marzek2
04.10.04, 11:08
Od razu zaznaczam, że chodzi mi o lokalne wspólnoty chrześcijańskie właśnie,
a nie o kościół jako taki (KK czy inny). Bo na "normalnej" mszy katolickiej
chyba miejsca dla dzieci niewiele jest, o ile się orientuję. A w zborach
protestanckich pewnie zależy od zboru właśnie.
Do rozpoczęcia wątku skłoniła mnie relacja ciumaka z wczorajszego nabożeństwa,
na którym z powodu smarkających dziewczynek nie miałam przyjemności być. Tak
dla zachęcenia opowiem:
Otóż wczoraj w naszym zborze było rozpoczęcie szkółki niedzielnej (takie
oficjalne, bo zajęcia w czasie nabożeństwa rozpoczęły się już wcześniej).
Wyglądało to mniej więcej tak: przychodząc na nabożeństwo każdy znajdował na
krześle karteczkę z zagadką logiczną, i czapką z granatowej tektury, takim
nakryciem głowy w "chwaścikiem" który wszyscy znają w filmów amerykańskich o
szkole

) W środku tego był przyklejony werset o tym, że "jeśli komuś z Was
brakuje mądrości, niech prosi Boga, który daje bez wypominania" (mniej więcej)
z listu Jakuba. No i całe to dostojne towarzystwo baptystyczne miało sobie te
czapeczki włożyć

) niektórzy mieli problemy

) POtem była próbka lekcji
szkółki niedzielnej - opowiadanie pewnej historii biblijnej przez "ciocię" ze
szkółki przy pomocy flanelografu (rzecz ulubiona przez dzieci na szkółce
podobno). I kazanie nt dzieci, i modlitwa nad liderami prowadzącymi szkółkę.
Ciumak przyniósł czapeczki do domu i do wieczora mieliśmy dwie bardzo mądrze
wyglądające córeczki, którym to ciągle spadało z głowy

) Fajnie, nie?
No więc, jak ta rola dzieci u Was wygląda" Czy podczas "zwyczajnych"
nabożeństw (tu prośba o relacje do ph, svistaka, rybki002 i innych
protestantów),czy na spotkaniach wspólnoty dzieci uczestniczą jakoś aktywnie
(poza przeszkadzaniem i ciągłymi pytaniami - mamo, kiedy będzie szkółka - co
znam z autopsji

)Czy raczej są "wykorzystywane" jako maskotki urozmaicające
uroczystości, święta itp? Ponieważ jesteśmy już dostojnymi rodzicami dziecka
szkółkowego ostatnio uczestniczymy w spotkaniach dla rodziców tychże dzieci.
Mamy fajne pomysły na pokazanie w praktyczny sposób, że dzieci są częścią
Kościoła - np w trakcie uwielbiania zamierzamy wplatać też piosenki znane
przez dzieci (Arka Noego wkracza na nabożeństwa baptystyczne, o jejku

)),
chcemy żeby czytały coś z Pisma w czasie nabożeństwa itp. Ciekawa jestem jak
to wygląda u Was, może podsuniemy sobie jakieś pomysły, sugestie?