atama
24.03.10, 09:45
Pytania dzieci bywają trudne. Dzieci poznają świat od zera, dopiero
poznają związki logiczne. Te pytania o podstawy bywają szczególnie
kłopotliwe, jeśli dotyczą spraw wiary.
Ale te pytania przysparzają nie tylko trudności. Czasem stają się
inspiracją do medytacji, odkrycia drugiego dna. Bywają budujące. Nie
tylko pytania.
Nasze dziecko, jak już chce mówić słowa modlitwy, to oczywiście
jakoś je tam jeszcze przekręca.
Inspirujące dla mnie było wczorajsze Ojcze Nasz:
... chleba powszedniego daj nam ZAWSZE...
... jako i my odpuszczamy TWOIM winowajcom...
Ciekawe, prawda?
Podzielcie się Waszymi odkryciami inspirowanymi dziecięcą mową