mamalgosia
22.05.04, 11:13
Mój temat nie ma wiele wspólnego z wychowaniem, ale w sumei każde pytanie
może nam kiedyś zadać dziecko, więc niech moje pytanie będzie podciągnięte
pod tematykę tego forum na tej zasadzie.
A chodzi mi o cierpienie Chrystusa. Oczywiście nie jesteśmy w stanie
wyobrazić sobie ogromu tej męki ("Pasja" trochę to przybliża, ale wiadomo, ze
było jeszcze gorzej). Tak, ale. Wydaje mi się, ze jest całe mnóstwo ludzi na
świecie, którzy cierpią bardziej. I dłużej - męka Chrystusa trwała jednak
trochę ponad dobę, a są ludzie, którzy cierpią latami. NIe chcę podważać
wielkości i znaczenia męki Chrystusa, nie o to mi chodzi, nie chcę jej
umniejszać. Ale czasem rodzi się we mnie taka przekora, gdy mówi się, jak
strasznie Jezus za nas wycierpiał. Głupie te myśli zapewne, ale rodzą się we
mne, cóż poradzić.
Albo Maryja. Chyba nie ma nic gorszego niż patzreć na śmierć własnego
dziecka. To chyba największy ból. Ale przecież Jej ból skończył się trzeciego
dnia- Chrystus zmartwychwstał. A mojej znajomej zmarło dziecko na rękach (po
operacji w szpitalu) i ona z tym bólem pożyje jakieś 50 lat.
Co jest gorsze? Wychodzi na to, ze nasze ludzkie cierpienie jest o wiele
gorsze.
Dzielę się tym z wami, może macie jakieś swoje przemyślenia? A może jakoś
mnie nawrócicie?