Do Taize z malym dzieckiem

14.03.05, 15:11
Wpadl nam do glowy taki pomysl.
A dokladniej mojemu mezowi - on tam bywal, pracowal, ja nigdy.
Widzielismy na stronie, ze tak mozna.
Czy ktos z Was byl kiedys z cala rodzina?
Mu bedziemy tylko z Tola, ktora bedzie miala wtedy dwa lata i jest bardzo
zywym dzieckiem. Z doswiadczen z polskiego kosciola wiem ze tu u nas dzieci
raczej wszystkim przeszkadzaja (mam zle doswiadczenia). A jak jest tam?
Ktos z Was byl?
pozdrawiam
sylwia
    • samboraga Re: Do Taize z malym dzieckiem 14.03.05, 22:19
      w Taize nie bylam, ale jechalam z 2 latkiem (spokojnym!)2000 km samochodem
      koszmarsad((
      a na miejscu-zwiedzanie albo skupienie na czymkolwiek tylko wymiennie (jedno
      zostaje z dzieckiem)
      to raczej nie kwestia wyboru miejsca tylko 'posiadania' 2-latka
      pociesz sie ze za rok jest odrobinke lepiej itd. co roku, az Ci dziecko samo
      wyfruwa z gniazda wink)))
    • minerwamcg Re: Do Taize z malym dzieckiem 15.03.05, 00:04
      Z tego, co słyszałam od przyjaciół - bo sama nie mam dzieci - do Taize jak
      najbardziej można przyjechać z maluchem (oni byli). Zapytaj męża, skoro tam
      bywał, to pewnie wie, czy na miejscu rzeczywiście są jakieś wolontariuszki-
      babysitterki - moi przyjaciele twierdzą, że takowe były i zajmowały się dziećmi
      podczas gdy rodzice modlili się albo pracowali.
      A 2000 km z dzieckiem w samochodzie... No cóż. Wiele zależy zarówno od dziecka
      (znałam maluchy, który spały w samochodzie czy samolocie jak aniołki) jak i
      samochodu (komfort jazdy).
      • mamaanieli Re: Do Taize z malym dzieckiem 15.03.05, 10:29
        Byłam w Taize.. Cudowne miejsce. Może kiedyś wrócę właśnie z mężem i dziećmi?
        Dzieci nikomu tam nie przeszkadzają - widziałam tam maluchy... A jak się brat
        Roger ucieszy... Pozdrawiam.
    • sylwiksylwik Re: Do Taize z malym dzieckiem 15.03.05, 11:46
      Nie martwi mnie podroz. Jechalibysmy przez dwie noce. Nadzien bysmy sie gdzies
      zatrzymali a tola w nocy spi. Bardziej martwi mnie pobyt na miejscu. Tola jest
      zywym dzieckiem i widze ze w kosciele w Polsce Tola przedewszystkim wszystkim
      przeszkadza, bo chodzi po kosciele.... W kosciolach w ktorych bylam do tej pory
      przyjete jest ze przychodzi sie z maluszkiem ktory spi grzecznie w wozeczku a
      potem z grzecznym pieciolatkiem. A z dwu - trzylatkiem niech sobie rodzice radza
      w zaciszu domowym a nie przy ludziach, ktorzy chca sie skupic.
      Zastanawiam sie jakie tam jest podejscie do takich dzieci czy nie bede sie czula
      ze wszystkim przeszkadzam bedac z dzieckiem?....
      • mamaanieli Re: Do Taize z malym dzieckiem 15.03.05, 19:46
        No piszę, że nie... Tam jest zupełnie nieprawdopodobnie. Tak powinien wygląć
        cały Kościół. Sprawdź sama.
Pełna wersja