mumin_ek
15.04.04, 20:19
Czesc,
Jak w temacie i nie jest to zaproszenie do dyskusji a raczej moja chec
wykrzyczenia sprzeciwu przeciwko biciu dzieci i stosowaniu kar fizycznych.
Klaps jest zawsze droga na skroty, nie nauczy sie dziecka milosci i szacunku
agresja. Malo tego to nadwerezenie zaufania jakim dziecko nas darzy.
Po to dobry Bog dal nam rozum, zeby powstrzymac wyrywajaca sie do klapsa reke
i porozmawiac lub wytlumaczyc dziecku, a nie bic.
Czy zalezy nam na dobrze wytresowanych dzieciach? Czy takich ktore beda
swiadome siebie i swiadomie dazyc do Boga bez strachu ze je ukarze? Tak, bo
kara fizyczna uczy strachu rowniez, moim zdaniem, w stosunku do Boga, Ktory
Ojcem jest. A On przeciez kocha i wybacza i nie zsyla na nas na co dzien plag
egipskich tylko sytuacje, w ktorych mamy sie uczyc i sprawdzac.
Bog nam ufa ze wychowamy swoje dzieci w milosci, ze bedziemy je szanowac. Czy
nie zastanawialiscie sie nigdy, ze z tego tez bedziemy rozliczeni? Z szacunku
wzgledem naszych dzieci bedacych darem od Boga.
Bycie dobrym chrzescijaninem jest dla mnie w sprzecznosci ze stosowaniem kar
fizycznych wzgledem dzieci. I nic tego mi nie wytlumaczy. Dziecko nie
zrozumie agresji, kara nie jest sposobem, chyba ze na wystraszenie i utrate
kontaktu z dzieckiem.
Aha, Muminek nie jest wychowywany bezstresowo. Ale nie jest karany.
Kasia