Jaka modlitwa dla trzylatka ?

11.03.05, 19:07
Witam,
dziekuję za dostęp do forum.
Wiem, że trochę jestem opóźniona, ale chciałabym zacząć modlić się z 3-letnim
synkiem i mam prośbę, abyście podzieliły/podzielili się ze mną modlitwami dla
dzieci. Jakoś nie znam żadnej, zaczynałam od "Aniele Boży stróżu mój".
Będę bardzo wdzięczna,
pozdrawiam

    • samboraga Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 11.03.05, 21:28
      My z naszym synkiem zrobiliśmy tak: 'Anioła' nauczylismy jak mial 2-3 latka
      (nie pamiętam) i dalej z mężem odmawialismy 'Zdrowaś Mario' i 'Ojcze nasz' sami
      na głos.
      On załapał nie wiadomo kiedy i włączał się do modlitwy, ale dalej
      traktuje 'Anioła' jako dzoecięcą, a tamte jako nasze 'dorosłe'.
      No i zawsze po 'odklepaniu pacierza' jakas modlitwa swoimi słowami i na wesoło
      (dziękuję za znalezienie misia), i na poważnie (prosimy Cię Boże o zdrowie dla
      babci)- wymyślane przez niego i przez nas spontanicznie. No i wtedy to się
      dowiedziliśmy o naszej rodzinie widzinej oczami dziecka....wink
      Do tego przynosi z przedszkola (katolickie) modlitwy typu "Panie Jezu nasze
      Słonko pobłogosław to jedzonko", można je znaleźć w modlitewniku
      pt "Modlitewnik dla dzieci" wyd. 2004 Katowice Księgarnia Sw. Jacka
      (właśnie dla małych dzieci)-naprawdę fajny. Mój szczególnie lubi wierszowaną
      modlitwe (wszystkie to rymowankui) "Boję się"-idealna na złe sny.
      Acha, ostatnio coraz częściej sam wymyśla swoje modlitwy (ma 5,5 lat).
      Oczywiście też widzi jak my się modlimy i to też na niego jakoś wpływa tzn.
      naet jak sie nie modli to się uczy, że mama albo tata modlą się samiitd., ale o
      tym były już wcześnej wątki więc nie bede się wymądrzać.
      Zresztą w tym wieku to chyba bardziej liczy sie i tak nasiąkanie modlitwą
      rodziców-nawet jak 'bachor' kręci się, wierci i w modlitwie rodzicielom tym
      przeszkadzasmile)))
    • mary_ann Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 11.03.05, 23:45
      Ja znalazłam taką modlitwę w necie, urzekła mnie (potem zresztą widziałam ją
      bodajże w modlitewniku dziecięcym polecanym wyżej przez Samboragę). Tak zatem
      modli się moja młodsza córeczka:

      "Do Ciebie, Boże, rączki podnoszę,
      o zdrowie mamy i taty proszę.
      I proszę także - niech mnie od złego
      na każdym kroku aniołki strzegą."


      i ew. dalej:

      "... a ja, dzieciątko małe,
      niech rosnę na Bożą chwałę!"
    • neogobbo Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 12.03.05, 11:58
      Nasze córki (prawie 7 i prawie 4 lata) znają kilka modlitw, które mówią na
      przemian, ale najważniejsze są dwie: jedna spontaniczna (wieczorem na przykład
      dziękują za to co miłego wydarzyło się w danym dniu, proszą o pokój na świecie,
      przepraszają jeśli zrobiły coś złego) i obowiązkowo Szma Izrael, jak zaleca
      Księga Powt. Prawa:
      Słuchaj Izraelu
      Pan jest twoim Bogiem
      Pan jest jedyny
      Będziesz miłował Pana Boga swego
      z całęgo serca swego, z całej duszy swojej
      i ze wszystkich swoich sił
      A bliźniego swego jak siebie samego.

      Początek znają też po hebrajsku

      Sz(e)ma Izrael
      Adonai elohenu
      Adonai ehad

      Młodsza nauczyła się tego jak miała ze 3 lata właśnie, a może nawet trochę
      wcześniej.
      Najmłodsza właśnie skończyła 9 miesięcy, więc jeszcze nie znawink
    • minerwamcg Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 14.03.05, 01:00
      No właśnie, ja tam nie wiem, ale po mojemu te wierszowane modlitewki
      niepotrzebnie infantylizują wiarę, zostawiają w człowieku wrażenie, że to nic
      poważnego, tylko zabawa dla małych dzieci. Jak byłam dzieckiem żenowały mnie te
      wszystkie "Bozie" i "Jezuski"- wolałam "dorosłe" Zdrowaś Mario i Ojcze Nasz.
      Nie mam dzieci - ale jak już z moim najmilszym będziemy je mieć, chyba nauczymy
      je najpierw modlić się własnymi słowami.
      "Aniele Boży" to modlitwa niesłusznie uznana za dziecinną. W ten sposób
      spokojnie może modlić się każdy.
    • mama_kasia Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 14.03.05, 09:05
      Witaj smile
      Nasze córki (bo syn już po pierwszej komunii, więc to inna para kaloszy wink)
      modlą się spontanicznie; dwulatka samą swoją obecnością i czasami wznoszeniem
      rąk na Ojcze nasz, a sześciolatka spontanicznie, dziękując i prosząc. Ojcze
      nasz mówi, ale tylko jak ktoś mówi razem z nią, podobnie z innymi modlitwami.
      Jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, abym uczyła jej czegoś na pamięć.
      Wierszyków, piosenek uczy się przy okazji. Modlitwy też się kiedyś nauczy smile
      Dla mnie najcenniejsze jest to, że chce się modlić i że chce samodzielnie,
      swoimi słowami rozmawiać z Bogiem. Chociaż nie ukrywam, modlitwy "tradycyjne"
      są dla mnie bardzo ważne i wiem, że powinna je znać.
      Ciekawi mnie, czy uczycie dzieci modlitw czy uczą się "przy okazji"?

      Neogobbo, jak Wasze dziewczynki nauczyły się Szma Izrael? To jest właśnie
      jedna z tych ważnych modlitw ...
      • isma Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 14.03.05, 09:33
        Oo, to ja mam podobne wrazenie z tymi wierszykami ;-(((. Poniewaz my
        sie "Aniolkami" i "Boziami" nie modlimy, a dziecie nasze uczy sie wylacznie
        przez nasladownictwo, sadze, ze nimi nie nasiaknie...
        Miniatura nauczyla sie Ojcze Nasz od Taty, ze sluchu. Nie wkuwala wink)).
        • glupiakazia Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 14.03.05, 11:56
          My zaczynamy zawsze od "Panie Boze dziekujemy Ci za dzisiejszy dzien" i tu
          nastepuje dowolnosc: poczynajac od "za nowego delfinka" poprzez "za pojscie na
          basen" ale zdarzylo sie takze piekne "za zmecznenie". Potem czesto sa prosby o
          zdrowie i potem przechodzimy do czesci "oficjalnej" i modlimy sie
          po "doroslemu" Ojcze Nasz, Zdrowas Mario, Aniele Strozu. Dzieci nauczyly sie
          wiec mimochodem, sluchajac. Ale wersje zinfantylizowane tez znaja, bo odmawiaja
          z babciami.
    • a_weasley Bozia contra Bóg - przykład mój i moich bliskich 14.03.05, 11:58
      Pierwsze modlitwy, jakie pamiętam, i ile mniej więcej miałem lat:
      - znak Krzyża Świętego (3 lata)
      - Ojcze nasz (4 chyba)
      - Zdrowaś Mario (5), jakoś w podobnym czasie Chwała Ojcu
      - Wieczny odpoczynek (6) - wieczorem w dniu, w którym przed domem, w którym
      mieszkaliśmy na wsi, przeszedł pogrzeb
      - i w wieku 7 lat, kiedy już zaczynałem rozpracowywać Skład Apostolski i znałem na pamięć
      jakąś obłędną ilość kolęd, zostałem nauczony dwóch wierszyków tutaj cytowanych. "Aniele
      Boży" w pierwszej klasie na religii, a "Do Ciebie Boże" nauczyła mnie babcia.
      Szczęśliwie bowiem babcia mieszkała (i do dziś mieszka) w bezpiecznej odległości (350 km).
      Moja mama nie czuła potrzeby Boziowania (chlebusiowania w mówieniu o sprawach
      doczesnych zresztą też nie), a ojciec, pobożny konkretną, daleką od egzaltacji wszelakiej
      pobożnością Poznaniaka i w dodatku inżyniera, nie zniósłby.
      Ta sama babcia miała natomiast pole do popisu przy swoich pozostałych wnukach (szt. 2).
      Jestem do dziś człowiekiem wierzącym, pochlebiam sobie, że głęboko. Również dla mojego
      brata sprawy wiary są bardzo ważne.
      Moi kuzynowie są dziś kompletnie obojętni religijnie, ślub brali tylko w magistracie (kuzyn z
      wpadki postudniówkowej, kuzynka mając już 7-letnie dziecko), oboje się porozwodzili.
      Minerwo - własnymi słowami, powiadasz? Brzmi sensownie. Taka modlitwa w naturalny
      sposób rośnie razem z dzieckiem. I można nawet tym się kierować przy ocenie, czy już czas
      nauczyć dziecko tej czy owej modlitwy ustalonej.
      • minerwamcg Re: Bozia contra Bóg - przykład mój i moich blisk 14.03.05, 12:38
        No więc właśnie. Moim zdaniem modlitwa "po swojemu", choćby to miało być
        podziękowanie za robaki (tak się modliła córka znajomych, spotkawszy na
        spacerze kilka dorodnych dżdżownic) pomaga nawiązać osobistą relację z Bogiem.
        Nie z "Bozią". Z kimś, kogo traktuje sie serio i do kogo mówi się nie
        odświętnie wyklepanym wierszykiem, ale normalnie - jak do kogo nie widać, ale
        kto kocha i rozumie. Ta osobista relacja jest po mojemu niesamowicie ważna.
        Inaczej przyjmuje się zasady dyktowane przez kogoś, z kim się od zawsze zżyło
        na płaszczyźnie osobistej, a inaczej przez kogoś, kogo albo nie traktuje się
        poważnie, albo w ogóle nie uważa za osobę (albo zgoła kim sie jest straszonym).
        Myślę, że Twoi kuzyni, Arthurze Weasley'u, padli ofiarą takiej
        właśnie "nieosobowej" relacji z Szefem, bo innej zwyczajnie się nie nauczyli,
        ponieważ nie mieli gdzie. Ani, niestety, od kogo.
    • samboraga Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 14.03.05, 21:57
      jestem jak najbardziej przeciw infantylizowaniu religii i Boga
      i jak najbardziej za tłumaczeniem dziecku relacji z Bogiem na poziomie dziecka

      rymowankom faktycznie do poziomu Lokomotywy czy Ptasiego radia daleko, nawet do
      Jachowicza daleko a to w końcu klasyka naszych babc-prababc (a tez rymy, az
      huczy)
      licze na to ze z rymowanek sie wyrasta, tak jak sie wyrasta z Biblii dla dzieci
      mam nadzieje ze moje dziecko tez wyrosniewink


      a wzorce co dalej chyba ma
      dla mnie wzorem modlitwy (a jednoczesnie pieknej poezji) sa psalmy
      tak się lubie modlic najczesciej
      • minerwamcg Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 15.03.05, 16:07
        Tylko musisz uważać, bo przy 119 dziecko zaśnie w połowie, a tych
        wszystkich "złorzeczeń pod adresem wrogów Izraela" się przestraszy smile))) Można
        zresztą psalmy potraktować twórczo i przy 150 zaproponować dziecku te
        instrumenty muzyczne, które zna, a przy 23 oglądać zdjęcia pięknych łąk.
        • mama_kasia Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 15.03.05, 23:35
          A jest też książka "Chwalę Ciebie Panie Boże!" - psalmy dla
          najmłodszych, gdzie są fragmenty psalmów (krótkie); niektóre
          psalmy połączone ze sobą. Z bardzo kolorowymi obrazkami.
          Najmłodsza szuka misiów, a starsza słucha psalmów.
          • wiga1968 Re: Jaka modlitwa dla trzylatka ? 29.03.05, 17:10
            W naszym domu nie dzielimy modlitw na dziecięce i dorosłe. Staramy się
            codziennie modlić całą rodziną, a małe dzieci najpierw uczestniczą w modlitwie
            siedząc na rękach taty, czy mamy, potem bawią się obok i niby nie słuchają, a
            po jakimś czasie okazuje się, że umieją powtórzyć i Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo
            i nawet Pod Twoją obronę. 4 letnia córka już od roku prowadzi dziesiątkę
            różańca sama podając intencję. Od 2 mies. mamy dwoje dzieci w rodzinie
            zastępczej i choć to wiekowo nie są 3 latki (psychicznie jak najbardziej).
            Początkowo siedziały przy modlitwie i słuchały. Teraz już coraz częściej modlą
            się razem z nami.
Pełna wersja