Jak spędzacie święta?

03.04.04, 15:57
Właśnie, czy jest to czas, kiedy modlicie się więcej, czy odwiedzacie swoje
rodziny, spędzcie czs przed TV, leniuchujecie?
Od jakiegoś czasu czytam to forum i czasem jestem zachwycona. Sama jestem tą
poszukującą, ale umacniają mnie wypowiedzi ludzi, którzy każdym słowem dają
świadectwo swojej wierze. Był wątek o modlitwie o rozmowach o Bogu i nie
mogłam się oprzeć wrażeniu, że niektórzy z nas żyją jakby w innym wymiarze. I
to na co dzień.
A święta czy coś w nas zmieniają?
    • ogolone_jajka Re: Jak spędzacie święta? 03.04.04, 16:06
      Wysypiam się, leniuchuję, idę na obiad do rodziców, robię zaległy remoncik, sprzątam, uprawiam seks. To są moje święta. Aha, czasem jeszcze TV, ale raczej jakiś film na komputerze oglądam.
      Tylko nie wiem carlo7 czy będziesz mną zachwycona hehe.
      • 18lipiec Re: Jak spędzacie święta? 03.04.04, 16:50
        Na leniuchowaniu i odpoczywaniu. Nie myję okien, nie sprzątam, nie modlę się,
        nie latam do kościoła. Głównie leżę w łóżku, czytam ksiązki, uprawiam seks z
        moim narzeczonym gdyż tak na codzień dużo pracujemy, a w święta jesteśmy b.
        zrelaksowani. Oprócz tego jemy jakieś śniadanie, pijemy szampana, oglądamy
        filmy.Zyć nie umierać.
      • carla7 Re: Jak spędzacie święta? 03.04.04, 18:13
        Jajka, wiem, że tak większość spędza święta.
        A Tobą (a raczej Twoim zachowaniem) nie jestem ani zachwycona, ani zdruzgotana,
        nie jestem od oceniania.
        Moje pytanie skierowałam raczej do wierzących forumowiczów.

    • elwinga Re: Jak spędzacie święta? 04.04.04, 14:21
      Dla mnie najważniejsze jest nabożeństwo wielkopiątkowe, bardzo uroczyste, z
      Wieczerzą Pańską. Mam wrażenie, że ono mnie rzeczywiście oczyszcza duchowo. W
      tym roku myślimy jednak o wyjeździe na Wielkanoc, co by oznaczało, że w Wielki
      Piątek nie będzie mnie w zborze - trochę mi tego żal. sad

      • praktycznyprzewodnik Re: Jak spędzacie święta? 04.04.04, 16:11
        U nas przyjęło się w czasach gdzy dzieci były małe, ze ja chodzę w Wielki
        czwartek, maż w Wielki Piatek, a w Wielką Sobotę od lat idziemy całą rodziną na
        nocne nabożeństwo, wracamy około 2 w nocy, przegryzamy to i owo na
        światecznie, a potem spimy do oporu i siadamy do sniadanio-obiadu
        wielkanocnego.
        Lubie oczywiscie także rezurekcję na 6.oo rano, ale już dawno nie byłam.
    • mama_kasia Re: Jak spędzacie święta? 04.04.04, 20:37
      Już kiedyś pisałam o tym, jak przeżywamy Święte Triduum Paschalne.
      Było to w wątku o Wielkiej Nocy. Są to dla nas rzeczywiście najważniejsze
      dni w roku. Mój mąż bierze wtedy wolne w pracy. Wszystkie przygotowania,
      typu jedzenie, sprzątanie staram się zrobić przed wieczorem Wielkiego
      Czwartku. Wtedy to idziemy na Mszę Św. Wieczerzy Pańskiej do kościoła.
      Idziemy wszyscy, łącznie z roczną Gabrysią. Dzieci w kościele trochę
      rozrabiają, ale nikomu to nie przeszkadza. (A w tym roku nasz syn po raz
      pierwszy przystępuje do komunii właśnie tego dnia).
      Wielki Piątek - spotkania na liturgii godzin w kościele, post, modlitwa.
      Też razem z dziećmi. A wieczorem liturgia Męki Pańskiej.
      Wielka Sobota - spotkania na liturgii godzin w kościele, po nieszporach
      strojenie kościoła, wieszanie koszy z kwiatami, strojenie chrzcielnicy,
      ostanie szlify przed Wielką Nocą. A o 22.00 Wielka Noc, która trwa aż do
      rana. Potem niedziela zmartwychwstania i nieszpory kończą Św. Triduum
      Paschalne.
      Kiedyś, na samym początku, gdy tak zaczęłam świętować paschę (a nie byłam
      jeszcze mężatką), tata spytał się mnie:"i co twoje dzieci będą miały za
      święta? Cały czas tylko kościół." A my właśnie chcemy, aby nasze dzieci
      czuły, że są to najważniejsze dni naszej wiary. My czujemy, że z tego płynie
      samo dobro.
      Tak dokładniej o tym, jak przeżywamy paschę, można przeczytać na stronie
      www.budysie.republika.pl
      Kasia
      • kramla Re: Jak spędzacie święta? 04.04.04, 23:04
        A my w tym roku będziemy mieć święta pod znakiem ospy...Normalnie Paschę
        przeżywamy prawdziwie wspólnotowo i rodzinnie na całonocnej Eucharystii, ale
        teraz nie wiem jak będzie.Młodsza Dominika zaraziła się od starszej Marty
        (obecnie już zdrowej) i chyba ktoś będzie musiał z nią zostać w
        domu...Dzwoniliśmy do awaryjnej niańki, ale ta widać nie bardzo się pali na
        świąteczny zarobek.W dodatku Gobbo ponoć nie chorował jeszcze na ospę, więc
        może to choróbsko i jego dopaść.Oby nie.I oby nie na świętasad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja