anndelumester
14.09.04, 09:10
Lektura
www.znak.com.pl/fragment.php?id=1398 skłoniła mnie do pewnych
przemysleń nad hierarchią moich własnych grzechów

I chyba niestety gniew i pycha ex aequo na pierwszym miejscu

i długo by
mozna na ten temat...zawiść i chciwość hmmm, a i owszem, na nieczystość nie
mam już siły

) (więc znowu pojawia sie i lenistwo

, najlepiej wychodzi w
tym nieumiarkowaniu - ale to chyba nie moja zasługa tylko braku "genu
uzależnienia" i wychowania - bo mimo wszystko trudno mi w jakiś nałóg
popaść ....nawet zakupomania odpada
A tu fragmencik tej interesującej ksiązki :
Pierwsze próby klasyfikacji i zestawienia grzechów pochodzą od
chrześcijańskich mnichów egipskich - ojców pustyni. Ponieważ życie
chrześcijańskie pojmowano wówczas jako wstępowanie ku górze, w ustalaniu
hierarchii grzechów często uciekano się do metafory drabiny lub schodów.
Grecki mnich Ewagriusz z Pontu z IV wieku, który swe ostatnie lata spędził na
egipskiej pustyni, opisywał osiem najniebezpieczniejszych demonów nękających
zakonnika: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, acedię, próżność
i pychę. Zarówno on, jak i Jan Kasjan, który przyjął tę samą klasyfikację,
wyobrażali je sobie na wzór łańcucha, w którym każde ogniwo łączy się z
następnym. Papież Grzegorz Wielki odstąpił nieco od tej tradycji i odwrócił
dotychczasową kolejność grzechów głównych. Dla niego wszystkie grzechy
wypływają z grzechu szatana - z pychy. Od tego czasu coraz popularniejsza
staje się lista siedmiu grzechów (jak siedem plemion Izraela, siedem psalmów
pokutnych, siedem próśb Modlitwy Pańskiej, siedem sakramentów i siedem darów
Ducha Świętego).
Różne wersje kolejności grzechów głównych wskazują na znaczenie, jakie
przypisywano im w różnych okresach. Grzegorz Wielki, Dante i Chaucer
stosowali następujący porządek: pycha, zawiść, gniew, lenistwo, skąpstwo,
obżarstwo i nieczystość. Przez długi czas w katechizmie były uszeregowane w
kolejności: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w
jedzeniu i piciu, gniew oraz lenistwo. Z kolei nowy katechizm wymienia:
zawiść i gniew przed nieczystością i nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu.
Widać więc, że w ascetycznym i monastycznym klimacie początków
chrześcijaństwa w obżarstwie i nieczystości widziano większe zagrożenie niż
na przykład w pysze. Później, w średniowieczu, pychę, a więc bunt przeciw
Bogu, zdecydowanie uznano za najbardziej niebezpieczną. Z biegiem czasu, wraz
z bogaceniem się ludzi, wzrosło też znaczenie chciwości.
Amerykański dominikanin, ojciec Brian Mullady, uważa, że kobiety i mężczyźni
różnią się między sobą również w kwestii skłonności do ulegania grzechom
głównym. Mężczyźni najczęściej popadają w grzech nieczystości, potem kolejno
największą pokusę stanowią dla nich: nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu,
acedia, gniew, próżność, zawiść i wreszcie skąpstwo. U kobiet zaś acedia
plasuje się na samym końcu i jest poprzedzona przez próżność, zawiść,
skąpstwo, gniew i nieczystość, a nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu znajduje
się na końcu. Bywają też próby zastosowania innej kolejności: według
kryterium źle ukierunkowanej miłości - pycha, zawiść, gniew; wadliwej
miłości - lenistwo; niepohamowanej miłości - nieumiarkowanie w jedzeniu i
piciu, nieczystość i chciwość. Pierwsze trzy często nazywa się
grzechami "zimnymi", ponieważ oznaczają odrzucenie związków wspólnotowych.
Trzy ostatnie są "gorącymi".
Pozdrawiam a.