konkubinka
09.04.04, 15:27
Witajcie
Szukalam w watkach o Chrzcie czy moze znajde cos co by mi pomoglo ale
nie.Dlatego pisze w osobnym watku.
Prosze o pomoc i podpowiedzi - pewnie moj nick(wymyslony na potrzeby innego
forum) juz niektorych zrazil do mojej osoby ale sprobuje...
Moja sytuacja przedstawia sie tak - jestem w nieformalnym zwiazku z
rozwodnikiem.Rozwodnik ów miał ślub kościelny .Nie mamy slubu cywilnego bo do
niczego nam nie jet potrzebny.W swietle prawa jestem samotna matka dwojki
dzieci .
Pierwsze dziecko mam z poprzedniego malzenstwa (tylko slub cywilny) - moj
byly malzonek za chwile stanie przed ołtarzem z nową wybranką.
Drugie dziecko jest z tego związku - nieformalnego.No i zbliza sie czas
Chrzcin naszej córeczki .
Chrzesny , którego dla niej wybralismy jest wobec Kościoła o.k.
Jednak bardzo chciałabym aby Chrzesna została moja Bratowa.Bratowa jest w
formalnym związku (ślub cywilny) z rozwodnikiem, który miał ślub kośielny z
poprzednia żoną.I co teraz?
Czy są szanse na Chrzest z udzialem Bratowej jako chrzesnej.Pytam i prosze o
rade dotyczaca formalnosci gdyz na tematy sumienia nie chce sie wypowiadac i
klocic.Ja uwazam to z wielka hipokryzje, to co mnie otacza.
Uwazam ze ani ja ani Bratowa nie powinnysmy byc postrzegane zle przez Kosciol
w sytuacji gdy pokochalysmy rozwodnikow , poznajac ich dawno po rozwodzie , a
wiec nie majac wplywu na ich malzenstwo.
Uwazam tez ze smieszna jest sytuacja mojego bylego meza w tym wzgledzie.Jako
kawaler zostal ojcem chrzesnym chlopca .Potem ozenil sie ze mna , mamy syna
ale slubu koscielnego nie zawarlismy.A wiec wedle tego co mowi Kosciol to
nieodpowiedni Chrzesny.Jednak teraz jest rozwiedziony , ozeni sie w Kosciele
i znowu bedzie przykladnym Ojcem Chrzesnym.
Dla mnie najwazniejsza jest milosc , zaufanie i cala masa rzeczy , ktore
chrzczacych dzieci Ksiezy w ogole nie interesuja.
Dlatego prosze o porade w kwestii formalnej - jak zalatwic sprawe Chrzcin
mojej - naszej coreczki.