Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się uwagi

03.02.04, 03:58
Pisze ten post z myślą, że znajdę u Was zrozumienie i radę. Co rano budzi
mnie krzyk 4-letniej córci: "Mamo, jeść (albo mama siku itd). Ten krzyk
sprawia, że wstaję i biegnę jak oparzona. Biegnę, jak oparzona (nieprzytomna)
robić głodomorowi śniadanie, szykować ubranie, wycierać pupę itd. Potem woła
mnie obowiązkowo niemowlę, któro rano sypia z piersią w buzi, bo chce się
obudzić najedzone. A więc taki śpioch i marek nocny jak ja przysypia przy tym
karmieniu. Wreszcie wstaję, gdy maluch się budzi opity mleczkiem(ok.10). Od
razu przybiega wtedy kochana córcia i ma mi mnóstwo do opowiedzenia, bobas
też chętnie by się od razu pobawił. I gdzie tu znaleźć miejsce na modlitwę?
Klękam więc z bobasem na ręku (chce mu się odbić, bo płacze jak ma
nieodbite), córcia gada jak najęta (ten typ tak ma). Próbuję zwrócić jej
uwagę, że chcę się najpierw pomodlić. Zaspana i zagadywana (przez córcię)
zdołam najczęściej pomyśleć: Zapraszam Cię dziś, Duchu Święty, bo bardzo Cię
potrzebuję. Ach, kochany Jezu, co za mętlik od razu!" Nie potrafię się dłużej
skupić w takich warunkach. Może jednak powinnam się tego uczyć? Czasami mam
wrażenie, że przez to siedzenie w domu (jestem mamą niepracującą zawodowo)
coraz bardziej upodabniam się do moich dzieci dostosowując się do ich
potrzeb. Kto ma pomysły dla mnie, jak powinnam nad sobą pracować w tej
kwestii. Jak wy się modlicie, gdy dzieci siedzą Wam na głowach, nieustannie
gadają, przerywają, domagają się uwagi?
    • addria Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 07:42
      A może mogłabyś wstawać trochę wcześniej, kiedy dzieci jeszcze śpią i wtedy na
      spokojnie skupić się na modlitwie? To samo wieczorem.
      Pozdrawiam,
    • liliana22 Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 10:12
      Zaprzyjaźniony ksiądz na moje żale zbliżone bardzo do Twoich, przypomniał mi,
      że modlitwa to nie tylko pacierz, modlitwą jest wszystko skierowane do Boga i
      poradził mi, żeby moją poranną modlitwą ofiarowana Bogu było nasze poranne
      wstawanie z dziećmi i moja opieka nad nimi (u mnie też było tak, że to
      dzieciaki mnie budziły, nie byłam w stanie obudzić się przed moimi
      skowroneczkami). Muszę przyznać, że jak traktowałam nasze poranki jak modlitwę
      to marudzenie dzieci prawie w ogóle mnie nie wyprowadzało z równowagi, jeżeli
      zapomniałam ofiarować, to zdarzały nam się spięcia.
      • isma Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 10:45
        O, Lilu, to, to.
        Ja mam ten komfort, ze jadac do pracy mam na brewiarz pol godziny w tramwaju,
        ale w weekendy to hasla typu "mama am" wzglednie "mama citamy", "mama
        tancyc", "mama oinka" (po 2 lutego skreslic) daja mi asumpt do modlitwy, ze sie
        tak wyraze, czynem.
        Zreszta, ja to malo kontemplatywna jestem...
    • praktycznyprzewodnik Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 10:20
      Wiesz, ja też zawsze sobie mówiłam "to moja jutrznia, w klasztorach też własnie
      w tej chwili rozpoczynają dzień".
      Modliłam się przy robocie.
      Ale mimo wszystko szukalam wolnej chwili na modlitwę, w której czas poświęcam
      tylko Bogu. Zawsze mi się wydawała taka modlitwa jakby lepsza.
      Zamykam sie w garderobie i tam z 1o minut udaje mi się spedzić na modlitwie
      nieprzerywanej dobijaniem się do drzwi i prośbami o podanie skarpetek lub
      ręczników.

      Przekonałam się, ze warto nawet na siłę, te minuty modlitwy wygospodarować, ze
      nasze przekonanie, ze czeka tysiąc niecierpiących zwłoki spraw, to najcześciej
      tylko zwykła nerwowa nadaktywność. Lepiej mniej a z poczuciem celu.

      • liliana22 Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 10:55
        Zgadzam się z Tobą jak najbardziej, tylko niekoniecznie wygospodarowany czas na
        modlitwę musi być rano, najważniejsze (wg tego samego księdza co wyżej) to
        rozpocząć dzień znakiem krzyża (spokojnym, świadomym, który poświęca Bogu - nie
        machnięcie na zasadzie "na odczepnego" ale myślę, że to jest dla Was oczywiste.
        Rozumiem o czym piszesz, ja też mam takie wewnętrzne wrażenie, że taka modlitwa
        jest "lepsza". Na szczęście to nie my o tym decydujemy...
        • ashan Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 11:09
          "mój" wink ksiądz powtarza mi to samo: żebym zaczynała dzień znakiem krzyża i
          aktem strzelistym, w ciągu dnia ofiarowywała Bogu drobne wyrzeczenia (z
          nastawieniem, ze i tak nic co mamy i co możemy dać, nie pochodzi od nas). A na
          dłuższą modlitwę poświęcam czas, gdy dzieci zajmują się sobą wink, zazwyczaj
          wczesnym popołudniem, no i wieczorem, gdy już śpią smile.
          a.
    • marzek2 Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 13:05
      Ja prawie codziennie obiecuję sobie, że jutro wstaję wcześniej, żeby zacząć
      dzień z Bogiem... i ciągle następnego dnia nie jestem w stanie wstać... lenistwo
      po prostu. Ale doszłam też do pewnego wniosku, borykając się na przemian z
      poczuciem winy i olewaniem spraw duchowych w czasie
      pieluchowo-jedzeniowo-zabawowym: kiedy są dzieci, jest inaczej, po prostu jest
      inaczej! Nasze życie toczy się trochę innym trybem co nie znaczy, że Pan Bóg ma
      zostać przesunięty na dalsze miejsce, o nie! Ja osobiście doświadczam tego, co w
      praktyce oznacza Pawłowe "bez przestanku się módlcie" - przecież nie chodzi o
      to, by się nam buzie nie zamykały,ale o ciągłą postawę nakierowania na Boga.
      Moje życie modlitewne to raczej wiele westchnień w ciągu dnia, przy różnych
      okazjach. I choć jest to urywany czas nie uważam, że jestem daleko od Boga. Choć
      przyznaję, że brakuje mi skoncentrowanego czasu z Bogiem i jestem chyba coraz
      bardziej zdeterminowana, by jakoś to sobie zorganizować. Jedna kobieta radziła
      mi kiedyś żebym modliła się kiedy karmię (piersią, rzecz jasna). Już nie karmię,
      ale Ty chyba tak? Słyszałam też o jakiejś matce wielu dzieci, która dawno temu
      (XIX wiek) w celu modlitwy przykrywała głowę fartuchem kuchennym i dzieci wtedy
      wiedziały, że nie wolno mamie przeszkadzać, bo rozmawia z Panem Bogiem smile)
      Myślę, że dzieci powinny wiedzieć, że chcemy się modlić, to ważne. Pamiętam
      kiedyś mój mąż szedł do innego pokoju żeby się modlić i starsza córeczka była
      bardzo przejęta i upominała młodszą by nie przeszkadzała, bo tato się modli. Ja
      lubię teraz (jeśli nie zapomnę) wejść do pokoju dziewczynek, kiedy już śpią,
      posłuchać ich odechów i modlić się za nie, dziękować za to wszystko, co mam od
      Boga. Zachęcam do nawet króciutkiego zwracania się do Boga i szukania Jego
      odpowiedzi na modlitwy (nawet te najbardziej przyziemne) w ciągu dnia - wtedy
      wraca nam właściwa perspektywa. Wierzę, że wszystko można czynić na chwałę Boga,
      do tego też zresztą jesteśmy zachęcani w Biblii. Lepiej jest chyba pamiętać
      (nawet krótko) o Panu Bogu przez cały dzień niż mieć super czas z Nim rano, a
      potem zapomnieć o Nim, co na pewno odbije się na Tobie czy na dzieciach (takie
      są przynajmniej moje doświadczenia).
      Trzymaj się Pana Boga!
    • kramla Re: Jak się modlić rano, gdy dzieci domagają się 03.02.04, 23:02
      Od pewnego czasu staram się wstawać na modlitwę z moim mężem-zanim wyjdzie do
      pracy.Marta wtedy jeszcze smacznie śpi, gorzej z młodszą-wyczuwa że nas nie ma
      i często się wtedy budzi.Jeżeli w trakcie modlitwy,zostaje z nami,jeżeli zaraz
      na początku-bez większych wurzutów sumienia wędruję z nią do łóżka i
      dosypiamwinkPóżniej kiedy już żadna nie śpi(choć obecnie Marta wcześnie
      wychodzi do przedszkola-z mężem) a ja mam zaległe intymności z Bogiem pomocny
      mi jest telewizyjny Budzik lub Jedyneczka.Chociaż czasami niełatwo się skupić
      gdy(mimo zamkniętych drzwi) w oddali słychać głos Pana Tenorka wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja