kwirynia
03.02.05, 21:45
Codziennie wieczorem staramy się całą rodziną modlić. Dzieci (syn 7 lat,
córka 4,5) klękają (albo i nie), przeżegnają się i ... na wyścigi mówią
modlitwę, którą nauczyli się w przedszkolu. Niestety czasami to robią stojąc
na głowie, albo się wygłupiając. Nie do końca wiem jak reagować na takie
zachowanie. Z drugiej strony, gdy pytamy się za kogo chcą się dziś pomodlić
bardzo ładnie wymieniają babcię, dziadka, tatę, mamę...
Napiszcie jak to u Was jest?!
Pozdrawiam Ania, mama Frania i Ewy
p.s. uubiona modlitwa moich dzieci
"Dobranoc Jezu, kocham Cię,
Znów Ci podrosłam o jeden dzień.
Proszę niech Twoja święta moc
Czuwa nade mną także w tę noc."