adzia_a
21.05.04, 08:50
Wiecie, niedawno o tym pisałam chyba tutaj - przeczytałam, że według opinii i
badań psychologów małżeństwa, którym "się udało" - które przeżyły całe życie
w zgodzie i miłości utrzymywały przez ten czas - świadomie lub nieświadomie -
przyjanmniej kilka rytuałów.
To nie było nic wielkiego - ot, np. pamiętanie o całusie na do widzenia albo
na dobranoc, wspólna kolacja, wspólne wieszanie prania - takie zwykłe,
codzienne rzeczy, które robi się regularnie, o których czasem nawet nikt by
nie pomyślał, że tak potrafią cementować rodzinę...
Co o tym myslicie? jakie macie wspólne przyzwyczajenia ?
--
"Gdybym był przystojny i głupi, kiedy miałem piętnascie lat, to dzisiaj z
pewnością nie byłbym już przystojny, za to w dalszym ciągu głupi"