matizka
24.02.04, 23:42
Hej,
może to jakieś moje stereotypowe myślenie, ale zawsze miałam poczucie, że
powinnam byc w jakiejś wspólnocie, żeby się rozwijać w swoim związku z
Bogiem. Zresztą to chyba prawda w moim życiu - chyba nie jestem zbyt
zdyscyplinowana bez zachety innych ludzi.
A teraz spodziewam się dziecka i nie wiem jak sobie poradzę z tymi
obowiązkami, a co dopiero jeszcze gdzieś wyjść.
Czy ktoś z Was jakoś to rozwiązał? Czy chodzicie np. z małym dzieckiem? I czy
macie poczucie, że lepiej mieć takie miejsce gdzie są inni ludzie z małymi
dziećmi?
Czy może wytłumaczyć sobie, że przez najbliższy rok np. odpuszczam sobie i
koncentruję się tylko na dziecku?
Acha i chyba się przeprowadzamy pod Warszawę, więc do dotychczasowej grupki
bedzie nam daleko.
M.