka, którą kiedyś zrobiłam z dziećmi,
      a w niej m.in. piernikowe pierwsze litery członków naszej rodziny smile
      • stukotek Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 09:32
        u nas pstrokata, cztery różne łańcuchy, wszystkie własnoręcznie
        zrobione, technikami różnymi. Jeżyki z bibulki też własnoręcznie
        wykonane i sporo ozdób drewnianych, słomkowych i jeszcze szydełkowe
        cudeńka - to już produkcji nie własnej.
        • mader1 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 09:49
          my, choć w tym roku jest choinka wyłącznie z własnymi ozdobami, mamy
          różnie - bywały lata, w których w Ameryce by się spodobała , bo była
          ubrana jednolicie - na czerwono, potem na srebrno... Też ładnie smile
          • atama Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 09:57
            U nas pstrokata z piernikami, słomkami, drewienkami, czekoladowymi
            bąbkami i aniołkami robionymi na szydełku przez babcię. A u babci
            taka amerykańsko złota smile))
            Z tej hamerykańskiej u babci nasz syncio wybrał sobie dwie bąbki i
            też u nas zawisły. Pomieszanie z poplątaniem, ale ile tam skarbów
            można odnaleźć wśród gałązek... ho ho ho smile
    • sion2 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 10:19
      U nas zawsze, od pokolenia babci, choinka jest pstrokata. Wisi na niej doslownie
      wszystko co tylko nazywa sie ozdobą choinkową, a i choinka jest zawsze żywa. NIe
      mamy ozdób wykonanych ręcznie bo na razie nie ma dziecka które by potrafiło je
      wykonywac a starych to nie kręci już smile.
      Tak więc mamy bombki szklane (piekne polskiej produkcji) okrągłe, podłużne, w
      kształcie zwierzątek, mamy ze 3 zestawy plastikowe chinskie (o zgrozo), mamy
      wielkie mnostwo ludzikow, postaci wykonanych z roznych tworzyw: bałwanki,
      pajace, mikolaje, aniolki, szyszki, pajączki etc. Mamy tez rozne łancuchy
      rożnokolorowe.

      U mojego brata na Śląsku zawsze była choinka sztuczna i ubrana jednokolorowo. W
      tym roku jako że dziecko pierwszy raz przezywa świadomie święta (2,5 roku) to
      brat kupił żywa, od podłogi do sufitu. Wiktoria zaczęła tak przeżywac wieszanie
      bombek że brat już postanowił ze za rok kupuje rozne bomki, zwlaszcza w
      kształcie zwierzątek. Wiki do kazdej wieszanej bombki stosowała przemowę w
      rodzaju: "uwazaj! ty mała bombako, uwazaj zeby nie spadnać, uwazaj!!! [-wielkim
      krzykiem], musis ulosnąc, uwazaj bo spadnies" az brat nagrał i mielismy ubaw big_grin.
      Oczywiscie jak przyjechali do nas to nasza pstrokata choinka stanowiła obiekt
      dziecięcego zachwytu.
      • mader1 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:30
        Wiki do kazdej wieszanej bombki stosowała przemowę w
        > rodzaju: "uwazaj! ty mała bombako, uwazaj zeby nie spadnać,
        uwazaj!!! [-wielkim
        > krzykiem], musis ulosnąc, uwazaj bo spadnies" az brat nagrał i
        mielismy ubaw big_grin

        Jejku, pamiętam jeszcze jak ja bawiłam się w jakieś historie bombkami
        i zabawkami choinkowymi...Niektóre w ten sposób traciły żywot wink))
        Pamiętam pięknego pieska,czy Jacka i Agatkę wiszące obok siebie ( ile
        to było gadania - mama chciała, żeby bombki wisiały jakoś z sensem,
        nie w tym samym miejscu, a ja uczepiałam się, że Jacek i Agatka to
        obok siebie powinny być).Taka choinka to był cały bajkowy świat.
        Rozkładana papierowa szopka schowana między gałęziami - tato wkładał
        z tyłu żaróweczkę i to miejsce było rozświetlone specjalnie.
        To było tak dawno.
        Jak tylko moja córeczka podrosła troszeczkę, specjalnie kupowałam
        kilka figurek aniołów czy zwierzątek, pozwalałam postawić szopkę,
        gdzie chciała, żeby mogła układać swoje historie. I układała wink
        Synek głównie objada z łakoci wink
    • budzikowa Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:13
      U nas choinka jest żywa i pstrokata. Wybieraniem choinki od zawsze zajmuje się brat. U niego w mieszkaniu nie ma miejsca na dużą choinkę, ale rekompensuje to sobie kupując ogromną choinkę dla nas. Tym razem jednak choinka jest koślawa i rachityczna, bo dostana w pracy za darmo. Długo ją obracaliśmy, tak, żeby stała atrakcyjną stroną do ludzi. Atrakcyjnej strony nie stwierdzono, więc zastawiliśmy ją stołem i jakoś wygląda.

      Nasza choinka to muzeum bombkarstwa i rękodzielnictwa.
      Są bombki, kupione za pierwszą pensję mojej mamy. Brzydkie, obdrapane, ale zasłużone emerytki, więc wiszą. Są ozdoby, wykonane przeze mnie i braci, kiedy jeszcze byliśmy dziećmi. Wiszą gwiazdki szydełkowe, wydziergane przeze mnie w wieku nastoletnim. Zawsze toczą się o nie awantury, bo rodzina każe mi ściągnąć "te serwetki". Przybywa różnych "wyrazów wdzięczności" od różnych osób - w tym roku doszedł kot z makaronu. Są też pierniczki. A raczej były. Teraz są tylko sznureczki.

      Ważne miejsce w naszych wspomnieniach zajmują ozdoby, których już nie ma. Taki na przykład papierowy anioł, zrobiony przez mojego brata w przedszkolu (dziś lat 33), wisiał na choince przez dziesięciolecia, aż w końcu usunął się w cień po tym, jak odpadły mu majtki z krepiny.

      Moja ulubiona bombka, która już przeniosła się do bombkowego nieba, to tzw. "pikujące anioły". Kupiłam ją na kiermaszu przykościelnym. Wyłowiłam ją w wielkim pudle, bo przykuły moją uwagę uśmiechnięte, długowłose anioły trzymające się za ręce, namalowane dziecięcą ręką. Wzięłam ją i okazało się, że anioły namalowane są do góry nogami. Dziecko najwyraźniej trzymało bombkę za nóżkę i tak malowało, a nie pomyślało o tym, że to właśnie za nóżkę wiesza się bombkę na choinkę. Wyobraziłam sobie rozpacz dziecka, które tak się natrudziło i zorientowało się, że narysowało obrazek do góry nogami. Zapłaciłam za nią jakieś ogromne pieniądze, żeby zrekompensować dziecku tę rozpacz i od tej pory jest to moja ukochana bombka. Anioły lecące głową w dół zostały ochrzczone jako "pikujące anioły" i wisiały przez wiele lat, aż w końcu podczas jakiejś wywrotki choinki zakończyły swój żywot. "Leciały, leciały i doleciały" - podsumowała rodzina. Co roku, gdy otwieram pudło z ozdobami, zawsze mam nadzieję, że moje anioły jednak tam będą sad

      Wisi dosłownie wszystko, każda bombka, jaką ktokolwiek kiedykolwiek przyniósł do tego domu. Nic się nie da ominąć, bo zaraz rodzina pyta: "a gdzie jest taka maleńka bombka z gwiazdkami wydrapanymi cyrklem?"

      Strasznie brzydka ta nasza choinka. Ale ja lubię wszystkie bombki-kaleki, niekochane ozdoby i starocie.
      • sion2 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:25
        O wlasnie,takie klimaty uwielbiam jakopisuje budzikowasmile. Zapomnialam dodac że u
        nas tez jest ok 6 bombekktore maja po 30 lat a jedna ma prawie 40! I to
        szklanasmile, wisiala już na babciowej choince.
      • mader1 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:34
        > Moja ulubiona bombka, która już przeniosła się do bombkowego nieba,
        to tzw. "pi
        > kujące anioły". Kupiłam ją na kiermaszu przykościelnym. Wyłowiłam
        ją w wielkim
        > pudle, bo przykuły moją uwagę uśmiechnięte, długowłose anioły
        trzymające się za
        > ręce, namalowane dziecięcą ręką. Wzięłam ją i okazało się, że
        anioły namalowan
        > e są do góry nogami. Dziecko najwyraźniej trzymało bombkę za nóżkę
        i tak malowa
        > ło, a nie pomyślało o tym, że to właśnie za nóżkę wiesza się bombkę
        na choinkę.
        > Wyobraziłam sobie rozpacz dziecka, które tak się natrudziło i
        zorientowało się
        > , że narysowało obrazek do góry nogami. Zapłaciłam za nią jakieś
        ogromne pienią
        > dze, żeby zrekompensować dziecku tę rozpacz i od tej pory jest to
        moja ukochana
        > bombka. Anioły lecące głową w dół zostały ochrzczone jako "pikujące
        anioły" i
        > wisiały przez wiele lat, aż w końcu podczas jakiejś wywrotki
        choinki zakończyły
        > swój żywot. "Leciały, leciały i doleciały" - podsumowała rodzina.
        Co roku, gdy
        > otwieram pudło z ozdobami, zawsze mam nadzieję, że moje anioły
        jednak tam będą
        > sad

        Jaka piękna historia... czy zauważyliście, że najwspanialsze ozdoby
        to te z historią ? Mamy jednego kota z masy solnej sprzed...
        kilkunastu lat. Był wycinany foremką, której już dawno w domu nie ma,
        pomalowany w granatowo - złote pasy. Nie uwierzę nikomu, kto powie,
        że on jest brzydki. Swoje wiemy - najpiękniejszy choinkowy kot na
        świecie. Jeszcze jest, choć w tym roku odpoczywa.
        • kocianna Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:48
          Ja mam wszystkie całkiem nowe ozdoby, bo w maju, kiedy się przeprowadzałam, nikt
          o Bożym Narodzeniu nie myślał, a ja musiałam się zmieścić w kilkanaście kartonów.

          Ale nowe to...
          aniołki z papieru do wypieków i wacików do demakijażu,
          koty (tak, tak, koty, jak ktoś z Was napisał) z masy solnej, i aniołki, i dużo
          innych masosolnych rzeczy
          szyszki na złoto malowane
          150 pierniczków
          i pięknie ręcznie zdobione bombki, kupowane w fabryce, w której wydmuchano i
          pomalowano je przy mnie
          i śnieżynki wycięte z papieru

          I bombka w kształcie piłki nożnej, specjalnie dla mojej córeczki, fanki
          Liverpoolu i Korony Kielce smile

          A sama choinka to taki biedny, chudy, zwyczajny świerczek, jak to mój mąż
          określił "jak z lat 80-tych", bo na puszystą jodłę nie było mnie tu stać (są
          pięciokrotnie droższe niż w Polsce) - i ma to jednak wiele uroku.
    • 11.jula Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 12:14
      Ale macie fajne choinki smile
      U mnie jest 5 choinek, 3 w pokojach, mała w kuchni i żywa w
      przedpokoju, ubrane w bombki i łańcuchy - prócz tej w kuchni, ona ma
      tylko światełka i malutkie drewniane aniołki. Dwie choinki są
      powieszone na kątowniku pod sufitem, bo mały strasznie się nimi
      interesuje, w dużej choince cały dół juz jest łysy sad
      Mnie sie natomiast nie podobają jednolite choinki, jeszcze ubrane na
      złoto zniosę, ale takich niebieskich całych na przykład nie lubię,
      takie smutne są.
    • godiva1 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 15:09
      Absolutnie sie nie zgadzam, ze w Stanach choinki sa designerskie.
      Moi wszyscy znajomi maja pstrokacizne, domowej roboty lancuchy i
      ozdobki, cukierki, odziedziczone po dziadkach bombki itp. W naszej
      firmie (wielki koncern finansowy) cala dekoracja drzewka to koperty
      z zyczeniami biednych rodzin, ktore nasze firma oplaci.
      Wrecz przeciwnie, kiedy bylam trzy lata temu w Polsce na Swieta to
      uderzylo mnie jak bardzo eleganckie sa choinki, nawet te domowe.
      Moja kuzynka miala wszystko w tartan, jej mama tylko biale ozdobki,
      itp. ale sporo osob mialo tez uroczy balagan.
      Jedyna roznice jaka widze miedzy choinkami tu i tam, to jest gatunek
      sosny - te w Stanach maja krotsze igly, nie wiem, czy tak sa
      hodowane, czy takie sa naturalnie.
      • wiesia140 Re: Jak tam choinka ? ;) 29.12.09, 15:40
        U mojej mamy jest bombka , która jest starsza ode mnie , a mam 33 lata.
        • stukotek Re: Jak tam choinka ? ;) 30.12.09, 08:14
          a u mnie na jednej gałązce dynda ptaszek, którego podobno dostał
          jeszcze mój Tato jako nastolatek. Tato nie żyje od kilkunastu lat,
          ale ja mocując tego ptaszka (uszkodzonego już nieco) zawsze myślę o
          Ojcu.
    • katriel Re: Jak tam choinka ? ;) 30.12.09, 21:13
      U nas w tym roku jest o połowę mniejsza niz zwykle, bo stoi na biurku.
      Tradycyjne miejsce na podłodze zostało zaanektowane przez raczkujące
      niemowlę smile

      A ubrana jest w bombki, po prostu. Ciemnoczerwone i srebrne.
      (Plus trochę słomkowych gwiazdek.)
      Brzmi to może trochę designersko, ale moim zdaniem wcale nie wygląda
      "jak w sklepie". Prawdopodobnie dlatego, że wieszamy zawsze bombki
      blisko pnia, tak że tylko prześwitują przez gałązki. Choinka jest
      zielona i to widać. Kiedy była większa, miewała nawet całe dolne
      piętro w ogóle nieubrane, żeby można się było cieszyć zielonością
      i wspomnieniem lasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja