Sprawy zdrowotne u mnie :) i u mojej siostry :(

10.01.05, 15:00
My wychodzimy na prostą smile Dziewczyny szaleją od dawna, doprowadzając nas do
szaleństwa swoimi szaleństwami smile Zuzia ma zakaz przedszkola przynajmniej na
styczeń, żeby chronić resztę rodzeństwa zwłaszcza brata, który już ma
"obciązoną kartotekę" po tym zapaleniu płuc. Wszyscy skończyli już
antybiotyki, ale jeszcze siedzimy w domu na wszelki wypadek.

Gorzej z Wojtkiem, synkiem sewerynki, czyli mojej rodzonej siostry. Tydzień
temu skończył antybiotyk, w piątek zupełnie nagle okazało się, że ma paskudną
anginę, na dodatek oni od ponad 3 tygodni nie wychodzą z nim z domu! Więc
wygląda na to, że rodzice mu to przywlekli (oboje pracują z małymi dziećmi
niestety sad sami pozostając zdrowi. Więc od soboty ma drugi antybiotyk i
walczy z bardzo wysoką gorączką (do 40 stopni). MÓdlcie się o siły dla niego w
walce z chorobą i o Boże wsparcie dla Iwony, musi chodzić do pracy, nie może
wziąć chorobowego (bo jest na samozatrudnieniu) i jest bardzo zniechęcona tym
wszytkim.
    • kramla Re: Sprawy zdrowotne u mnie :) i u mojej siostry 10.01.05, 15:25
      A u mnie szpital się dopiero zaczął.Dominika na antybiotykach, Sara i ja sie
      zaraziłysmy i ledwie żyjemy.Najgorsze oczywiście u najmłodszej.Katar, kaszel i
      od niedzieli antybiotyk.Ja półtora miesiąca walczyłam z zapaleniem ucha, teraz
      znowu ledwie zipię, Gobbo coś mówi, że go gardło zaczyna boleć...Ech mogłaby
      sie ta pogoda ustabilizować na normalną zimową, bo jakos te choinki nie
      przystoją...
      • isma Re: Sprawy zdrowotne 10.01.05, 15:35
        Mysmy w ramach protestu przeciwko aurze choinke zlikwidowali ;-(((. A moj
        slubny dzisiaj pojechal z ozdrowiala Miniatura do Kryspinowa (niekrakusom
        wyjasniam, ze to taki podmiejski zalew), ptaki w wiosennych zajeciach
        podgladac.

        Mamy w pamieci wszystkie forumowe chorowitki wink)), prosimy tez o pamiec o
        Sionce, ktora tez troche choruje.
    • mader1 Re: Sprawy zdrowotne u mnie :) i u mojej siostry 10.01.05, 18:47
      Pamietam o Was ... niedobrze,ze tak sie stalo z ta angina. Angina jest
      bakteryjna, wiec to niie oni ja przywlekli.
      Albo jakis wirus przez obnizona odpornosc przerodzil sie w angine,
      albo poprzedni antybiotyk byl niewlaciwy lub za krotko.
      W ogole mowi sie, ze angina czasem rozwija sie wtedy,gdy dziecko z infekcja
      wirusowa,nawet niewielka przezyje jakis stres.Doswiadczylismy tego u nas w
      rodzinie, a dziecko bylo 12- letnie i mialo jedyna dotad angine.
      Pamietam kochana Sionke.
      • alex05012000 Re: Sprawy zdrowotne ... u mnie 11.01.05, 11:49
        no to jeszcze ja się polecam waszej łaskawości ... wczoraj się dowiedziałam o
        poważnych problemach zdrowotnych ... u mnie, jak bardzo poważnych to się okaże
        po wykonaniu pełnej diagnostyki i wizytach u specjalistów ... ale odebrało mi
        resztki apetytu, którego w ostatnim roku i tak nie miałam wiele.... a do tego
        wszystkiego mam anemię, której nic nie bierze.... a ten rok miał być lepszy!!!
        • mama_kasia Re: Sprawy zdrowotne ... u mnie 11.01.05, 12:35
          Będzie lepszy! Nadzieja jest cechą chrześcijanina. Nie mamy wyjścia,
          musimy ją mieć wink

          Moje córki znowu zaczynają katar sad
          Żeby w końcu przyszedł mróz i wymroził wszelkie wirusy i paskudne bakterie.
          U nas ciagle trwa modlitwa za wszystkich chorujących...
        • glupiakazia Re: Sprawy zdrowotne ... u mnie 11.01.05, 13:47
          Mario, bede pamietac w modlitwie. Wierze, ze bedzie dobrze
    • genepis Re: Sprawy zdrowotne u mnie :) i u mojej siostry 13.01.05, 10:12
      A próbowałyście podawać Citrosept?
      Mój maluch byłjuż na antybiotyku, a mimo to nie było poprawy az zaczęłam
      podawac Citrosept (w soku pomarańczowym) i dopiero wtedy przestał gorączkować
      i kaszleć. Rekonwalescencja jeszcze trochę trwała, ale wyszedł na prostą.
      • sewerynki Re: Sprawy zdrowotne u mnie :) i u mojej siostry 15.01.05, 16:44
        dziekujemy za troske i modlitwe. łatwo to nam nie było. Mamy antybiotyk na 10
        dni - przed nami jeszcze trzy dni. Goraczka sie skonczyła na szczescie, zostal
        brzydki mokry kaszel ale coraz rzadziej, w nocy juz spimy. No i mamy taki
        dziwny katar w nosku. W przyszlym tygodniu idziemy na kontrole. Tylko co ja
        moge zrobic zeby on byl zdrowy.
        Bog pokazał mi jedno, choćbym nie wiem jak chciała i próbowała, moje życie nie
        jest w moich rękach a tym bardziej pod moją kontrolą. Cały czas łudze się że to
        ja jestem sterem i żeglarzem, a to bzdura. Przecież na własną prośbę Bóg nim
        jest. Czasem mi się nie podoba ale o ile gorzej by mi było gdyby wszystko
        zależało od mojej marnej mądrości. Także cały czas i mimo wszystko ufam. Panu i
        Zbawicielowi.
    • isma Sewerynki!!!!! 24.01.05, 09:51
      Wylezliscie z chorob? Jak sie macie? Jak Wojtek?
      • sewerynki Do Isma!!! 24.01.05, 12:11
        Kochana, dzieki za troske. U nas ok. Musze przestac bac sie tego mowic i
        wierzyc ze bedzie dobrze. Bylismy juz 3x na zewnatrz w tym jeden raz u Babci z
        Marzek i dzieciakami. Musialabys zobaczyc Wojtka z Mika. Teraz z marzek ostro
        dzialalamy i szukamy wolnego miejsca na 1 tydz wyjazd na ferie. Okazuje sie ze
        nie jest to proste i wszedzie zajete sad No i modlimy sie zeby do tego czasu
        dzieci byly zdrowe. jedziemy same bez mezow. Mamy dalej tylko kaszel wysilkowy
        na ktory daje Ketotifen a jak sie bedzie zaostrzal to trzeba bedzie wrocic do
        Cropozu. Bardzo chetnie bym sie z wami spotkala, z Miniatura ... Tylko kiedy.
        Wredna praca.
        • isma Re: Do Isma!!! 24.01.05, 13:03
          My mamy dobra mete w Rabce (osobna kuchnia na 3 pokoje, z garami i lodowka,
          kazdy pokoj z lazienka, prawie wszystkie z balkonem), jak byscie chcialy
          namiar, to zapraszam na priv.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja