Pomoc dla młodej samotnej matki

26.08.04, 09:25
Jeśli jesteście tak bardzo skorzy do pomocy, to i ja dam namiary na osobę,
która tej pomocy potrzebuje.
Jest to młoda, 21 letnia samotna matka z 15 miesięczną córeczką. Poznałam ja
na tym forum a potem spotkałyśmy się w realu. Pisze pod nickiem „mamaeliza”.
Jeżeli ktoś chciałby cos więcej się dowiedzieć na jej temat wrzućcie na
wyszukiwarke jej nick a poczytacie sobie jej historie.
Dziewczyna została sama, zagubiona, z dzieckiem, odrzucona przez rodzinę,
zresztą jej rodzina należy do tzw. patologicznych, gdzie lubi się wypić itp.
Bradzo potzrebuje pomocy. Od niektórych dziewczyn z forum dostałą już ubranka
dla małej i naparwdę jest za to wdzieczna. Można pomoc dziewczynie stanąć na
nogi. Znalazła letnia kuchnie do wynajęcia, ale stan tego lokum jest
opłakany. Na razie udało mi się kupić farbę, znaleźć osoby, które odnowią
pomieszczenia, ale potrzeby są duże. Ona nie ma nic. Ani łóżka, ani mebli,
pościeli, garnków, naczyń, sztućców, kuchenki lub palnika do gotowania. Po
prostu zaczyna od zera. Na razie w tym m-cu nie bardzo mogę ją dodatkowo
wspomóc bo Przemek idzie do przedszkola i już lecę na długach.
Pościel dla maleńkiej i łóżeczko będą. Jeżeli ktoś ma cos zbędnego w domu,
mógłby ofiarować to tej osobie.
Dziewczyna nie jest nastawiona tylko na branie. Sama aktywnie stara się dużo
robić, by polepszyć swój los i widać determinację w jej życiu i w dbałości o
dziecko. Szuka pracy i być może od listopada uda zacząć pracować (mała do
żłobka). Niestety nie skończyła szkoły średniej przez młodzieńcza głupotę.
Staramy si e się o swiadczenia z opieki spoęłcznej, ale procedury sa
długotrwałe.
Aha, bardzo ważne dla katolików na tym forum: ona jest katoliczka i nic nie
wie o moich poglądach. Nie mam zamiaru jej „nawracać” na protestantyzm.
Także Sion, jak chciałabys to mozesz jeszcze pomoc katolickiej matce i
katolickiemu dziecku...
    • adzia_a Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 10:13
      darcia73 napisała:

      > Aha, bardzo ważne dla katolików na tym forum: ona jest katoliczka i nic nie
      > wie o moich poglądach. Nie mam zamiaru jej „nawracać” na protestant
      > yzm.
      > Także Sion, jak chciałabys to mozesz jeszcze pomoc katolickiej matce i
      > katolickiemu dziecku...

      Wiesz co, Darcia, to było bardzo, bardzo niepotrzebne sad
      Podaj adres na priv, będę miała trochę ciuszków.
      Jeśli to dla Ciebie w ogóle coś znaczy - dla protestantki też bym miała.
    • mika74 Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 10:18
      darcia73 napisała:

      > Jeśli jesteście tak bardzo skorzy do pomocy, to i ja dam namiary na osobę,
      > która tej pomocy potrzebuje.
      > Jest to młoda, 21 letnia samotna matka z 15 miesięczną córeczką. Poznałam ja
      > na tym forum a potem spotkałyśmy się w realu. Pisze pod nickiem „mamaeli
      > za”.
      > Jeżeli ktoś chciałby cos więcej się dowiedzieć na jej temat wrzućcie na
      > wyszukiwarke jej nick a poczytacie sobie jej historie.
      > Dziewczyna została sama, zagubiona, z dzieckiem, odrzucona przez rodzinę,
      > zresztą jej rodzina należy do tzw. patologicznych, gdzie lubi się wypić itp.
      > Bradzo potzrebuje pomocy. Od niektórych dziewczyn z forum dostałą już ubranka
      > dla małej i naparwdę jest za to wdzieczna. Można pomoc dziewczynie stanąć na
      > nogi. Znalazła letnia kuchnie do wynajęcia, ale stan tego lokum jest
      > opłakany. Na razie udało mi się kupić farbę, znaleźć osoby, które odnowią
      > pomieszczenia, ale potrzeby są duże. Ona nie ma nic. Ani łóżka, ani mebli,
      > pościeli, garnków, naczyń, sztućców, kuchenki lub palnika do gotowania. Po
      > prostu zaczyna od zera. Na razie w tym m-cu nie bardzo mogę ją dodatkowo
      > wspomóc bo Przemek idzie do przedszkola i już lecę na długach.
      > Pościel dla maleńkiej i łóżeczko będą. Jeżeli ktoś ma cos zbędnego w domu,
      > mógłby ofiarować to tej osobie.
      > Dziewczyna nie jest nastawiona tylko na branie. Sama aktywnie stara się dużo
      > robić, by polepszyć swój los i widać determinację w jej życiu i w dbałości o
      > dziecko. Szuka pracy i być może od listopada uda zacząć pracować (mała do
      > żłobka). Niestety nie skończyła szkoły średniej przez młodzieńcza głupotę.
      > Staramy si e się o swiadczenia z opieki spoęłcznej, ale procedury sa
      > długotrwałe.
      > Aha, bardzo ważne dla katolików na tym forum: ona jest katoliczka i nic nie
      > wie o moich poglądach. Nie mam zamiaru jej „nawracać” na protestant
      > yzm.
      > Także Sion, jak chciałabys to mozesz jeszcze pomoc katolickiej matce i
      > katolickiemu dziecku...
      >

      Darcia, na rany... nie gadaj głupot. My nie pomagamy katolikom tylko po prostu
      ludziom. Czy to jakis watek z zemsty czy jak?
      Trudno komus wysłac meble w paczce czy kuchenke, obawiam sie ,że moze być
      problem. To sa kosztowne rzeczy. Sama w jednym pokoju mam tylko kanape i ławe(
      pozyczone od sasiadów), ale mysle sama o tym aby meble wziąc z caritasu. U nas
      w parafii dominikanów Caritas zbiera meble i rzeczy do domu. Niektóre sa bardzo
      ładne. Panowie z Caritasu pomoga zanieśc na wskazane miejsce. Mysle ,ze jakies
      garnki tez by sie tam znalazły. Nie wiem gdzie mieszka ta samotna mama, ale
      mozna jej to poradzic. No chyba,ze jest z mojego miasta to jej sama wskaze
      miejsce.
      Oj darcia, darcia...
      • darcia73 Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 10:26
        Własnie dziewczyny, jezeli ktos ma namiary na Caritas w białymstoku, to nawet
        ja bym się tam udała. Nic nie wiem o tej instytucji , bo jstem poza KK ale
        pojde wszedzie ,zeby pomoc tej dziewczynie.
    • anek.anek Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 10:47
      pod koniec września planujemy się pozbyć dotychczasowej kanapy. Nie jest jakaś
      super, ot najprostsza Ikea, ale rozkładana i nieduża. Chcieliśmy ją komuś
      oddać, bo sprzedawać nie ma co. Nie jest zniszczona, muszę tylko doprać
      tapicerkę po soczkach mojego maluchasmile Tyle, że ja jestem w W-wie, więc jak to
      zorganizować, skoro rzecz dotyczy Białegostoku???
    • anek.anek P.S. 26.08.04, 10:47
      A czy przyjmiesz taki podarunek od ateistki???
      • darcia73 Re: P.S. 26.08.04, 10:59
        mysle, ze koszt przewozu do białegostoku przekroczy wartośc kanapy sad
        ale anek, dziękuję bardzo, i nie chodzi tu wcale o wyznaniesmile

        Przyznam bez bicia, ze ten post napisalam pod wpływem impulsu, troche złosliwie
        wobec postu Sion. Bardzo mi głupio, ale jestem baba co często kieruje sie
        emocjami.
        Rezczuywiscie, pomoc dziewczynie jest potrzebna, ale bardziej chodzi mi o
        pozbycie jakis starych ubran. narzut, kocow, poscieli itp. Chodzi o to, by
        koszt przesyłki nie przekraczał wartosci rzeczy bo to bez sensu. Najbardziej
        byłabym wdzieczna, gdyby ktos wskazał mi jakies namiary na ten Caritas, w
        ktorym mozna dostac stare meble lub w ogole jakąs pomoc rzeczową. Jestem
        zielona w sparwach katolickich instytucji charytatywnych. W moim miescie
        protestanckich instytucji nie ma bo protestantow jest garstka, ale znajomi ze
        zboru tez straja się jakos pomoc m,in. w odnawianiu tej letniej kuchni.
        • anek.anek Re: P.S. 26.08.04, 11:06
          Szkoda, ale pewnie masz rację. No, nic, kanapy będę chciał się pozbyć. Na
          terenie w-wy mogę zorganizować jakoś transport sama, więc jeśli pod koniec
          września byłby ktoś potrzebujący, to napiszcie do mnie na priv.
        • mama_kasia Re: P.S. 26.08.04, 11:15
          Znalazłam coś takiego
          www.caritas.pl/bialystok/
          Tam jest adres referatu charytatywnego, może się przyda.
          • sion2 Re:ubrania 26.08.04, 11:21
            Jeżeli podasz mi wymiary tej pani, jej wzrost i nr buta oraz czy jest gruba czy
            chuda czy normalna to prawdopodobnie będę mogła jej wysłać pocztą paczke z
            ubraniami dla niej, jeżeli ona tez potrzebuje ubrań

            ja jestem na utrzymaniu rodziców z powodu choroby, będę we wrześniu składała
            papiery o rentę
            dlatego inaczej nie jestem w stanie pomóc

            Kasia
            • darcia73 Re:ubrania 26.08.04, 11:34
              Dzieki Sion, daj jej namiary na Ciebie, jej nick to mamaeliza, wiec jak ktos
              taki napisze to bedzie ona. byc moze uda się zorganizowac cos z Caritasu ale o
              tym napisze na dole watku
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 11:15
      Kurcze, ja tez mialabym do oddania troche mebli, kiedy juz sie bedziemy
      wyprowadzac. Tylko, ze mieszkam w Warszawiesad. I moja corka jest mlodsza od jej
      dziecka, ale jak tylko bede mogla - pomoge.
      pozdrawiam
    • darcia73 Re: Pomoc dla młodej samotnej matki 26.08.04, 11:37
      Dzwonilam do Caritasu, powiedzieli zeby przyjsc w godz. 9-15 i zgłosic
      potrzeby. Na razie nie mają mebli ale czasmi sa ludzie, ktorzy oddaja im meble
      i inne reczy, wiec to zalezy od tego czym aktualnie dysponuja.
      Czyli wynika z tego, z ejak ktos w W-wie ma stare meble i nie chce ich
      odsprzedac w komisie, moze zadzwonic do warszawskiego caritasu, przyjada i
      zabiora a potem przekaza potrzbującycm.
Pełna wersja