carla7
11.01.05, 13:50
W tym roku było sympatycznie, nawet wspólnie śpiewaliśmy kolędy. Pomimo
całkowitego braku uzdolnień muzycznych u całej mojej rodzinki fałszowaliśmy
donośnie. Prowadziliśmy z księdzem miłą pogawędkę o wszystkim i o niczym.
Ogólnie było to miłe spotkanie, ale ani my ani ksiądz nie poruszyliśmy tematu
wiary. Normalnie z ludźmi jest mi trudno rozmawiać na temat wiary właśnie z
księdzem powinno być łatwiej. A jak u Was wyglądają takie wizyty?