mader1
09.02.05, 17:23
To dziwne z doroslego punktu widzenia, ale gdy bylam dzieckiem
podobala mi sie msza w Srode Popielcowa. Slowa o prochu wcale mnie
nie przerazaly - bo o smierci myslalam w kategorii mojego
szczesliwego pobytu w niebie. Uwazalam, ze Wielki Post fajnie sie
zaczyna - to posypywanie glow bylo bardzo... atrakcyjne ?
Rozmawialamm ze starsza corka - dla niej ta msza jest smutna.I
dziejszy dzien tez.
Srednia wrocila ze mszy z bolem glowy...